www.o2.pl /
www.sfora.pl | Środa [16.09.2009, 09:42] 2 źródła, 1 wideo
MAFIA ZATAPIA TOKSYCZNE ODPADY U WYBRZEŻY WŁOCH
Ekolodzy twierdzą, że robi to od lat.
Nielegalne składowanie toksycznych odpadów to kokosowy interes. Nic dziwnego więc, że zajęła się nim mafia. Jak informuje BBC, sprawą zatopienia u wybrzeży Włoch statku z radioaktywnymi odpadami zajmuje się tamtejsza prokuratura.
O sprawie poinformował jednego z sędziów zajmujących się mafią jego informator. Wysłany na wskazane przez niego miejsce batyskaf potwierdził, że na dnie leży nieuszkodzony statek. Wokół niego leżą zaś żółte beczki z odpadami oznaczonymi jako niebezpieczne.
BBC dowiedziało się, że jeśli potwierdzi się informacja, że w beczkach znajdują się toksyczne lub radioaktywne substancje, natychmiast rozpocznie się poszukiwanie 30 innych statków, które rzekomo zostały zatopione u wybrzeży Włoch przez mafię.
Greenpeace i inne organizacje ekologiczne od lat tworzą listę statków, które zaginęły w tajemniczych okolicznościach u wybrzeży Włoch i Grecji. | WB
www.o2.pl | Poniedziałek [03.08.2009, 14:51] 5 źródeł
OCEANY I MORZA ŚWIATA PODNIOSĄ SIĘ O METR
Niepokojące prognozy dla świata.
Najgorszy scenariusz przewiduje, że do końca tego stulecia poziom mórz wzrośnie do 82 cm. Jeżeli uda się spowolnić ocieplanie klimatu, jedynie o 7 cm.
Opisana w "Nature Geoscience" teza poparta została badaniami na morskich skamielinach i zapisami temperatury z próbek lodu z przeszłości.
Zdaniem dr Marka Siddala z uniwersytetu w Bristolu budowanie modeli prognostycznych w oparciu o informacje sprzed 22 tys. lat jest o wiele bardziej dokładne niż stosowane teraz - czytamy w serwisie ArsTechnica.com.
Badania te są o tyle istotne, że na ich podstawie widać, jak obecne ocieplanie się klimatu będzie wpływało na podnoszenie się poziomu mórz w kolejnych stuleciach. | JS
[Trzeba przynajmniej utrzymać tempo spalania paliw kopalnych jak węgiel, ropa naftowa, w imię UTOPIJNEGO dobra; ZGODNIE Z OBECNIE STOSOWANYMI TEORIAMI EKONOMICZNYMI, to w tedy będzie coraz szybciej lepiej... - red.]
www.o2.pl /
www.sfora.pl | Czwartek [24.09.2009, 15:33] 1 źródło
LODOWCE ZNIKNĄ SZYBCIEJ NIŻ PRZYPUSZCZALIŚMY
Naukowcy zmierzyli to laserami z kosmosu.
Najszybciej topnieją pokrywy lodowe na Antarktyce i Grenlandii.
Analiza milionów zdjęć wykonanych przez NASA wskazuje, że najszybciej proces zachodzi w miejscach, gdzie lód wpada do morza - pisze brytyjski "Telegraph".
Tzw. "dynamiczne topnienie" lodowców zachodzi na całej szerokości geograficznej Grenlandii, przyspieszyło na linii brzegowej Antarktyki i zachodzi nawet w głębi kontynentu.
Proces spowodowany jest ogrzewaniem się wód otaczających masę lodową.
Wygląda na to, że za przyspieszone topnienie lodowców odpowiadają głównie ciepłe prądy oceaniczne - mówi dr Hamish Pritchard autorka badań z British Antarctic Survey.
Jak na naszą przyszłość wpłynie topnienie lodowców, to póki co zagadka. Naukowcy mają w tej chwili bardzo mało danych na ten temat. Potrafią stwierdzić tylko, że z całą pewnością
podniesie się poziom wód na całym świecie.
To właśnie dlatego potrzeba tego typu badań. Obserwacja z kosmosu, to obecnie jedyna forma badań, która przynosi efekty - mówi Laura Edwards z Bristolu | JP
www.o2.pl /
www.sfora.pl | Środa [16.09.2009, 13:36] 5 źródeł
KLIMAT ZABIJE NAS SZYBCIEJ NIŻ MYŚLIMY
Lekarze: globalna katastrofa już nadciąga.
Globalne ocieplenie zagraża zdrowiu i życiu miliardów ludzi. Katastrofa zdrowotna dotknie nie tylko mieszkańców najbiedniejszych państw. Dramatyczny apel o przeciwdziałanie zmianom klimatycznym podpisało 18
międzynarodowych organizacji medycznych, które skupiają najwybitniejszych specjalistów - donosi "The Guardian".
Treść wystąpienia lekarzy i naukowców publikują prawie wszystkie brytyjskie dzienniki i światowe agencje, podkreślając wagę dokumentu.
Autorzy raportu o skutkach zmian klimatu na życie ludzi uważają, że politycy za wszelką cenę powinni dojść do kompromisu w walce z tym problemem. Ocieplenie klimatu jest zjawiskiem globalnym, zanieczyszczenia nie znają granic. Niezbędne do redukcji tego zagrożenia środki powinny być postrzegane nie jako koszt, lecz jako szansa na przetrwanie - podkreślają sygnatariusze apelu.
Lekarze wzywają do przyjęcia radykalnych rozwiązań podczas grudniowego szczytu klimatycznego ONZ w Kopenhadze. Ich zdaniem jeśli politycy nie wykażą determinacji w tej sprawie już za kilkanaście lat na świecie będzie można mówić o katastrofie zdrowotnej. Będzie ona efektem suszy i powodzi, które obniżą plony oraz zbiory, wyczerpania zasobów wodnych w części regionów świata, migracji na wielką skalę czy narastających konfliktów.
Naukowcy przypominają, że już dawno badania wykazały, że wzrośnie liczba ofiar głodu, chorób zakaźnych i upałów. | AJ
www.o2.pl /
www.sfora.pl | Wtorek [15.09.2009, 22:40] 1 źródło
CHCESZ URATOWAĆ ZIEMIĘ? UŻYWAJ PREZERWATYW
Kolejne badania potwierdzają: planecie lepiej bez nowych ludzi.
Jako pierwsi do tej zasady zastosować się powinni Amerykanie. Jedno dziecko z USA to dodatkowe 1644 tony dwutlenku węgla - "Washington Post" cytuje badanie przeprowadzone w stanie Oregon.
Dziecko z Bangladeszu sprowadza na Ziemię 91 razy mniej dwutlenku węgla. Potwierdzają to też najnowsze badania brytyjskiej London School of Economics.
Irracjonalne tabu wokół kontroli urodzeń musi się zakończyć - mówią brytyjscy naukowcy. Nie można zmniejszyć ilości wydzielanego dwutlenku węgla nie przejmując się nadmiernym zaludnieniem planety.
Zmniejszenie populacji przeliczono na konkretne zmniejszenie emisji CO2.
Jeżeli w najbliższych 40 latach wyda się 220 mld dolarów na upowszechnienie środków antykoncepcyjnych można zmniejszyć ilość narodzin o pół miliarda. To z kolei zapobiegłoby wydzieleniu do atmosfery 34 mld ton dwutlenku węgla.
Liczone w roku 2020, koszt zmniejszenia produkcji jednej tony CO2 wynosiłby 7 dolarów. W tym momencie przeliczana na koszt zredukowanej tony dwutlenku węgla energia słoneczna kosztowałaby 51 dolarów a wiatrowa 24 dolary - czytamy w "The Washington Post". | JS
www.o2.pl /
www.sfora.pl | Środa [16.09.2009, 10:11] 1 źródło
W POLSCE WYSTERYLIZOWANO TYSIĄCE KOBIET?
Statystyki nie mówią prawdy.
Według oficjalnych danych NFZ w Polsce przeprowadzono w ubiegłym roku 27 zabiegów sterylizacji kobiet. Mogło ich być jednak nawet tysiące, bo w Polsce istnieje sterylizacyjne podziemie - alarmuje "Tygodnik Powszechny".
Dziennikarze gazety twierdzą, że takie zabiegi nielegalnie wykonuje się na życzenie kobiet (jako metodę antykoncepcji), a część bez ich wiedzy podczas cesarskiego cięcia. Tymczasem zabieg trwałego pozbawienie płodności zagrożony jest karą nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Część przypadków uzasadnia się medycznie, ale większość nie jest zapisywana w dokumentacji, bo lekarze obawiają się kary. Istnienie takiego procederu potwierdzają w nieoficjalnych rozmowach z dziennikarzami tygodnika lekarze, położne oraz same pacjentki.
Wiele Polek, którym odmawia się ubezpłodnienia jako sposobu antykoncepcji, wyjeżdża wysterylizować się do innych krajów Europy - dodaje "Tygodnik Powszechny". | AJ
http://www.klimatdlaziemi.plWPŁYW GLOBALNEGO OCIEPLENIA NA GOSPODARKĘ
Globalna gospodarka już teraz musi wydawać 1 proc. PKB (184 mld funtów) rocznie na przeciwdziałanie globalnemu ociepleniu. W przeciwnym razie musimy się liczyć z tym, że za 10 lat koszty będą 20-krotnie wyższe.
www.o2.pl /
www.sfora.pl | Piątek [28.08.2009, 06:09] 1 źródło
ILE KOSZTUJE NAS GLOBALNE OCIEPLENIE
Trudno nawet wyobrazić sobie taką kwotę.
Organizacja Narodów Zjednoczonych początkowo oceniała koszty adaptacji do zmieniających się warunków klimatycznych na Ziemi na ok. 40-170 mld dolarów rocznie - podaje "Telegraph".
Koszty te porównywalne są do organizacji 3 igrzysk olimpijskich rocznie.
Jednak nowe badania pokazują, że realny koszt ochrony ludności i budynków przed podniesionym poziomem morza oraz temperaturą będzie co najmniej 3-krotnie wyższy niż oceniano.
Nowa kwota sięga 500 miliardów dolarów.
Skąd ta różnica?
Poprzednie badanie nie brało pod uwagę częstszych burz, zwiększonego ryzyka chorób wywołanych wyższą temperaturą oraz zanikającego parasola chmur (z powodu wycinania lasów tropikalnych) - podaje "Telegraph".
Najnowszy raport został przygotowany specjalnie z myślą o spotkaniu w Kopenhadze, gdzie przedstawiciele 90 krajów będą rozmawiać o zmieniającym się klimacie.
Ilość pieniędzy jaką zebrani w Kopenhadze przeznaczą na ten cel, pozwoli określić czy osiągniemy porozumienie w kwestii globalnego ocieplenia - mówi prof. Martin Perry były przewodniczący Intergovernemental Panel on Climate Change. | JP
„WPROST” nr 1046, 15.12.2002 r.: 500 miliardów złotych wyłudzili (w ciągu 12 lat) od nas górnicy, kolejarze, rolnicy i politycy.
Tylko w latach 1990-2005 dopłaty do górnictwa wyniosły 65 mld zł.
„NEWSWEEK” nr 34, 28.08.2005 r.: Według wyliczeń rządu w ciągu 15 lat z podatków będziemy musieli dołożyć górnikom 97 mld zł.
www.interia.pl | Czwartek, 27 listopada (17:05)
Dodatkowy koszt stosowania węgla w gospodarce to 354 mld euro rocznie - wynika z raportu organizacji ekologicznej Greenpeace, zaprezentowanego w czwartek na konferencji.
http://www.klimatdlaziemi.plEmisja CO2: Transport
Aktualnie po drogach świata jeździ 1 miliard
samochodów – 200 milionów ciężarówek i 800 milionów
samochodów osobowych, a przewiduje się, że do 2050 roku liczba aut podwoi się do 2 miliardów.
Warto też zaznaczyć, że samochody odpowiadają za 65% zanieczyszczeń emitowanych na obszarze Unii Europejskiej. Do tego spaliny
samochodowe są dużo bardziej szkodliwe dla ludzi niż zanieczyszczenia pochodzące z przemysłu, bo rozprzestrzeniają się w dużych stężeniach na niskich wysokościach w bezpośrednim sąsiedztwie ludzi.
Koszt transportu samochodem osobowym jest w rzeczywistości wyższy niż płacą za to użytkownicy
samochodów – bezpośredni koszt jednego kilometra jest pokrywany w zaledwie 25 procentach przez użytkownika samochodu, resztę kosztów ponosi społeczeństwo.
Wyprodukowanie samochodu to emisja ~5 ton CO2, nie mówiąc już o jego wykorzystywaniu.
To tylko część - z morza - przykładów (tytuły newsów)...
http://info.wiadomosci.gazeta.pl/szukaj/wiadomosci/plamach+ropyPLAMA ROPY W ZALEWIE SOLIŃSKIM
Australia: 15-kilometrowa plama ropy po starciu kontenerowca z cyklonem
W kierunku Pomorza płynie plama ropy
Plama ropy dociera do wybrzeży Francji
Plama ropy u wybrzeży Australii
Duża plama na Bałtyku: rybak wylał ropę do wody
Plama ropy odsuwa się od Galicji
Plama ropy na Bałtyku u wybrzeży Szwecji
Liban: Powojenna plama ropy
Plama ropy czy film olejowy
Plama ropy na Łynie
Plama ropy zagraża Puszczy Goleniowskiej
Trwa akcja usuwania wielkiej plamy ropy z Wisły
Uszkodzony tankowiec z ropą u wybrzeży Hiszpanii może spowodować katastrofę ekologiczną
Ropa na rzekach, najpewniej przez deszcz
Rosjanie straszą wyciekiem ropy w Polsce
Wyciek ropy na platformie. Ewakuowano 200 osób
Płynie Wisła, płynie z ropą do Bałtyku
Turcja: pożar ropy na Zbiorniku Atatürka
Ropa na Warcie. Kto zanieczyszcza rzekę?
Ropa na ulicach
Strażacy zatamowali wyciek ropy
Ropa w wodzie
Ropopochodna plama na Odrze
Plama na Silnicy
Droga walka z ropą na Wiśle nie dała efektów
Ropopochodna plama dryfuje na Bałtyku na północ od Ustki
Po sołackim stawie pływała wczoraj ropa
Ropa niszczy Galapagos
Katastrofa ekologiczna w Australii gorsza niż sądzono
Zanieczyszczone przez ropę i olej napędowy plaże na
wschodnim wybrzeżu...wyciekło nawet ok. 230 ton
ropy i oleju napędowego. Nawet 10 razy więcej...
Czy doszło do skażenia zalewu?
W Rotterdamie od piątku usuwane plamy ropy naftowej,
powstałe po uderzeniu statku w terminal naftowy.
Katastrofa tankowca na Morzu Żółtym
...fotografie opustoszałego libańskiego wybrzeża skażonego wielką plamą ropy, która wypłynęła ze zniszczonej rafinerii.
Martwe ptaki w Zatoce Gdańskiej
Ptaki giną na Bałtyku
Antarktyka: Z płonącego japońskiego statku może wypłynąć 1,3 mln litrów oleju
Olej znów leje się do Wisły z rury PERN-u
...w niedzielę potężna plama oleju znów zanieczyściła Wisłę na blisko 20-kilometrowym odcinku.
Wyciek oleju na Wiśle dotarł do Rosji
Fabryka asfaltu zatruwa życie mieszkańcom Marcinkowic
Ekolodzy ratują Wisłę przed skażeniem
Tankowiec-szmugler poszedł na dno w Zatoce Perskiej
...Jednakże często całe rzeki ropy płynęły z szybów wprost do morza...
...wyciekło przynajmniej 100 ton ropy (ok. 84 tys. litrów), tworząc na wodzie plamę o powierzchni ok. 13 kmkw
Bułgaria: Serbska rafineria skaziła wody Dunaju
Zanieczyszczenia płyną Wartą
Ornitolodzy z Białorusi alarmują, że wojna nad Zatoką Perską zagraża...
Australia: 15-kilometrowa plama ropy po starciu kontenerowca z cyklonem
http://209.85.129.132/search?q=cache:Xs-S3YMYw_wJ:www.progressio.pl/Dokumenty/Programy/naszaplaneta.doc+akumulatory+toksyczne+truj%C4%85ce+szkodliwe+niebezpieczne+zwi%C4%85zki+ska%C5%BCenia&hl=pl&ct=clnk&cd=11&gl=pl&client=firefox-aSamochody w Polsce emitują 26 mln ton dwutlenku węgla rocznie. Zanieczyszczenia motoryzacyjne są bardziej groźne niż przemysłowe gdyż rozprzestrzeniają się w dużych stężeniach na niskich wysokościach w bezpośrednim sąsiedztwie ludzi.
Przeciętny europejski samochód emituje przeszło 4 tony dwutlenku węgla w ciągu roku.
W wyniku działalności człowieka związanej transportem do oceanów dostaje się 3 mln ton ropy rocznie w wyniku katastrof tankowców. Tylko w 1990 roku do mórz dostało się 100 000 ton ropy w wyniku katastrof tankowców. Oszacowano, że katastrofa „Exxon Valdez” spowodowała śmierć 100 000-300 000 ptaków i tysięcy innych istnień, a katastrofy o tak poważnych skutkach ekologicznych zdarzają się przynajmniej raz w roku.
Jeśli przyjąć, iż nasz gatunek miałby istnieć jeszcze setki tys. lat, to okazuje się, iż wiele minerałów, zasobów natury ma mu służyć jedynie przez 0,0...% tego czasu...
Czy sami chcielibyście żyć w warunkach jakie zgotowaliście przyszłym pokoleniom: m.in. bez ropy, węgla, gazu, rzek (z powodu stopnienia lodowców; zmian klimatycznych), lasów, zwierząt, w okół pustynie, składowiska śmieci, wszystko, powietrze, ziemia, woda, skażone, wszyscy zatruci, zdegenerowani, chorzy, itp...
www.o2.pl | Sobota, 12.07.2008 11:24
KONIEC NORWESKIEJ ROPY ("Financila Times")
Brytyjskie stowarzyszenie branżowe Oil&Gas UK ostrzegło w tym tygodniu, że bez poważnych inwestycji i rozwoju nowych złóż, brytyjski sektor Morza Północnego "skończy się ostatecznie do około 2020 roku".
Obecnie na Morzu Północnym Wielka Brytania i Norwegia wydobywają 4 miliony baryłek ropy dziennie, co stanowi 4,7% globalnego popytu. To mniej więcej tyle, ile zapewnia Iran i więcej niż wydobycie w Kuwejcie, Wenezueli czy Nigerii. Do 2013 roku wydobycie w tym rejonie spadnie do 3 milionów baryłek dziennie, czyli do 3,2% popytu, przewiduje MAE.
Robert Kiewlicz
robert.kiewlicz@hotmoney.pl
www.o2.pl | Poniedziałek [03.08.2009, 12:14] 1 źródło
KOŃCZĄ SIĘ ŚWIATOWE ZASOBY ROPY
Ostrzegają specjaliści z sektora energetycznego.
Analitycy mówią już o kolejnym nadchodzącym kryzysie, tym razem związanym z wyczerpywaniem się złóż ropy naftowej.
Zarówno opinia publiczna jak i rządy wielu państw nie zwracają uwagi na fakt, że zasoby ropy, na których opiera się cała nasza cywilizacja, kończą się szybciej niż przewidywano - mówi dr Fatih Birol, dyrektor International Energy Agency.
Według pesymistycznych przewidywań, szczyt wydobycia mieliśmy osiągnąć za 10 lat. Okazało się jednak, że rzeczywistość jest o wiele gorsza. Niedawne badania przeprowadzone na ponad 800 polach naftowych wykazały, że jesteśmy bliżej katastrofy niż sądziliśmy.
W dużej części największych pól naftowych już osiągnęliśmy szczytowy punkt wydobycia, a prędkość jego spadku podwoiła się w stosunku do wyników sprzed dwóch lat - pisze "Independent".
Dr Birol ostrzegł kraje zachodnie przed nieuchronnym kryzysem.
Siła rynkowa kilku krajów wydobywających ropę naftową, głównie na Bliskim Wschodzie, wzrośnie bardzo szybko. Już teraz mają w ręku około 40 proc. światowego rynku naftowego - ostrzega ekonomista. | JP
[Trzeba przynajmniej utrzymać cenę ropy; ropa musi być tania...; trzeba pobudzać sprzedaż pojazdów napędzanych benzyną, ropą...; Trzeba dalej słuchać prokomercyjnych ekonomistów, mnie dalej zmilczać, to wtedy będzie coraz szybciej lepiej... - red.]
-----------------------------------------------------
www.o2.pl | Piątek [26.06.2009, 07:40] 1 źródło
DZIELNICA, W KTÓREJ NIE MA SAMOCHODÓW
Życie pod ekologicznym kloszem.
Samochody nie mają prawa wjazdu do jednej z dzielnic Fryburga, niemieckiego miasta w południowo-zachodniej części kraju.
Parkingi w Vauban zastąpiono kwietnikami i parkami. Większość dróg jest brukowana lub piaskowa.
Już około 57 proc. mieszkańców sprzedało swoje samochody. Reszta płaci ok. 20 tys. euro za garaże na obrzeżach dzielnicy - mówi Andreas Delleske jeden z założycieli projektu Vauban.
W efekcie większość mieszkańców porusza się po dzielnicy rowerami lub korzysta z szybkich połączeń tramwajowych do centrum Fryburga. Kiedy chcą pojechać samochodem na wakacje, wypożyczają go lub kupują jeden na spółkę z sąsiadami.
W eleganckich czteropiętrowych domach mieszka tu ok. 5300 osób.
Głównym powodem, dla którego się tu przeprowadziliśmy była swoboda jaką cieszą się nasze dzieci. Jest tu bezpieczniej niż w innych dzielnicach - mówi Ute Lits mieszkanka Vauban.
Jednak idealne - jak mogłoby się wydawać - dzielnica nie jest wolna od swoich własnych problemów. | JP
---------------------------------------------
www.o2.pl |Niedziela, 04.01.2009 11:54
PORSCHE NA BATERIE
Mania przerabiania
samochodów na elektryczne trwa w najlepsze.
Podczas gdy kolejne firmy ogłaszają plany budowy nowych pojazdów elektrycznych, firmy i prywatni właściciele instalują napęd elektryczny w istniejących autach. Do najbardziej interesujących przykładów takiej przeróbki należy EvPorsche.
To zmodyfikowane przez firmę z Palm Beach na Florydzie Porsche 911, którego nadwozie podobne jest nieco do modelu 959. Potrafi rozpędzić się do 200 km/h, a baterie pozwalają na przejechanie bez ładowania 80 kilometrów.
Właściciel firmy przerabia także inne modele Porsche, jak również niektóre inne szybkie samochody, jednak uważa, że model 911 najlepiej nadaje się do bycia napędzanym prądem. Jest bowiem lekki, jego konstrukcja nie jest skomplikowana, poza tym silnik auta znajduje się z tyłu, co pozwala na wygodne umiejscowienie silnika i baterii.
Elektryczne Porsche w swojej podstawowej wersji kosztuje 48 tysięcy dolarów. Za dopłatą można poprosić o dodatkowe baterie, które pozwolą na zwiększenie zasięgu samochodu do ponad 300 km.
Karol Karpiński
www.o2.pl /
www.sfora.pl /
www.tvn24.pl /
www.moto.pl | 21.07.2009, 15:58
ELEKTRYZUJĄCE PORSCHE
250 km/h na liczniku, 362 KM pod maską i przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 5 sekund, a wszystko za sprawą silnika elektrycznego. W niemieckiej Norymberdze zaprezentowano nowy model Porsche eRuf Greenster.
Greenster powstał w wyniku współpracy Siemensa i niemieckiej firmy Ruf, od wielu lat specjalizująca się w modyfikacjach
samochodów marki Porsche. Auto, które powstało na bazie modelu 911, po raz pierwszy zostało pokazane światu podczas tegorocznego salonu
samochodowego w Genewie.
Bateria Greenstera pozwala na przejechanie 320 km. Jej pełne naładowanie, pod warunkiem, że mamy dostęp do gniazdka 400V, trwa zaledwie godzinę.
Na bazie prezentowanego prototypu, Ruf chce wyprodukować w 2010 roku krótką serie elektrycznych Porsche. | bgr ram
www.o2.pl /
www.pb.pl (Puls Biznesu)| 02.08.2009 08:58
NISSAN POKAZAŁ SWOJE AUTO ELEKTRYCZNE
Leaf będzie oferowany w USA i Japonii w drugim półroczu 2010 roku. Od 2012 roku ma zostać wprowadzony na inne rynki. Pięcioosobowy hatchback ma zasięg 160 km i prędkość maksymalną ponad 140 km/h. Cena nie jest znana. Prezes Ghosn zapewnił, że bez uwzględniania litowo-jonowego akumulatora, który firma będzie wypożyczać, auto ma kosztować tyle, co podobny samochód tej klasy o napędzie spalinowym.
MD, AP
www.o2.pl | Poniedziałek [23.02.2009, 09:29] 1 źródło
ELEKTRYCZNE AUTA Z CHIN ZDOBYWAJĄ RYNEK USA
Liczba zamówień zwiększyła się dziesięciokrotnie.
Chiński koncern motoryzacyjny Shandong Baoya Vehicle Co., Ltd. odebrał zamówienie ze Stanów Zjednoczonych na produkcję i sprzedaż do USA prawie 5. tys.
samochodów z napędem elektrycznym. W 2008 roku było ich zaledwie... 500 - czytamy w "People's Daily".
Jak na razie wszystkie modele Baoya są przeznaczone na eksport. Posiadają silnik elektryczny, ważą ok. 400 kg i osiągają maksymalną prędkość 80 km/h. Spełniają także kryteria bezpieczeństwa stosowane przez USA i kraje UE.
Auta potrzebują 5-8 godzin ładowania, żeby być gotowe do jazdy. Po naładowaniu są w stanie przejechać ok. 150 km. I - co najważniejsze - kosztują od 4500 do 5000 dolarów. | K
www.o2.pl | Niedziela [14.06.2009, 12:29] 4 źródła
CZYM CHIŃCZYCY PODBIJĄ ŚWIAT
ROWER | POJAZD EKOLOGICZNY | NAPĘD ELEKTRYCZNY | CHINY
I dlaczego już wkrótce zdominują światową motoryzację.
Swoją popularnością elektryczne rowery całkowicie zmiażdżyły rynek
samochodów. Po chińskich drogach jeździ obecnie 25 mln
samochodów i cztery razy więcej elektrycznych rowerów - pisze „Time".
Masowo korzystają z nich robotnicy dojeżdżający do pracy, policjanci patrolujący ulice oraz dostawcy pizzy. Elektryczne rowery w Pekinie i
Szanghaju stały się już popularniejsze od skuterów. Dzięki nim rządowi udało się także powstrzymać szkodliwe skutki
samochodowego bumu, a Chiny stały się światowym liderem na rynku tanich, ekologicznych pojazdów.
Obecnie wiele firm pracuje nad elektrycznymi pojazdami. To co obserwujemy w Chinach ogarnie w przyszłości cały świat - uważa Frank Jamerson, były inżynier z GM.
Najwyższej klasy rowery Chińczycy sprzedają już w Europie.
Badania, które prowadzą nad elektrycznym napędem pozwolą im wkrótce zawładnąć rynkiem elektrycznych
samochodów - uważają analitycy. | TM
www.o2.pl Środa [11.03.2009, 22:33] 3 źródła
WKRÓTCE NAŁADUJESZ AUTO JAK KOMÓRKĘ
Wynalezione przez naukowców z MIT w Cambridge akumulatory litowo-jonowe dużej mocy, będą mogły być wykorzystane w elektrycznych lub hybrydowych autach - czytamy w magazynie "Nature".
Obecnie akumulatory podobnej konstrukcji są stosowane w laptopach i telefonach komórkowych. Ich zaletą jest to, że po wielokrotnym ładowaniu i rozładowaniu nie zmniejsza się ich pojemność. Ich wadą jest natomiast to, że wolno się ładują i równie powoli uwalniają zgromadzoną energię.
Odkrycie Gerbranda Cedera z MIT i jego uczniów, pozwoliło wyeliminować te wady. Dzięki pokryciu akumulatora specjalną zeszkloną warstwą, ułatwiającą jonom poruszanie się, bateria całkowicie rozładowuje się i ładuje ledwie w kilkanaście minut.
Komercyjnie opracowane akumulatory pojawią się w sprzedaży już za 2 - 3 lata. Licencję sprzedaliśmy już dwóm firmom - prognozuje Gerbrand Ceder. AB
www.o2.pl | Czwartek [28.05.2009, 11:57] 2 źródła
MOŻNA JUŻ "ZATANKOWAĆ” ELEKTRYCZNY SAMOCHÓD
Pierwsza stacja umożliwiająca naładowanie
samochodów napędzanych elektrycznym silnikiem otwarta została w Oslo.
Na miejscu można także wypożyczyć "elektryczne" auto. Wpisowe kosztuje około 50 zł miesięcznie, a wynajęcie samochodu około 50 zł za godzinę lub około 400 zł za weekend.
Do Oslo trafiło już 13 pierwszych elektrycznych aut, w ciągu roku ich liczba wzrośnie do 75 - poinformował "The Norway Post".
Norwegowie mają nadzieje, że popularność "elektrycznych aut" wpłynie także, na zmniejszenie się problemów związanych z parkowaniem w stolicy. | TM
www.o2.pl /
www.sfora.pl | Poniedziałek [10.08.2009, 23:34] 1 źródło
WYPOŻYCZĄ ELEKTRYCZNE AUTA ZA GROSZE
Francja chce powtórzyć sukces programu tanich rowerów.
4 tys. pojazdów i 1400 stacji do ładowania akumulatorów ma kosztować blisko 10 mln euro. To wyliczenia gazety "Le Parisien", która donosi o zwrocie w pracach nad siecią eko-pojazdów.
O projekcie bliźniaczo podobnym do już istniejącego Vélib (prawie darmowe rowery dla mieszkańców Paryża za cenę oddania powierzchni reklamowej dla agencji, która wspiera program) zaczęto już mówić jakiś czas temu.
Brak było jednak konkretnych decyzji. Dopiero teraz jednak zebrała się specjalna komisja prywatno-państwowa, która ocenić ma złożone już projekty. Już wkrótce więc Paryż stać się może miastem elektrycznych
samochodów - uważa "Der Spiegel".
Ekolodzy wyliczyli już, że zmniejszyłoby to roczną produkcję dwutlenku węgla w mieście o 22 tony. Autolib (automobile + liberte) ma szansę powstać na przełomie 2010 i 2011 roku. | JS
www.o2.pl /
www.sfora.pl /
www.money.pl | 2009-09-04 15:23
MERCEDES KLASY B: PIERWSZY "ELEKTRYK"
Klasa B F-CELL przejedzie na jednym ładowaniu około 400 kilometrów.
Pierwsza partia pojazdów - około 200 egzemplarzy - trafi do klientów w Europie i Stanach Zjednoczonych na początku przyszłego roku - donosi serwis MotoTarget. Pod maską samochodu znalazła się elektryczna jednostka o mocy 136 KM oraz maksymalnym momencie obrotowym 290 Nm. Auto, dorównujące osiągami pojazdom wyposażonym w 2-litrowe silniki benzynowe, potrafi pokonać na jednym ładowaniu dystans około 400 kilometrów. Samochód jest 100-procentowo czysty i nie emituje do atmosfery żadnych szkodliwych gazów.
,,2009 to rok, w którym kładziemy nowy kamień milowy w rozwoju motoryzacji przyjaznej dla środowiska. Model Klasy B F-CELL gra tutaj rolę pionierską, jako pierwszy samochód o napędzie ogniwem paliwowym w produkcji seryjnej" - cytuje MotoTarget Thomasa Webera, odpowiedzialnego za badania i rozwój marki Mercedes-Benz.
www.o2.pl | Wtorek [07.04.2009, 18:19] 1 źródło, 2 wideo
DWUOSOBOWA PUMA NASTĘPCĄ SEGWAYA (GALERIA)
Niecałe 60 km na jednym ładowaniu.
General Motors i Segway chcą, by P.U.M.A. (Personal Urban Mobility and Accessibility) zmieniła sposób, w jaki ludzie poruszają się po miastach.
Zasilany z gniazdka elektrycznego dwukołowy pojazd osiąga maksymalną prędkość 56 km/h. Zasięg między ładowaniami to też 56 km. Za diagnostykę i nawigację pojazdu odpowiadać ma system OnStar - czytamy w informacji prasowej.
P.U.M.A. ma być cicha i ekologiczna. Ma umieć samodzielnie jechać do celu i parkować, pozwalać też na komunikację z innymi właścicielami tego typu pojazdów. W efekcie ma zmniejszyć korki w miastach.
Cena nie jest znana. GM wspomina jedynie, że koszt eksploatacji tego pojazdu będzie wynosił 1/3 utrzymania samochodu. Prototyp nie ma okien, ale wedle GM da się je zamontować. | JS
www.o2.pl /
www.sfora.pl | Poniedziałek [21.09.2009, 15:25] 1 źródło
A MOŻE AUTO NA PRĄD?
W Warszawie staną pierwsze stacje do ładowania pojazdów elektrycznych.
Już we wrześniu w Polsce rozpoczyna się produkcja pierwszych
samochodów napędzanych energią elektryczną. Jeszcze w tym miesiącu z taśmy w pruszkowskiej fabryce zjadą pierwsze takie pojazdy - podaje wyborcza.pl.
Samochody zasilane elektrycznością produkuje zakład Impact Automotive Technologies. Takie ekologiczne auta są coraz bardziej popularne w Europie.
Czy zdobędą serca polskich kierowców? Póki co nie wiadomo, ale ma się tak stać, nie może zabraknąć stacji, na których będzie je można "zatankować". Pięć automatów do ładowania
samochodów zasilanych energią stanie w tym roku w Warszawie - informuje wyborcza.pl. Jedynym warunkiem jest podpisanie przez miasto umowy z "Green Stream", inwestorem punktów do ładowania takich pojazdów. Ratusz otrzymał na ten cel dofinansowanie z Unii Europejskiej, która obliguje państwa członkowskie do ograniczania emisji gazów cieplarnianych. W planach jest także zakup elektrycznych autobusów i taksówek - mówi Marcin Wróblewski z biura infrastruktury urzędu miasta.
W ciągu kilku lat punktów do ładowania aut ma być w Warszawie 130. Mają stanąć przy dworcach kolejowych, w okolicach głównych parkingów i placów. | JP
„SUPER EXPRESS”
NOWINKI: JEDNOŚLAD NA OGNIWACH
Ogniwa paliwowe mogą znaleźć zastosowanie nie tylko w samochodach. Firma Aprilia skonstruowała dwukołowy pojazd napędzany właśnie takim źródłem energii. Prąd wytwarzany w ogniwach paliwowych zasila silnik elektryczny o mocy 3 kW. Pozwala to jednośladowi rozwinąć maksymalną szybkość 32/godz. i przejechać na jednym zbiorniku wodoru 80 kilometrów. Ciśnieniowy zbiornik wodoru zintegrowany jest z ramą pojazdu. Jednoślad z przyszłościowym napędem ma pojawić się na rynku w 2003 roku. Będzie kosztował około 10 tys. zł. | MF
„POLITYKA” nr 24, 18.06.2005 r.
ZIELONY MOTOCYKL
Brytyjskie firmy: Intelligent Energy (specjalizująca się w ogniwach paliwowych) oraz Seymourpowell (projektanci) zbudowały pierwszy w świecie ekologiczny motocykl ENV (Emission Neutral Vehicle). Zamiast benzyny używa wodoru, który łącząc się z tlenem daje prąd elektryczny. Nowy motor waży 80 kg, jest czysty i cichy, rozwija prędkość 80 km/godz. Bak na wodór jest odczepiany, więc łatwo można go wymienić na zapasowy.
Zatankowania do pełna, pozwalające przejechać około 160 km, kosztuje 3 funty (ok. 18 zł).
Seryjna produkcja nowego motocykla ma ruszyć w ciągu roku. Nie podano jego przewidywanej ceny.
--------------------------------------------------
http://svistu.jogger.pl/2009/01/04/airpod-samochod-na-powietrzne-paliwo/ | Dodane 04 stycznia 2009 o 18:22:45 w kategorii ' Technika '. |
AIRPOD - SAMOCHÓD NA POWIETRZE
Auto na powietrze nie jest już tylko pomysłem rodem z science-fiction. Hinduski koncern Tata Motors we współpracy z francuską firmą MDI zbudował prototyp samochodu zasilanego sprężonym powietrzem.
Ważące zaledwie pół tony autko zostało wykonane z włókna szklanego. Pojazd jest wyposażony w zbiornik, który mieści do 90 m3 sprężonego powietrza. Tyle powietrznego paliwa wystarczy na przejechanie 200 km. Airpod przystosowany jest do poruszania się po mieście, bo nie rozwija zawrotnej prędkości - zaledwie 110 km/h.
Ten zeroemisyjny samochód ma trafić na rynek w Indiach i w Europie na wiosnę 2009 r. Ewentualnych nabywców może zachęcić przystępna cena pionierskiego auta. Najtańszy model Airpoda ma kosztować zaledwie 3,5 tys. euro.
Źródło: Dziennik.pl
http://www.rfi.fr/actupl/articles/102/article_4803.asp | Tekst z 20/06/2008 Ostatnia aktualizacja 20/06/2008 14:59 TU
AUTO NAPĘDZANE SPRĘŻONYM POWIETRZEM?
Pierwszy samochód napędzany sprężonym powietrzem znajdzie się w sprzedaży w Europie i w Indiach jeszcze przed końcem tego roku. Ma kosztować około 7 tys. dolarów.
Jedno powietrzne „tankowanie” takiego samochodu trwa kilka minut i kosztuje niecałe dwa euro. Pozwala ono przejechać
samochodowi, do którego wejdą trzy osoby 200 km, przy czym jego prędkość maksymalna wynosi 110 km/godz. Jeśli jego kierowca nie ma w pobliżu stacji z odpowiednim kompresorem, to może swoje auto podłączyć do zwykłego gniazdka elektrycznego. Silnik pojazdu zmienia się wtedy w sprężarkę, która tłoczy powietrze do zbiornika. Trwa to jednak znacznie dłużej – aż 4 godziny.
Auto nie hałasuje ani nie wydziela żadnych zanieczyszczeń. Zasada działania zastosowanego w nim silnika pneumatycznego to odwrotność zasady działania sprężarki. Sprężone powietrze z butli, pod bardzo wysokim ciśnieniem, trafia wprost do cylindra. Pod jego naciskiem tłok opada. Odpowiedni mechanizm przełącza zawory i wstrzykuje powietrze pod tłok, który wędruje do góry. Cykl się zamyka i powtarza.
Tu pojawia się też wada wynalazku: duże ciśnienie zbiornika z powietrzem, w razie wypadku, może spowodować wybuch. Ale tę samą wadę mają także przyszłościowe samochody na benzynę lub wodór. Być może samochody na powietrze przyjmą się więc tylko w ruchu miejskim. W każdym razie, silnik samochodu na powietrze ma sprawność dwukrotnie większą niż silnik benzynowy, a dzięki niskiej temperaturze pracy, olej wymienia się w nim jedynie co 50 tys. km.
Samochód o nazwie Mini-Cat albo City-Cat produkowany jest przez indyjski koncern
samochodowy Tata, ale skonstruowała go francuska firma Moteur Développement International. Jego twórcą jest Francuz, Guy Nčgre.
Wykorzystał on pomysł polskiego inżyniera Ludwika Mękarskiego, który już w 1870 r. skonstruował we Francji tramwaj zasilany powietrzem. Największa sieć tramwajowa systemu Mękarskiego funkcjonowała w Nantes w 1879 r. Liczyła 39 km linii tramwajowych i w ciągu 34 lat przewiozła ok. 12 milionów pasażerów. Podobne linie wybudowano także w Paryżu i w Nowym Jorku, ale wysokie koszta produkcji i eksploatacji spowodowały, że konstruktorzy od tego pomysłu odeszli.
Autor: Piotr Rosochowicz
www.proekologia.pl | czw cze 18 2009, 12:10 | ewelina_krakow
PORSCHE NA SPRĘŻONE POWIETRZE
www.airfuelauto.comNa wystawie Alt Car Expo, ktora odbyła się kilka dni temu w Santa Monica, młoda firma GIMM z Kalifornii zaprezentowała oryginalny samochód MIIN-AER, przeróbkę kabrioletu Porsche Boxster z roku 1999, napędzany sprężonym powietrzem.
Santa Monica przykłada dużą wagę do „zielonych" technologii – nie tylko w transporcie. Warto wspomnieć, że zgodnie z projektem Solar Santa Monica miasto będzie pierwszą na świecie aglomeracją zasilaną wyłącznie energią słoneczną.
W innowacyjnym Porsche większą część przedniego i tylnego bagażnika zajmują butle ze sprężonym do 310 atmosfer powietrzem. Kabriolet jest napędzany silnikiem pneumatycznym, autorzy projektu nie zdradzają jednak informacji, jaki rodzaj rozprężarki został zainstalowany w samochodzie. Na razie wiadomo tylko tyle, że nie jest to rozprężarka tłokowa i posiada tylko sześć ruchomych części, a energia sprężonego powietrza jest wykorzystywana w kilku etapach. Oprócz tego w pewien autorom tylko znany sposób wykorzystywana jest dodatkowo energia otoczenia.
Twórcy samochodu nie informują również, w jaki sposób działa system komputerowy, usprawniający pracę silnika pneumatycznego, wykorzystując w tym celu różnicę temperatur pomiędzy rozprężającym się powietrzem z butli, a powietrzem na zewnątrz. Bezspalinowy Porsche rozpędza się do 64-72 km/h, a powietrza w butlach po jednorazowym napełnieniu wystarcza na przejechanie 80-kilometrowej trasy. Autorzy zapewniają jednak, że w kolejnych modyfikacjach będą stopniowo udoskonalane parametry urządzeń pneumatycznych. Zostanie również zwiększona maksymalna prędkość samochodu (do 190 km/h) oraz jego zasięg (do 160 km przy prędkości 80 km/h). Samochód będzie rekuperować energię podczas hamowania – powietrze będzie wtedy pompowane do butli. Stacjonarny kompresor ładuje teraz butle MIIN-AER w ciągu 10 minut i zużywa w tym celu 25 kWh energii elektrycznej.
Szef firmy, Glenn Bell, twierdzi, że konstruując ten nie emitujący zanieczyszczeń samochód, zdecydował się na sprężone powietrze, a nie na akumulatory chemiczne, gdyż system na bazie powietrza jest tańszy, niezawodny i mniej skomplikowany. W
wyścigu o miano najbardziej ekologicznego samochodu wygrywają jednak w dalszym ciągu pojazdy elektryczne – wadą napędzanych sprzężonym powietrzem aut jest ich niewielki, jak na razie, zasięg.
Silniki pneumatyczne nie są nowością. Mało kto wie jednak, że ich wynalezienie zawdzięczamy Francuzowi polskiego pochodzenia - Ludwikowi Mękarskiemu, który w XIX wieku skonstruował ten rodzaj silnika z myślą o liniach tramwajowych.
http://artykuly.katalog-motocykli.pl | 04.09.2008
SKUTER NAPĘDZANY SPRĘŻONYM POWIETRZEM
Wczoraj w Tajwanie na uniwersytecie National Central University zaprezentowano zielony skuter, którego jest napędzany wyłącznie sprężonym powietrzem.
W Tajwanie skuter to najpopularniejszy środek komunikacji, a to przede wszystkim z powodu zatłoczonej sieci komunikacyjnej, czasami nawet kilka godzin można stać w korku. Yean-Ren Hwang, jeden z wynalazców nowego skutera ogłosił: „Zanieczyszczenie powietrza w Tajwanie to w 20% wina motocyklów i skuterów, dlatego najwyższy czas coś z tym zrobić”. Dzięki braku jakiegokolwiek silnika spalinowego, skuter nie produkuje żadnych zanieczyszczeń, a zużycie jest oczywiście zerowe.
Za dopływ sprężonego powietrza odpowiedzialne są dwie butle, które umieszczono na dole skutera. Informacje o mocy lub maksymalnej prędkości nie zostały określone, ale wiadomo, że przy obu butlach skuter może pokonać dystans około 32 kilometrów. To całkiem dużo, jeśli wziąć pod uwagę, że chodzi o pojazd przeznaczony do jazdy po mieście. Obie butle mają razem pojemność 2,5 galona (9.5 l).Czyżby chodziło o przyszłościowy napęd skuterów i motocykli?
Autor: Ondřej Koníček
TRANSPORT PUBLICZNY (ZBIOROWY)(szczególnie elektryczna kolej)(w tym przewóz rowerów itp.)(miejski, podmiejski i międzymiastowy) powinien być bez biletowy („bezpłatny”), ale dla niepracujących tylko poza godzinami szczytu (proponuję między godz. 10.00-14.00 i 20.00-06.00). Nie ma obawy, iż pracujący będą nadużywać tego przywileju, gdyż właśnie pracują (i takich ludzi dzięki temu - w tym dochodu - przybędzie). Bezrobotni będą mieli z kolei większą możliwość i motywację do podjęcia - w dodatku legalnej - pracy. Nie jest to żaden luksus, tylko uciążliwa konieczność umożliwiająca funkcjonowanie w współczesnym społeczeństwie.
Proszę nie protestować twierdzeniem, że nie ma na to pieniędzy. To na budowę ogromnych, zatruwających środowisko fabryk produkujących samochody, kupno setek tysięcy aut (po kilkadziesiąt tys. sztuka, by większość czasu stały, zajmując mse, niszczejąc, były okradane, kradzione), koszty ich eksploatacji (miliardy litrów paliwa, koszty napraw, opłaty (w tym parkingowe), policję zajmującą się kontrolą ruchu, wykrywaniem sprawców wypadków (2,7% PKB – czyli równowartość 3 mld dolarów (Instytut Transportu
Samochodowego szacuje je na 30 mld zł), to roczne koszty wypadków
samochodowych w Polsce, których w 2003 r. było 50 tys.!!! Ginie w nich rocznie około 6 tys. osób, a 50 tys. zostaje rannych, Światowa Org. Zdrowia (WHO) oraz Bank Światowy podają, iż rocznie w wypadkach
samochodowych ginie na świecie ponad 1,2 mln osób, a ok. 50 mln odnosi obrażenia!!!), kradzieży pojazdów (więc i wymiar sprawiedliwości, więzienia), budowę i naprawę zwiększonej liczby i bardziej eksploatowanych dróg, autostrad, mostów, pokrywanie ogromnych kosztów leczenia i utrzymywania na rencie ofiar wypadków, skutki skażenia środowiska (w tym w wyniku katastrof ekologicznych (ile miliardów kosztowały, jakie straty przyniosły!!!)), miliardy dolarów na wojsko, konflikty i wojny o ropę itp. – są pieniądze?!!
Takie rozwiązanie zwiększy też szansę pełniejszego wykorzystania możliwości jakie daje zapewnienie środków do życia w postaci zasiłku, a zmniejszy skutki spowodowane obecnym nieefektywnym (m.in. głównym zajęciem kierowców jest stanie na skrzyżowaniach, w korkach oraz szukanie msa na parkingu), dotowanym, drogim, rabunkowo-spalinowo-degradacyjno-hałasowo-wypadkowo-chorobowym – rozdrobnionym transportem indywidualnym. Zmniejszy się też zanieczyszczenie środowiska (powietrza, wody; żywności – a więc zmniejszą się i wydatki na lecznictwo), w tym hałasem. Mniej będzie wypadków, a więcej msa dla pieszych i rowerzystów.
A dopóki będą odbywać się debaty na ten temat, trzeba zakończyć pogrążanie osób najuboższych wykazujących jednak inicjatywę i wypisywać im kredytowe bilety (w tym miesięczne, kwartalne wraz z ustawowymi odsetkami), zamiast pogrążać ich m.in. karą za jazdę bez biletu – ludzi bez środków finansowych?! – Na kim państwo chce zarabiać, czy jak zdobytymi pieniędzmi pokrywać straty?!
NAJEKONOMICZNIEJSZY ŚRODEK TRANSPORTU: MAGNETYCZNO-PRÓŻNIOWO-TUNELOWY
Zaletami takiego rozwiązania są: możliwość osiągania b. dużych prędkości, brak hałasu, minimalne wibracje, odzyskiwanie energii hamowania, małe koszty eksploatacji.
W przypadku zastosowania w transporcie miejskim.
Pajęczynowa sieć połączeń, składająca się z 2 niezależnych sieci, ma następujące zalety: brak krzyżujących się, w danej sieci, połączeń – co zapewnia prostotę wykonania, obsługi, duże bezpieczeństwo i oszczędność czasu, oraz ułatwia nawet pierwszy raz korzystającym szybkie zorientowania się w połączeniach, a więc i dotarcie do celu. Można też zastosować pojedyncze
tory do ruchu wahadłowego pojazdów – tzn. tam i z powrotem (sieć promienista (zielona)) oraz naprzemiennie kolistego – tzn. co drugi
tor w przeciwną stronę (sieć kolista (niebieska)). Zaletą zastosowania
torów prostoliniowych jest brak oddziaływania siły odśrodkowej podczas przejazdu, ich prostsza konstrukcja i możliwość osiągnięcia większej prędkości. W razie modernizacji, remontu, awarii dowolnego odcinka przejazdu można dotrzeć na mse inną trasą. Takie rozwiązanie sprawdzi się szczególnie na dłuższych trasach, jako uzupełnienie innego transportu.
http://www.eioba.pl/a90410/wladza_na_ziemi_jak_powstaje_pieniadz_niewolnictwo_duch_epokiOrganizacja zwana ET3 (Technologie Tunelowego Transportu Próżniowego)
...która ma swój wkład w Projekt Venus...
...opracowała MagLev jeżdżący w tunelu cylindrycznym...
...zdolny podróżować bez tarcia z prędkością dochodzącą do 6.400 km/h...
PYTANIE WIĘC BRZMI: Kim są m.in. producenci, w tym spalinowych, pojazdów, reklamujący dotowany konsumpcjonizm pojazdowo(-rabunkowo-spalinowo-degradacyjno-hałasowo-wypadkowo-chorobowy), używający pojazdów...; prokonsumpcyjni ekonomiści.
Więcej:
4. TO TYLKO PROKONSUMPCYJNA (POJAZDOWA) EKONOMIA...
http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=183&postdays=0&postorder=asc&start=45