1
Prawdopodobnie bocian ma jednak jakiś problem skoro nie podjął się wędrówki.
Wszystko zależeć będzie od tego jak wiele wysiłku chcesz włożyć w ratowanie ptaka.
Jedyną szansą dla niego jest próba odłowienia – osłabiony i przemarznięty ptak jest mniej płochliwy.
Możesz spróbować zaangażować w to jakieś służby np. straż pożarną lub miejską.
Dodatkowo zainteresowanie problemem lokalnych mediów może przynieść dobre rezultaty. Bocian jest gatunkiem powszechnie lubianym. A „wsparcie” ze strony dziennikarzy może „zachęcić” strażaków do podjęcia działania.
Taki złapany bocian powinien trafić do ogrodu zoologicznego – chyba najbliższy masz w Łodzi. Jednak ze względu na to, że ostatnio niechętnie przyjmują one dzikie ptaki właśnie zainteresowanie sprawą lokalnych mediów może okazać się bardzo pomocne.
Wiadomo, że każdy lubi mieć „dobrą prasę”.
Oczywiście zawsze polecam kontakt z Ptasim Azylem w Warszawie tel. 022 – 670 22 07.
Napisz jak Ci poszło.
Pozdrawiam.

· 

Tapir Ambroży w obronie zoo

9.07.2008

- Chcemy, by do 15 września prezydent miasta opracował plan modernizacji, powiększenia i uatrakcyjnienia łódzkiego zoo - mówili na wczorajszej konferencji prasowej Tomasz Kacprzak - przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi, Mateusz Walasek - przewodniczący klubu radnych Platformy Obywatelskiej i... pluszowy tapir Ambroży.

- Inne ogrody zoologiczne w Polsce inwestują w swój rozwój - Zamość rozbudowuje się za 12 mln zł, Poznań buduje słoniarnię za 36 mln zł, a w Łodzi w tym roku mamy... 600 tys. zł na budowę wiwarium.

Pluszowego tapira przyniósł radny Walasek, który jest sponsorem jednego z trzech takich zwierząt w łódzkim zoo - Stefana. Co miesiąc łoży na jego utrzymanie 80 zł.


Ambroży godnie prezentował się obok przewodniczącego klubu radnych PO - Mateusza Walaska.

(msm) - Express Ilustrowany

2008-07-17

Żarłoczne… rośliny

Rosiczki, muchołówki i kapturnice zagościły w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Nie są to jednak nowe zwierzęta, a unikatowe, mięsożerne rośliny, które przez weekend będą mogli obejrzeć łodzianie na otwartej w naszym mieście wystawie flory owadożernej.

W pawilonie dla zebr, gdzie prezentowane są niezwykłe rośliny, zgromadzono ponad 40 różnych gatunków z całego świata. Niektóre są drobne, zaś największe osiągają wielkość półtora metra. By schwytać ofiarę używają enzymów podobnych do ludzkiej śliny. Dla człowieka są jednak zupełnie niegroźne.

W Polsce występuje 11 gatunków roślin owadożernych. Są to rosiczki, pływacze oraz tłustosze, występujące w południowo–zachodniej części naszego kraju oraz na Pomorzu i Kaszubach. Wszystkie gatunki objęte są ścisłą ochroną.

Wystawa została przygotowana przez Miejski Ogród Zoologiczny przy współpracy z Kołem Hodowców Roślin Mięsożernych. Czynna będzie od piątku do niedzieli w godzinach 9 - 19.

(tww)

ŹRÓDŁO: www.uml.lodz.pl

2009-01-14

Miejski Brus

Pomysłów jest kilka. Jedni myślą, że powstanie tam safari inni że lunapark bądź centrum przygotowań olimpijskich. Jedno jest pewne – musi spełniać ono funkcję rekreacyjno-sportową. Mowa o terenach na Brusie, gdzie kiedyś był poligon wojskowy. Rada Miejska wyraziła zgodę, by miasto odkupiło je od Wojskowej Agencji Mieszkaniowej.

Nieruchomość została wyceniona na 73 mln zł. Pierwszą transzę – 25 mln zł - musimy zapłacić przed podpisaniem aktu notarialnego, czyli do 1 lutego 2009 r. Drugą i trzecią ratę trzeba będzie spłacić kolejno w 2010 i 2011 r.

Jak zapewniają władze miasta, dzięki terenom na Brusie zostanie powiększony zespół rekreacyjny parku im. J. Piłsudskiego, ogrodu botanicznego i zoologicznego z aquaparkiem i przyszłym kompleksem sportowym na Zdrowiu. (J. Cz.)

ŹRÓDŁO: www.uml.lodz.pl

· 

Padł samiec żyrafy

W łódzkim ZOO padł samiec żyrafy - Sandokan, ojciec ośmiu żyraf urodzonych w łódzkim ZOO. Przeżył 15 lat. Bezpośrednią przyczyną śmierci było zachłyśnięcie treścią pokarmową – poinformował PAP w środę dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego Ryszard Topola.


Pracownicy zajmujący się opieką nad żyrafami zwracają szczególną uwagę na jakość wszelkiej karmy podawanej swoim podopiecznym (fot. ONM-PAT)

Sandokan był leczony od dłuższego czasu ze względu na trudności z funkcjonowaniem przewodu pokarmowego. Pierwszy atak choroby miał miejsce w kwietniu. Sandokan stracił na wadze kilkadziesiąt kilogramów. Ostatni atak miał gwałtowny przebieg. – Wymioty tak osłabiły zwierzę, że nie miało nawet siły, aby podnieść głowę – wyjaśnił Topola.

Zaskakujące były wyniki sekcji zwłok zwierzęcia. W żołądku żyrafy znaleziono kulistą bryłę zbudowaną z grubej liny z tworzywa sztucznego, skórzanych rzemieni i żyłki wędkarskiej.
Dyrekcja łódzkiego ogrodu zapewnia, że wszyscy pracownicy zajmujący się opieką nad żyrafami zwracają szczególną uwagę na jakość wszelkiej karmy podawanej swoim podopiecznym. – Siano i zielonka są przetrząsane i przeglądane bardzo starannie. Również wybiegi i pomieszczenia zwierzęce są codziennie bardzo dokładnie sprawdzane – zapewnił dyrektor ZOO. Dodał, że według dyrektora Wrocławskiego ZOO Antoniego Gucwińskiego, ta niepożądana zawartość żołądka mogła się tam znaleźć zanim Sandokan trafił do Łodzi.

Samce żyraf żyją krócej od samic. Najstarszy obecnie żyjący w Europie i uczestniczący w rozrodzie samiec ma 19 lat. Zdaniem specjalistów rok życia żyrafy można porównać do 4-5 lat życia człowieka.

Łódzki Miejski Ogród Zoologiczny istnieje od 1938 r. Żyje w nim obecnie prawie 3 tys. zwierząt.

Sandokan został sprowadzony do łódzkiego ZOO w maju 1994 roku z Dworu Kralove w Czechach. Był ojcem ośmiu żyraf w łódzkim ZOO. Niewykluczone jednak, że za 15 miesięcy na świat przyjdzie jego kolejny potomek.
(PAP)
artykul z http://ww6.tvp.pl/1875,20060906391459.strona

1
Ornitologiczna sensacja pod Skierniewicami

"Dziennik Łódzki": We wsi Dębowa Góra koło Skierniewic wylądował sęp płowy. To ornitologiczna sensacja ostatnich lat.

Rolnik z Dębowej Góry Daniel Cybulski osłupiał, gdy w czwartek zobaczył na swoim polu potężnego sępa. Kiedy dwa dni później zauważył go w tym samym miejscu, domyślił się, że sęp jest ranny. - Podjechałem na pole maluchem, schwytałem ptaka i przywiozłem go do siebie na podwórze. Chciałem wezwać pomoc, ale nikt nie wierzył, że mam sępa w samochodzie - opowiada.

Jak twierdzi rolnik, wszyscy do których dzwonił, traktowali jego prośby o pomoc, jak dowcip. Rodzina Cybulskich musiała więc zaopiekować się padlinożercą. - Był bardzo przestraszony i wycieńczony. Daliśmy mu mielonego mięsa. Jadł, aż miło - mówi gazecie krewna rolnika Ewa Pejska. Opiekę nad ptakiem przejął kierownik Leśnictwa Miejskiego w Łodzi Dariusz Wrzos. Przewiózł on sępa do szpitala dla zwierząt w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Ptak przeszedł specjalistyczne badania. Okazało się, że ma uszkodzone skrzydło. - Jest w złej kondycji fizycznej. Kontuzja skrzydła uniemożliwia mu lot - mówi dyrektor łódzkiego zoo Ryszard Topola.

A skąd sęp płowy wziął się pod Skierniewicami? - dopytuje się "Dziennik Łódzki". Ornitolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Tomasz Janiszewski wyjaśnia, że sępy płowe to ptaki wędrowne. - One mają włóczęgostwo we krwi. Żyją na Bałkanach i często zapuszczają się dość daleko. Ten najwyraźniej się zapędził, doznał kontuzji i wylądował pod Skierniewicami. Jeśli uszkodzenie skrzydła nie jest zbyt poważne, wróci na wolność - zapewnia ornitolog.

Daniel Cybulski, który uratował sępowi życie, dziwi się: - I o co tyle hałasu? Zeżarł parę kilogramów mięsa, które kosztuje, i zapaskudził mi całego malucha - mówi gazecie.


http://wiadomosci.onet.pl/1548054,69,item.html

1
Ktoś strzelał do bielika!

Zabić bielika to jak zabić żubra. I choć to niewyobrażalne, ktoś się odważył. We wsi pod Łowiczem znaleziono postrzeloną samicę tego niezwykle cennego ptaka

Na polu Zbigniewa Bończaka, rolnika ze wsi Strumienice wylądował bielik. Ptak wyglądał na osłabionego. W szponach trzymał nadgryzionego karpia.

- Wydało mi się to dziwne - mówi rolnik. - Wyglądał na rannego, chociaż w okolicy nie ma potężnych drzew ani linii wysokiego napięcia, w które mógł się zaplątać. Leżał na prawym boku i machał lewym skrzydłem, które było nienaturalnie wygięte. Myślałem, że jest złamane. Na szyi miał wilgotną plamę, a z dzioba wypływał mu gęsty płyn. Wokół niego tłukło się stado kruków.

Pan Zbigniew podszedł do bielika, ale nie dotknął go. Przestraszył się jego rozmiaru. Ptak był ogromny. Dlatego szybko zadzwonił do Tomasza Bartosa, dziennikarza Gazety Łowickiej i poinformował o znalezisku. Kiedy Bartos dotarł na miejsce, bielik już nie żył. Zawinęli ciało ptaka w koc i zanieśli do domu.

Wieść o martwym drapieżniku szybko rozeszła się po okolicy. Bartos o całym zdarzeniu powiadomił Dariusza Anderwalda, członka Komitetu Ochrony Orłów, który zlecił sekcję zwłok.

Bielika przewieziono do Rogowa i umieszczono w chłodni. Kilka dni później w gabinecie weterynaryjnym przy Miejskim Ogrodzie Zoologicznym zbadano ciało. Okazało się, że zabity ptak to samica. Badania nie pozostawiał złudzeń - bezpośrednią przyczyną zgonu była rana postrzałowa. W jej ciele znaleziono dwa śruty.

http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4534607.html

ehh..

To już było na Forum, ale warto powtórzyć i tu:

Ornitologiczna sensacja pod Skierniewicami

Dziennik Łódzki": We wsi Dębowa Góra koło Skierniewic wylądował sęp płowy. To ornitologiczna sensacja ostatnich lat.

Rolnik z Dębowej Góry Daniel Cybulski osłupiał, gdy w czwartek zobaczył na swoim polu potężnego sępa. Kiedy dwa dni później zauważył go w tym samym miejscu, domyślił się, że sęp jest ranny. - Podjechałem na pole maluchem, schwytałem ptaka i przywiozłem go do siebie na podwórze. Chciałem wezwać pomoc, ale nikt nie wierzył, że mam sępa w samochodzie - opowiada.

Jak twierdzi rolnik, wszyscy do których dzwonił, traktowali jego prośby o pomoc, jak dowcip. Rodzina Cybulskich musiała więc zaopiekować się padlinożercą. - Był bardzo przestraszony i wycieńczony. Daliśmy mu mielonego mięsa. Jadł, aż miło - mówi gazecie krewna rolnika Ewa Pejska. Opiekę nad ptakiem przejął kierownik Leśnictwa Miejskiego w Łodzi Dariusz Wrzos. Przewiózł on sępa do szpitala dla zwierząt w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Ptak przeszedł specjalistyczne badania. Okazało się, że ma uszkodzone skrzydło. - Jest w złej kondycji fizycznej. Kontuzja skrzydła uniemożliwia mu lot - mówi dyrektor łódzkiego zoo Ryszard Topola.

A skąd sęp płowy wziął się pod Skierniewicami? - dopytuje się "Dziennik Łódzki". Ornitolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Tomasz Janiszewski wyjaśnia, że sępy płowe to ptaki wędrowne. - One mają włóczęgostwo we krwi. Żyją na Bałkanach i często zapuszczają się dość daleko. Ten najwyraźniej się zapędził, doznał kontuzji i wylądował pod Skierniewicami. Jeśli uszkodzenie skrzydła nie jest zbyt poważne, wróci na wolność - zapewnia ornitolog.

Daniel Cybulski, który uratował sępowi życie, dziwi się: - I o co tyle hałasu? Zeżarł parę kilogramów mięsa, które kosztuje, i zapaskudził mi całego malucha - mówi gazecie.


Źródło

We wsi Dębowa Góra koło Skierniewic wylądował sęp płowy. To ornitologiczna sensacja ostatnich lat - ocenia "Dziennik Łódzki".

Rolnik z Dębowej Góry Daniel Cybulski osłupiał, gdy w czwartek zobaczył na swoim polu potężnego sępa. Miał nadzieję, że padlinożerca odleci. Kiedy dwa dni później zauważył go w tym samym miejscu, domyślił się, że sęp jest ranny. - Podjechałem na pole maluchem, schwytałem ptaka i przywiozłem go do siebie na podwórze. Chciałem wezwać pomoc, ale nikt nie wierzył, że mam sępa w samochodzie - opowiada.

Jak twierdzi rolnik, wszyscy do których dzwonił, traktowali jego prośby o pomoc, jak dowcip.

M.in. od Jerzego Pietrzaka, którego firma zajmuje się pomocą dla zwierząt w Łodzi, usłyszał: "Sęp? A może kondor?! Przecież w Polsce nie ma sępów! Zresztą my zajmujemy się ptakami krajowymi, a nie egzotycznymi". Pietrzak odłożył słuchawkę.

Rodzina Cybulskich musiała więc zaopiekować się padlinożercą. - Był bardzo przestraszony i wycieńczony. Daliśmy mu mielonego mięsa. Jadł, aż miło - mówi gazecie krewna rolnika Ewa Pejska.

Następnego dnia, wreszcie, opiekę nad ptakiem przejął kierownik Leśnictwa Miejskiego w Łodzi Dariusz Wrzos. Przewiózł on sępa do szpitala dla zwierząt w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Ptak przeszedł specjalistyczne badania. Okazało się, że ma uszkodzone skrzydło. - Jest w złej kondycji fizycznej. Kontuzja skrzydła uniemożliwia mu lot - mówi dyrektor łódzkiego zoo Ryszard Topola.

A skąd sęp płowy wziął się pod Skierniewicami? - dopytuje się "Dziennik Łódzki". Dyrektor Topola wyklucza, by sęp mógł uciec z międzynarodowej hodowli reintrodukcyjnej w Austrii. Ptak nie ma obrączki.

Ornitolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Tomasz Janiszewski wyjaśnia, że sępy płowe to ptaki wędrowne. - One mają włóczęgostwo we krwi. Żyją na Bałkanach i często zapuszczają się dość daleko. Ten najwyraźniej się zapędził, doznał kontuzji i wylądował pod Skierniewicami. Jeśli uszkodzenie skrzydła nie jest zbyt poważne, wróci na wolność - zapewnia ornitolog.

Daniel Cybulski, który uratował sępowi życie, dziwi się: "I o co tyle hałasu? Zeżarł parę kilogramów mięsa, które kosztuje, i zapaskudził mi całego malucha" - mówi gazecie.

Źródło informacji: PAP/INTERIA.PL

2008-07-08

ZOO musi być atrakcyjne

Strategii rozwoju, modernizacji i podniesienia atrakcyjności łódzkiego ogrodu zoologicznego chcą Mateusz Walasek i Tomasz Kacprzak - radni PO. Przygotowany przez nich projekt uchwały opiniować będzie jutro Rada Miejska.

- W porównaniu do innych polskich ogrodów zoologicznych, łódzkie ZOO nie wypada najlepiej. Jest jednym z mniejszych w kraju, a pod względem ilości dużych ssaków gorszy od nas jest tylko Zamość. Jedynie pod względem ogólnej ilości zwierząt plasujemy się na środkowym miejscu. Należy zwrócić uwagę, że w ostatnim czasie inwestycje w naszym ZOO były bardzo skromne – mówi Mateusz Walasek, przewodniczący Klubu Radnych PO.

Tomasz Kacprzak, przewodniczący Rady Miejskiej uważa, że łódzki ogród zoologiczny, jako miejsce edukacji i rozrywki, powinien być wizytówką Łodzi – metropolii, wizytówką na skalę europejską
– To świetna okazja do promocji miasta. Dlatego teren łódzkiego ZOO trzeba powiększyć .Wiele ogrodów wykorzystuje fundusze unijne ale to wymaga właśnie kompleksowej strategii – proponuje przewodniczący.

- Na Zachodzie ogrody zoologiczne są często połączone z parkiem rozrywki, czy cyrkiem. Przykładem jest Hannover. Mimo prawie dwukrotnie droższych wejściówek, tamtejsze ZOO cieszy się ogromną popularnością, bo jest atrakcyjne – dodaje M. Walasek.

Radni zwracają również uwagę na brak w łódzkim ZOO takich zwierząt, jak nosorożec czy hipopotam
– Często słyszę, jak rodzice wmawiają swoim pociechom, że tapir Stefan, który teraz pomieszkuje w dawnym wybiegu nosorożca, jest właśnie nim albo hipopotamem. Na wzór „Misia” Barei powiedziałbym, że ten tapir jest takim nosorożcem na miarę naszych możliwości. To przykre – komentuje radny M. Walasek.

Źródło informacji: Biuro Rady Miejskiej

ŹRÓDŁO: www.uml.lodz.pl

Koniec remontu w zoo

26.03.2009

Drzewka do wystroju boksów dla małpek tamaryn i uistiti przywieziono właśnie do łódzkiego ogrodu zoologicznego. Po ich ustawieniu ostatnie zwierzęta będą mogły wprowadzić się do świeżo wyremontowanej małpiarni.

Na razie przebudowano południową część pawilonu. W ośmiu boksach wymieniono okna na przeciwwłamaniowe (żeby uniknąć wybicia szyb przez zwiedzających, co kiedyś się zdarzyło), a na ścianach stworzono imitacje skał. W odnowionych pomieszczeniach mieszkają na razie trzy lemury wari i koczkodan nadobny. Dla nich personel zoo zrobił w warsztatach metalowe drzewa (ze złomu), bo drewno szybko by zniszczyły. Natomiast pazurkowce (rodzina najmniejszych na świecie małp) będą mogły się wspinać po prawdziwych konarach, które podarowało ogrodowi Leśnictwo Miejskie w Łodzi.

Tamaryny i uistiti mieszkają na razie w... służbowym lokum dawnego dyrektora łódzkiego zwierzyńca (będzie tam zaplecze hodowlane wiwarium). Do małpiarni wrócą - po rocznej nieobecności - w pierwszych dniach kwietnia. Zwierzętom będzie teraz o wiele cieplej, niż poprzednio.

- W budynku uszczelniono dach, co znacząco wpływa na zużycie energii. Poza tym zimą temperatura nie przekraczała tam 13 stopni, a teraz o tej samej porze roku była o ok. 10 stopni wyższa - mówi Barbara Żurkowska z działu technicznego zoo.

Druga połowa budynku ma zostać odnowiona do końca roku. Dotąd remont kosztował ok. 50 tys. zł, z czego większość pochłonęło uszczelnienie dachu i wymiana okien. Pieniądze pochodziły z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i budżetu zoo.





(tas) - Express Ilustrowany

Ornitologiczna sensacja pod Skierniewicami

"Dziennik Łódzki": We wsi Dębowa Góra koło Skierniewic wylądował sęp płowy. To ornitologiczna sensacja ostatnich lat.
Rolnik z Dębowej Góry Daniel Cybulski osłupiał, gdy w czwartek zobaczył na swoim polu potężnego sępa. Kiedy dwa dni później zauważył go w tym samym miejscu, domyślił się, że sęp jest ranny. - Podjechałem na pole maluchem, schwytałem ptaka i przywiozłem go do siebie na podwórze. Chciałem wezwać pomoc, ale nikt nie wierzył, że mam sępa w samochodzie - opowiada.

Jak twierdzi rolnik, wszyscy do których dzwonił, traktowali jego prośby o pomoc, jak dowcip. Rodzina Cybulskich musiała więc zaopiekować się padlinożercą. - Był bardzo przestraszony i wycieńczony. Daliśmy mu mielonego mięsa. Jadł, aż miło - mówi gazecie krewna rolnika Ewa Pejska. Opiekę nad ptakiem przejął kierownik Leśnictwa Miejskiego w Łodzi Dariusz Wrzos. Przewiózł on sępa do szpitala dla zwierząt w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Ptak przeszedł specjalistyczne badania. Okazało się, że ma uszkodzone skrzydło. - Jest w złej kondycji fizycznej. Kontuzja skrzydła uniemożliwia mu lot - mówi dyrektor łódzkiego zoo Ryszard Topola.

A skąd sęp płowy wziął się pod Skierniewicami? - dopytuje się "Dziennik Łódzki". Ornitolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Tomasz Janiszewski wyjaśnia, że sępy płowe to ptaki wędrowne. - One mają włóczęgostwo we krwi. Żyją na Bałkanach i często zapuszczają się dość daleko. Ten najwyraźniej się zapędził, doznał kontuzji i wylądował pod Skierniewicami. Jeśli uszkodzenie skrzydła nie jest zbyt poważne, wróci na wolność - zapewnia ornitolog.

Daniel Cybulski, który uratował sępowi życie, dziwi się: - I o co tyle hałasu? Zeżarł parę kilogramów mięsa, które kosztuje, i zapaskudził mi całego malucha - mówi gazecie.


Dobrze, że się do malucha zmieścił

"Dziennik Łódzki": We wsi Dębowa Góra koło Skierniewic wylądował sęp płowy. To ornitologiczna sensacja ostatnich lat.
Rolnik z Dębowej Góry Daniel Cybulski osłupiał, gdy w czwartek zobaczył na swoim polu potężnego sępa. Kiedy dwa dni później zauważył go w tym samym miejscu, domyślił się, że sęp jest ranny. - Podjechałem na pole maluchem, schwytałem ptaka i przywiozłem go do siebie na podwórze. Chciałem wezwać pomoc, ale nikt nie wierzył, że mam sępa w samochodzie - opowiada.

Jak twierdzi rolnik, wszyscy do których dzwonił, traktowali jego prośby o pomoc, jak dowcip. Rodzina Cybulskich musiała więc zaopiekować się padlinożercą. - Był bardzo przestraszony i wycieńczony. Daliśmy mu mielonego mięsa. Jadł, aż miło - mówi gazecie krewna rolnika Ewa Pejska. Opiekę nad ptakiem przejął kierownik Leśnictwa Miejskiego w Łodzi Dariusz Wrzos. Przewiózł on sępa do szpitala dla zwierząt w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Ptak przeszedł specjalistyczne badania. Okazało się, że ma uszkodzone skrzydło. - Jest w złej kondycji fizycznej. Kontuzja skrzydła uniemożliwia mu lot - mówi dyrektor łódzkiego zoo Ryszard Topola.

A skąd sęp płowy wziął się pod Skierniewicami? - dopytuje się "Dziennik Łódzki". Ornitolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Tomasz Janiszewski wyjaśnia, że sępy płowe to ptaki wędrowne. - One mają włóczęgostwo we krwi. Żyją na Bałkanach i często zapuszczają się dość daleko. Ten najwyraźniej się zapędził, doznał kontuzji i wylądował pod Skierniewicami. Jeśli uszkodzenie skrzydła nie jest zbyt poważne, wróci na wolność - zapewnia ornitolog.

Daniel Cybulski, który uratował sępowi życie, dziwi się: - I o co tyle hałasu? Zeżarł parę kilogramów mięsa, które kosztuje, i zapaskudził mi całego malucha - mówi gazecie.
ŹRÓDŁO

Europejskie Stowarzyszenie Ogrodów Zoologicznych i Akwariów (European Association of Zoos and Aquaria - EAZA) - skupia najbardziej liczące się ogrody zoologiczne z całej Europy. W Polsce do EAZA należy 10 największych ogrodów, spełniających normy i wymogi EAZA - w Poznaniu, Toruniu, Wrocławiu, Płocku, Warszawie, Opolu, Gdańsku, Łodzi, Krakowie i Katowicach.

Nie przyjęto do EAZA ogrodów w miastach: Zamość, Kadzidłowo, Braniewo, Bydgoszcz, Gdynia (oceanarium), Hel (Fokarium), Ostrzyce (Łosiowa Dolina), Świerkocin (Zoo Safari) - z racji niespełniania warunków hodowli, braku prowadzenia działalności edukacyjnej lub kulturalnej, czy braku programów ratowania gatunków.

Stowarzyszenie daje szansę na wymianę zwierząt. Zapewnia dostęp do wiedzy naukowej, uczestnictwo w programach hodowlanych i badawczych. Co dwa lata stowarzyszenie sporządza raport o stanie ogrodu i może wykreślić poszczególne placówki. Ogrody muszą także opracowywać plany kolekcji zwierząt i spełniać wymogi przy pozyskiwaniu nowych gatunków.

Polskie ogrody w Stowarzyszeniu

Uszeregowano polskich członków EAZA wg kolejności założenia Ogrodu:

* Ogród Zoobotaniczny w Toruniu - założony w 1797
* Ogród Zoologiczny we Wrocławiu - założony w 1865
* Ogród Zoologiczny w Poznaniu - założony w 1874
* Ogród Zoologiczny w Warszawie - założony w 1926
* Ogród Zoologiczny w Krakowie - założony w 1929
* Ogród Zoologiczny w Opolu - założony w 1930
* Miejski Ogród Zoologiczny w Łodzi - założony w 1938
* Ogród Zoologiczny w Płocku - założony w 1951
* Ogród Zoologiczny w Gdańsku - założony w 1954
* Śląski Ogród Zoologiczny w Katowicach/Chorzowie - założony w 1954

Ogrody nie przyjęte do EAZA:

* Ogród Zoologiczny w Zamościu - założony w 1919
* Ogród Zoologiczny w Braniewie - założony w 1959
* Oceanarium w Gdyni - założone w 1971
* Fokarium w Helu - założone w 1977
* Ogród Fauny Polskiej ZOO w Bydgoszczy - założony w 1978
* Zoo Safari w Świerkocinie k. Gorzowa Wielkopolskiego - założony w 1996
* Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie - założony w 2004
* Łosiowa Dolina k. Ostrzyc na Kaszubach - założony w 2006

http://www.eaza.net/

Ornitologiczna sensacja pod Skierniewicami
"Dziennik Łódzki": We wsi Dębowa Góra koło Skierniewic wylądował sęp płowy. To ornitologiczna sensacja ostatnich lat.
Rolnik z Dębowej Góry Daniel Cybulski osłupiał, gdy w czwartek zobaczył na swoim polu potężnego sępa. Kiedy dwa dni później zauważył go w tym samym miejscu, domyślił się, że sęp jest ranny. - Podjechałem na pole maluchem, schwytałem ptaka i przywiozłem go do siebie na podwórze. Chciałem wezwać pomoc, ale nikt nie wierzył, że mam sępa w samochodzie - opowiada.

Jak twierdzi rolnik, wszyscy do których dzwonił, traktowali jego prośby o pomoc, jak dowcip. Rodzina Cybulskich musiała więc zaopiekować się padlinożercą. - Był bardzo przestraszony i wycieńczony. Daliśmy mu mielonego mięsa. Jadł, aż miło - mówi gazecie krewna rolnika Ewa Pejska. Opiekę nad ptakiem przejął kierownik Leśnictwa Miejskiego w Łodzi Dariusz Wrzos. Przewiózł on sępa do szpitala dla zwierząt w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Ptak przeszedł specjalistyczne badania. Okazało się, że ma uszkodzone skrzydło. - Jest w złej kondycji fizycznej. Kontuzja skrzydła uniemożliwia mu lot - mówi dyrektor łódzkiego zoo Ryszard Topola.

A skąd sęp płowy wziął się pod Skierniewicami? - dopytuje się "Dziennik Łódzki". Ornitolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Tomasz Janiszewski wyjaśnia, że sępy płowe to ptaki wędrowne. - One mają włóczęgostwo we krwi. Żyją na Bałkanach i często zapuszczają się dość daleko. Ten najwyraźniej się zapędził, doznał kontuzji i wylądował pod Skierniewicami. Jeśli uszkodzenie skrzydła nie jest zbyt poważne, wróci na wolność - zapewnia ornitolog.

Daniel Cybulski, który uratował sępowi życie, dziwi się: - I o co tyle hałasu? Zeżarł parę kilogramów mięsa, które kosztuje, i zapaskudził mi całego malucha - mówi gazecie.

http://wiadomosci.onet.pl/1548054,69,item.html

Ktos strzelal do bielika!
Bartlomiej Dana
2007-09-30, ostatnia aktualizacja 2007-09-30 19:31

Zabic bielika to jak zabic zubra. I choc to niewyobrazalne, ktos sie odwazyl. We wsi pod Lowiczem znaleziono postrzelona samice tego niezwykle cennego ptaka

Na polu Zbigniewa Bonczaka, rolnika ze wsi Strumienice wyladowal bielik. Ptak wygladal na oslabionego. W szponach trzymal nadgryzionego karpia.

- Wydalo mi sie to dziwne - mowi rolnik. - Wygladal na rannego, chociaz w okolicy nie ma poteznych drzew ani linii wysokiego napiecia, w ktore mogl sie zaplatac. Lezal na prawym boku i machal lewym skrzydlem, ktore bylo nienaturalnie wygiete. Myslalem, ze jest zlamane. Na szyi mial wilgotna plame, a z dzioba wyplywal mu gesty plyn. Wokol niego tluklo sie stado krukow.

Pan Zbigniew podszedl do bielika, ale nie dotknal go. Przestraszyl sie jego rozmiaru. Ptak byl ogromny. Dlatego szybko zadzwonil do Tomasza Bartosa, dziennikarza Gazety Lowickiej i poinformowal o znalezisku. Kiedy Bartos dotarl na miejsce, bielik juz nie zyl. Zawineli cialo ptaka w koc i zaniesli do domu.

Wiesc o martwym drapiezniku szybko rozeszla sie po okolicy. Bartos o calym zdarzeniu powiadomil Dariusza Anderwalda, czlonka Komitetu Ochrony Orlow, ktory zlecil sekcje zwlok.

Bielika przewieziono do Rogowa i umieszczono w chlodni. Kilka dni pozniej w gabinecie weterynaryjnym przy Miejskim Ogrodzie Zoologicznym zbadano cialo. Okazalo sie, ze zabity ptak to samica. Badania nie pozostawial zludzen - bezposrednia przyczyna zgonu byla rana postrzalowa. W jej ciele znaleziono dwa sruty.

Glupota czy przypadek?

- Kazdy mysliwy powinien umiec rozpoznawac ptaka w locie - mowi Ryszard Gach, lowczy terenowy z kola mysliwskiego Tur. - Przechodzilismy szkolenia. Bielika nie sposob pomylic z zadnym innym gatunkiem. To najwiekszy drapiezny ptak Europy. Ma krotki, klinowaty ogon i olbrzymie skrzydla. W locie wyglada jak samolot. Zwykle lata wysoko, wiec trzeba by sie porzadnie spiac, zeby go trafic.

Czy to oznacza, ze ten, kto strzelal wiedzial, co robi? Gach przyznaje, ze niektorzy uwazaja bielika za szkodnika.

- To ptak, ktory zyje w poblizu wody. Jego glownym pokarmem sa ryby. Dlatego najwieksze szkody wyrzadza wlascicielom stawow hodowlanych.

Lowczy dodaje, ze takze wsrod mysliwych zdarzaja sie amatorzy.

- Czasami bron dostaje sie w rece laikow, ktorzy nie maja pojecia czym jest prawdziwe lowiectwo. Nie znaja okresow ochronnych, nie potrafia rozpoznawac zwierzat. Nalezy jednak pamietac, ze nie tylko mysliwi.

Zabic zubra

- To niewyobrazalna strata - mowi Anderwald. - Tym bardziej, ze zabitym osobnikiem jest samica. To niezwykle piekny i wyjatkowo rzadki ptak. W wojewodztwie lodzkim znajduje sie tylko dwanascie stanowisk tego gatunku. Istnieja specjalne programy ochrony siedlisk, w ktorych gniazduje. Zabic bielika to jak zabic zubra.

Anderwald dodaje: - Zlozymy w prokuraturze doniesienie o popelnieniu przestepstwa. Mamy nadzieje, ze winni tej zbrodni odpowiedza przed sadem.

Bielik

(Haliaeetus albicilla)

Najwiekszy, obok sepa, europejski ptak drapiezny. Moze wazyc nawet 6 kg, a rozpietosc jego skrzydel moze dochodzic do dwoch i pol metra. Jego liczebnosc w Polsce szacuje sie na 1000 par. Zyje w poblizu otwartych zbiornikow wodnych zywiac sie leszczami, karpiami i szczupakami. Czesto nazywany orlem, choc nim nie jest. Uwaza sie go za naszego narodowego ptaka. Jego sylwetka widnieje w godle kraju. Objety scisla ochrona gatunkowa. Naturalnych wrogow nie ma. Najwieksze zagrozenie - czlowiek.

Kodeks karny

Art. 181. § 2. Kto, wbrew przepisom obowiazujacym na terenie objetym ochrona, niszczy albo uszkadza rosliny lub zwierzeta powodujac istotna szkode, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolnosci albo pozbawienia wolnosci do lat 2.

Art. 181. § 3. Karze okreslonej w § 2 podlega takze ten, kto niezaleznie od miejsca czynu niszczy albo uszkadza rosliny lub zwierzeta pozostajace pod ochrona gatunkowa powodujac istotna szkode.
Zrodlo: Gazeta Wyborcza Lodz http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4534607.html


zdjęcia na TP BOCIAN

Ktos strzelal do bielika!
Bartlomiej Dana
2007-09-30, ostatnia aktualizacja 2007-09-30 19:31
Zabic bielika to jak zabic zubra. I choc to niewyobrazalne, ktos sie odwazyl. We wsi pod Lowiczem znaleziono postrzelona samice tego niezwykle cennego ptaka

Na polu Zbigniewa Bonczaka, rolnika ze wsi Strumienice wyladowal bielik. Ptak wygladal na oslabionego. W szponach trzymal nadgryzionego karpia.

- Wydalo mi sie to dziwne - mowi rolnik. - Wygladal na rannego, chociaz w okolicy nie ma poteznych drzew ani linii wysokiego napiecia, w ktore mogl sie zaplatac. Lezal na prawym boku i machal lewym skrzydlem, ktore bylo nienaturalnie wygiete. Myslalem, ze jest zlamane. Na szyi mial wilgotna plame, a z dzioba wyplywal mu gesty plyn. Wokol niego tluklo sie stado krukow.

Pan Zbigniew podszedl do bielika, ale nie dotknal go. Przestraszyl sie jego rozmiaru. Ptak byl ogromny. Dlatego szybko zadzwonil do Tomasza Bartosa, dziennikarza Gazety Lowickiej i poinformowal o znalezisku. Kiedy Bartos dotarl na miejsce, bielik juz nie zyl. Zawineli cialo ptaka w koc i zaniesli do domu.

Wiesc o martwym drapiezniku szybko rozeszla sie po okolicy. Bartos o calym zdarzeniu powiadomil Dariusza Anderwalda, czlonka Komitetu Ochrony Orlow, ktory zlecil sekcje zwlok.

Bielika przewieziono do Rogowa i umieszczono w chlodni. Kilka dni pozniej w gabinecie weterynaryjnym przy Miejskim Ogrodzie Zoologicznym zbadano cialo. Okazalo sie, ze zabity ptak to samica. Badania nie pozostawial zludzen - bezposrednia przyczyna zgonu byla rana postrzalowa. W jej ciele znaleziono dwa sruty.

Glupota czy przypadek?

- Kazdy mysliwy powinien umiec rozpoznawac ptaka w locie - mowi Ryszard Gach, lowczy terenowy z kola mysliwskiego Tur. - Przechodzilismy szkolenia. Bielika nie sposob pomylic z zadnym innym gatunkiem. To najwiekszy drapiezny ptak Europy. Ma krotki, klinowaty ogon i olbrzymie skrzydla. W locie wyglada jak samolot. Zwykle lata wysoko, wiec trzeba by sie porzadnie spiac, zeby go trafic.

Czy to oznacza, ze ten, kto strzelal wiedzial, co robi? Gach przyznaje, ze niektorzy uwazaja bielika za szkodnika.

- To ptak, ktory zyje w poblizu wody. Jego glownym pokarmem sa ryby. Dlatego najwieksze szkody wyrzadza wlascicielom stawow hodowlanych.

Lowczy dodaje, ze takze wsrod mysliwych zdarzaja sie amatorzy.

- Czasami bron dostaje sie w rece laikow, ktorzy nie maja pojecia czym jest prawdziwe lowiectwo. Nie znaja okresow ochronnych, nie potrafia rozpoznawac zwierzat. Nalezy jednak pamietac, ze nie tylko mysliwi.

Zabic zubra

- To niewyobrazalna strata - mowi Anderwald. - Tym bardziej, ze zabitym osobnikiem jest samica. To niezwykle piekny i wyjatkowo rzadki ptak. W wojewodztwie lodzkim znajduje sie tylko dwanascie stanowisk tego gatunku. Istnieja specjalne programy ochrony siedlisk, w ktorych gniazduje. Zabic bielika to jak zabic zubra.

Anderwald dodaje: - Zlozymy w prokuraturze doniesienie o popelnieniu przestepstwa. Mamy nadzieje, ze winni tej zbrodni odpowiedza przed sadem.

Bielik

(Haliaeetus albicilla)

Najwiekszy, obok sepa, europejski ptak drapiezny. Moze wazyc nawet 6 kg , a rozpietosc jego skrzydel moze dochodzic do dwoch i pol metra. Jego liczebnosc w Polsce szacuje sie na 1000 par. Zyje w poblizu otwartych zbiornikow wodnych zywiac sie leszczami, karpiami i szczupakami. Czesto nazywany orlem, choc nim nie jest. Uwaza sie go za naszego narodowego ptaka. Jego sylwetka widnieje w godle kraju. Objety scisla ochrona gatunkowa. Naturalnych wrogow nie ma. Najwieksze zagrozenie - czlowiek.

Kodeks karny

Art. 181. § 2. Kto, wbrew przepisom obowiazujacym na terenie objetym ochrona, niszczy albo uszkadza rosliny lub zwierzeta powodujac istotna szkode, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolnosci albo pozbawienia wolnosci do lat 2.

Art. 181. § 3. Karze okreslonej w § 2 podlega takze ten, kto niezaleznie od miejsca czynu niszczy albo uszkadza rosliny lub zwierzeta pozostajace pod ochrona gatunkowa powodujac istotna szkode.
Zrodlo: Gazeta Wyborcza Lodz http://miasta. gazeta.pl/ lodz/1,35136, 4534607.html

Zoo widzę ogromne... Dyrektor łódzkiego ogrodu planuje rozbudowę

9.07.2008

Safari na Brusie z majestatycznie spacerującymi słoniami i dokazującymi obok małpami? A może dodatkowy leśny wybieg dla żubrów? Takie pomysły uatrakcyjnienia łódzkiego zoo mają dyrektor ogrodu oraz radny PO Mateusz Walasek.

- Zoo powinno być magnesem przyciągającym do miasta turystów - mówi Mateusz Walasek. - Niestety, nasze zostało daleko za innymi ogrodami w kraju. Należy to jak najszybciej zmienić.

Radny Walasek jest miłośnikiem zwierząt, od dawna sponsoruje łódzkiego tapira. Podkreśla, że zwiedził wiele ogrodów w Polsce i za granicą, dlatego chce, by Łódź także mogła się chwalić swoim zoo. Jak to zrobić?

- Nie chcę narzucać swojego zdania. Uważam, że dyskusja o tym, co należy zrobić, należy do ekspertów - mówi Walasek. - Dlatego właśnie chcę, by rada miejska zobowiązała władze miasta do opracowania i przedstawienia koncepcji modernizacji zoo.

Łódzki Ogród Zoologiczny świętuje w tym roku 70-lecie istnienia. Może się pochwalić hodowlą wielu ciekawych gatunków zwierząt, choćby lwów azjatyckich. Ten gatunek jest tylko w łódzkim ogrodzie, nie ma go w żadnym innym w Polsce. Kłopot polega jednak na tym, że zwierzęta żyją w fatalnych warunkach. Najstarsze obiekty zoo pochodzą z lat 40., a ostatnie poważne modernizacje i remonty były 8 lat temu. Wtedy powstał m.in. szpital dla zwierząt.

- To nie jest efekt celowych zaniedbań, ale nieustannego braku funduszy na inwestycje - mówi Ryszard Topola, dyrektor zoo. - Problem w tym, że utrzymuje nas gmina, a sami mamy niewielkie możliwości, by zarobić na nasze potrzeby. Dlatego popieramy inicjatywę radnego i liczymy, że uda się znaleźć sposób, by zoo dofinansować i zmodernizować.

Wszystkie ogrody zoologiczne w kraju są finansowane przez gminy. Ale mały Zamość znalazł 12 mln zł na inwestycje w zoo. Poznań kończy budowę słoniarni wartej 36 mln złotych. Skąd je na to stać?

- Z własnych budżetów, ale sięgają także po środki Unii Europejskiej, szukają innych sposobów pozyskania dodatkowych funduszy - tłumaczy radny Walasek.

Koncepcja safari na Brusie nie jest tylko mrzonką, ale... wymaga ogromnych nakładów finansowych. Powiększenie terenu zoo o lasek po drugiej stronie Konstantynowskiej i utworzenie tam wybiegu dla żubrów pochłonęłoby mniej pieniędzy.

- Zoo zawsze będzie deficytowe, taka jest jego specyfika. Ale uważam, że warto w nie inwestować, bo im będzie ładniejsze tym więcej ludzi przyciągnie - uważa Walasek.


Tygrysy są jedną z atrakcji zoo, szczególnie para młodych, urodzonych przed rokiem



Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki

Słoń a sprawa łódzka

21.07.2008

Łódzkie zoo atrakcją turystyczną miasta i regionu? Dlaczego nie. Trzeba tylko trochę odwagi i znacznie więcej pieniędzy, by "safari po łódzku" stało się rzeczywistością. Łódzki ogród może się pochwalić wieloma sukcesami hodowlanymi, ale dopóki będzie miał infrastrukturę z minionej epoki, będzie raczej odstraszać niż zachęcać do odwiedzin.

- Zatrzymaliśmy się w głębokich latach 70. Mniejsze miasta inwestują w swoje ogrody, a Łódź nie może? - mówi Mateusz Walasek, radny PO i pomysłodawca modernizacji zoo.

Dlaczego radny Walasek nagle zainteresował się łódzkim zoo? Zdecydowanie zaprzecza jakoby chciał "zbić kapitał wyborczy" na zoo. Wraz z żoną od dawna sponsoruje łódzkiego tapira Stefana. Hobbystycznie, w czasie urlopów, zwiedza także z rodziną ogrody zoologiczne w kraju i za granicą.

- Nie chciałbym porównywać niemieckich ogrodów w Hanowerze czy Norymberdze do naszego, bo to inna liga - mówi Walasek. - W Hanowerze jest nie tylko zoo, ale też swoisty park rozrywki. Ale Norymberga, która ma wiele ciekawych zabytków, chwali się swoim zoo na swojej stronie internetowej. Chciałbym, aby Łódź także mogła robić to samo.

Takie duże, a takie małe

Łódzkie zoo jest jednym z najmniejszych ogrodów w kraju. Zajmuje 16,6 hektara, ale ma prawie 2700 zwierząt. Największą powierzchnię ma zoo w Gdańsku, gdzie na 136 ha żyje 1175 zwierząt.

Za datę otwarcia zoo w Łodzi przyjmuje się rok 1938. W1945 r. trafiła tu znaczna część zwierząt ze zniszczonego ogrodu we Wrocławiu. W 1950 roku łódzkie zoo powiększyło swój obszar niemal dwukrotnie - do 16,64 ha. W latach 50. powstał duży skalny wybieg dla pawianów, w 1968 oddany został do użytku pawilon dla lwów, tygrysów i gepardów, połączony z kompleksem nowoczesnych wybiegów. Na 50-lecie powstała żyrafiarnia, a na 60-lecie szpital. W 2005 r. powstała duża woliera gdzie mieszkają ptaki i żółwie wodne.

Hipcio w wannie

Żyrafy, tygrysy amurskie, lwy azjatyckie, zebry, rozdokazywane małpy, niedźwiedź. Przed wybiegami dla tych zwierząt zawsze stoją zwiedzający. Gorzej, gdy oko zwiedzającego zahaczy o boksy czy pawilony, w których mieszkają zwierzęta.

Wiekowy słoń (jego partnerka niedawno padła) ma do dyspozycji niewielki wybieg i zagrzybiony pawilon. Słynny hipopotam Hipcio (padł już dawno) pływał w baseniku wielkości kilku wanien domowych. Tygrysiej i lwiej rodzinie także należałoby wyremontować wybiegi i pawilony, przypominające betonowe koszmary rodem z PRL. Chlubnymi wyjątkami są żyrafiarnia, nowoczesny "Świat ptaków" oraz szpital dla zwierząt i kwarantanna weterynaryjna, na remont czeka wiwarium. Projekt jest, ale wciąż nie ma pieniędzy. I jak tu przyciągać zwiedzających?

- Brakuje nam pieniędzy na inwestycje - mówi Ryszard Topola, dyrektor łódzkiego zoo. - Ogród jest utrzymywany przez miasto, w ostatnich latach dostajemy skromne środki, wystarczają akurat na utrzymanie i bieżące naprawy.

Inni dają więcej pieniędzy

Rzeczywiście, zoo ma niewielki budżet. W tym roku na jego utrzymanie przeznaczono 6,5 mln zł, ale z tej kwoty aż 3,9 mln zł to pensje pracowników. Reszta musi wystarczyć na rachunki za media, żywienie gromady zwierząt, drobne remonty i modernizacje. Dwa tygodnie temu radni dorzucili do kasy ogrodu trochę grosza, bo okazało się, że mogłoby zabraknąć na żywienie zwierząt.

Wszystkie polskie ogrody zoologiczne są utrzymywane przez samorządy. Różnica między Łodzią a innymi miastami polega na tym, że tam samorządy przeznaczają znacznie więcej pieniędzy na swoje ogrody. W Poznaniu kończy się budowa słoniarni za 36 mln zł - 5 mln zł dała Unia Europejska, w Gdańsku miasto przeznacza 4,5 mln zł na żyrafiarnię. Niewielki Zamość modernizuje swój ogród za 12 mln zł, z czego miasto daje 1,9 mln.

- Inne ogrody sięgają po środki unijne - tłumaczy Mateusz Walasek. - Ale mają przede wszystkim znacznie większe wsparcie samorządów.

Łódzki ogród dostaje co roku dotacje z Wojewódzkiego, Powiatowego i Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska. Nie są to duże kwoty. Ale dlaczego "oszczędza" na nim budżet miasta?

- Rzeczywiście, dotacje do zoo ostatnio nie były duże - mówi Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi. - Ale dotychczas nikt z szefów ogrodu nie przyszedł do mnie i nie przedstawił kompleksowego planu rozbudowy, modernizacji czy uatrakcyjnienia ogrodu. Gdyby była strategia, na pewno znalazłyby się na to pieniądze.

W tym roku łódzkie zoo świętuje 70-lecie. Z inicjatywy radnego Walaska rada miejska zobowiązała władze Łodzi do przedstawienia kompleksowego planu uatrakcyjnienia zoo. Plan ma być gotowy w połowie września.


Tygrysom także przydałoby się wyremontowanie wybiegów i pawilonów


Żyrafy z wybiegu wracają do nowoczesnego pawilonu

Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki

Okrągły jubileusz łódzkiego zwierzyńca

Bartłomiej Dana
2008-09-14, ostatnia aktualizacja 2008-09-15 10:26

hociaż było zimno, trzy rzędy ławek przed sceną w Łódzkim Ogrodzie Zoologicznym zapełniły się do ostatniego miejsca. Powód? Łódzkie zoo skończyło 70 lat i zaprosiło gości

W sobotę ścieżkami Łódzkiego Ogrodu Zoologicznego przechadzały się tygrysy, lwy, zebry, niedźwiedzie i słonie. Ale nikogo nie pogryzły. Nikt się ich też specjalnie nie bał. Bo i nie miał czego. To tylko dzieci, których buzie pracownicy zoo pomalowali tak, żeby przypominały głowy zwierząt. Tego dnia Łódzki Ogród Zoologiczny rozpoczął obchody jubileuszu swoich 70 urodzin. W dokumentach nie zachowały się żadne wzmianki o dokładnej dacie utworzenia ogrodu. Pewnym jest jedynie, że powstał jesienią 1938 roku. Dlatego w okrągłą rocznicę, właśnie w ten weekend w łódzkim zwierzyńcu, zarówno na dzieci jak i dorosłych, czekało mnóstwo atrakcji.

Na scenie, która stanęła przy wybiegu dla zebr, najmłodsi mogli zobaczyć dwa spektakle teatralne - "Jacka i Placka" oraz "Pinokia", przygotowane przez aktorów z łódzkiego teatru dla dzieci MER. Oba zostały przyjęte z dużym entuzjazmem. - Najbardziej podobało mi się, kiedy w drodze do szkoły Pinokio spotkał kolegę - opowiada sześcioletni Kacper. Na twarzy ma namalowaną zebrę, w dłoni - różowy balon. Bajkę o drewnianym pajacyku znał z książek, które czytali mu rodzice. Ale nigdy wcześniej nie był na niej w teatrze. - Śmiałem się, kiedy Pinokio i chłopiec zetknęli się plecami i przestraszyli nawzajem.

A kto z bajki Kacprowi najbardziej się nie spodobał? - Kot i lis - mówi bez cienia zastanowienia chłopiec.

Oprócz spotkania z aktorami dzieci zwiedziły indiańskie namioty - tipi, rozstawione przez Indian z okazji jubileuszu. Na najmłodszych czekały również pokazy szczudlarzy i klaunów. A na dorosłych - konkurs fotograficzny na najlepsze zdjęcie. Zwycięzcy otrzymali albumy o Łodzi i rodzinny karnet, dzięki któremu będą mogli odwiedzać zoo za darmo przez okrągły rok.

Łódzki ogród powstał właściwe przez przypadek. Gdyby nie jeleń, który w 1937 roku wyszedł z podłódzkich lasów i bezradnie zaczął przemierzać ulice Łodzi, być może inż. Stefan Rogowiecki, naczelnik Wydziału Plantacji Zarządu Miejskiego w Łodzi, nigdy nie zdecydowałby się wydzielić 8 ha ziemi i wybudować na nich wolier i wybiegów dla zwierząt krajowych. Na szczęście ogród powstał. Cały teren ogrodzono, a pierwszym mieszkańcem nowo powstałej instytucji został ów jeleń, który rok wcześniej wyszedł z lasu. Nadano mu imię Boruta.

W czasie okupacji łódzki zwierzyniec bardzo się rozrósł. Niemcy wybudowali nowe pomieszczenia i wybiegi dla zwierząt. Sprowadzili do Łodzi również wiele egzotycznych gatunków.

Dziś zoo zajmuje powierzchnię 16,4 ha, jest ósmym pod względem wielkości ogrodem zoologicznym w kraju. W ostatnich latach przybyło kilka budynków, m.in. świat ptaków wybudowany w 2002 roku, pawilon dla zwierząt afrykańskich w 2003 oraz oszklony wybieg dla gepardów, który oddano do użytku w ubiegłym roku.





Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

2008-10-02

Jubileusz zoo

Łódzki zwirzyniec świętuje jubileusz 70-lecia. Z tej okazji zorganizowano konferencję pt. „Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość polskich ogrodów zoologicznych”. Wcześniej łodzianie mogli uczestniczyć w urodzinowym festynie.

W okolicznościowym liście do pracowników zoo prezydent Jerzy Kropiwnicki napisał: „Ogród zoologiczny jest szczególnym miejscem na mapie Łodzi. Wielu mieszkańców miasta przychodzi tu od dzieciństwa na spacer. Wielu rodziców tutaj właśnie stara się zaszczepić swoim pociechom miłość i szacunek do zwierząt oraz ciekawość poznawania świata.(...) W szczególnie uroczystym dniu jubileuszu życzę pracownikom ogrodu wielu sukcesów w hodowli gatunków zagrożonych wyginięciem, licznych sukcesów edukacyjnych i powodzenia w propagowaniu idei ochrony przyrody. A wszystkim przyjaciołom łódzkiego zwierzyńca życzę miłych wrażeń z pobytu w miejskim ogrodzie”.

Łódzki Ogród Zoologiczny założono na terenach obejmujących niegdyś prastarą Puszczę Łódzką, a jego zabudowania początkowo zajmowały jedynie połowę dzisiejszej powierzchni. Co ciekawe, łódzkie zoo nie ma wyznaczonej konkretnej daty „urodzinowej”. Choć wydaje się to niemożliwe, ani w ówczesnej prasie, ani w annałach samego ogrodu nie zachowały się żadne relacje z otwarcia tak ważnej dla miasta placówki. W związku z tym przyjęto, że miało ono miejsce w czasie, gdy ostatecznie ukończono budowę okalającego go parkanu, czyli jesienią 1938 roku.

Pierwszym mieszkańcem łódzkiego zoo był jeleń o imieniu Boruta, który na wygodnym wybiegu znalazł schronienie po niefortunnej wycieczce na… plac Reymonta.

Drugą wojnę światową łódzki ogród przetrwał w całkiem dobrej kondycji, a po wyzwoleniu, w roku 1945, trafiło tu mnóstwo okazów ze zniszczonego podczas okupacji ogrodu zoologicznego we Wrocławiu. Wraz z powiększającą się liczbą podopiecznych łódzkie zoo powiększyło swój obszar niemal dwukrotnie do ponad 16 hektarów. Każde kolejne pokolenie odwiedzających może obserwować, jak zmienia się to miejsce.

W latach 50. powstała wizytówka łódzkiego zoo w postaci dużego skalnego miejsca dla pawianów. W roku 1968 z kolei wybudowano pawilon dla dużych kotów połączony z kompleksem wybiegów, na których dziś wypatrujemy leniuchujące lwy czy tygrysy. Pięćdziesięciolecie istnienia ogród uczcił wybudowaniem nowoczesnej żyrafiarni, a 60. rocznicę powstaniem, może mniej spektakularnych dla zwiedzających, ale bardzo ważnych dla podopiecznych, budynków szpitala i kwarantanny weterynaryjnej. W ostatnich latach powstały m.in. woliery dla ptactwa, wybiegi z przeszklonymi punktami widokowymi, czy choćby oblegane przez dzieciaki minizoo. Obecnie trwają prace nad projektem nowego wiwarium, które zastąpi wysłużony już budynek. Będzie to dwukondygnacyjna, nowocześnie wyposażona budowla. Na jej otwarcie trzeba będzie jednak poczekać przynajmniej dwa sezony.(M.Ka.)

ŹRÓDŁO: www.uml.lodz.pl

Ptasi Azyl - Warszawa
Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Chronionych
Miejski Ogród Zoologiczny w Warszawie
Adres: ul. Ratuszowa 1/3; 03-461 Warszawa
Tel.: 022-670-22-07
E-mail: akruszew_[at]_zoo.waw.pl

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt - Wrocław
Adres: ul. Skarbowców 52; 53-025 Wrocław
Tel.: 071-362-56-74
E-mail: schronisko_wroclaw_[at]_wp.pl
www: http://www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw

Miejskie Schronisko dla Zwierzat - Toruń
Adres: ul. Przybyszewskiego 3; 87-100 Toruń
Tel.: 056-622-48-87
www: http://www.schronisko.infocomp.pl/

Azyl dla Ptaków - Szczecin
Zachodniopomorskie Towarzystwo Ekologii Praktycznej
Adres: Ul. Jana Chryzostoma Paska 8A/3; 71-622 Szczecin
Tel.: 091-422-71-59
www: http://mtwuff.iscnet.pl/ztep/azyl.html

Ogród Zoologiczny - Wrocław
Adres: ul. Wróblewskiego 1-5; 51-618 Wrocław
Tel.: 071-348-30-24
e-mail: lutra_[at]_zoo.wroc.pl
www: http://www.zoo.wroclaw.pl/

Ogród Zoologiczny - Zamość
Adres: ul. Szczebrzeska 12; 22-400 Zamość
Tel.: 084-639-34-79
e-mail: zoozam_[at]_wp.pl
www: http://www.roztocze.net/katalog/zoo/index.html

Ogród Zoologiczny - Poznań
Adres: ul. Krańcowa 81; 61-022 Poznań
Tel.: 061-877-35-17, 061-870-95-02
e-mail: zoo_[at]_zoo.poznan.pl
www: http://www.zoo.bipnet.pl/

Ogród Zoologiczny Wybrzeża Gdańsk-Oliwa
Adres: ul. Karwieńska 3; 80-328 Gdańsk-Oliwa
Tel.: 058-552-17-51
e-mail: zoo_[at]_zoo.gd.pl
www: http://www.zoo.gd.pl/

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt - Kraków
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
Adres: ul.Rybna 3; 30-254 Kraków
Tel./fax 012-429-74-72 , 012-429-92-41
Telefon alarmowy: 0604-77-99-45
e-mail: biuro_[at]_schronisko.krakow.pl
www: http://www.schronisko.krakow.pl/

Schronisko dla Dzikich Zwierząt - Katowice/Mikołów
Leśne Pogotowie przy Nadleśnictwie Katowice
Adres: ul. Kościuszki 70; 43-190 Mikołów
Tel.: 032-322-07-17;
Tel.kom.: 0692-786-632, 0605-100-179
www: http://www.lasykatowice.com.pl/

Ośrodek Pomocy Dzikim Zwierzętom Ptasi Azyl - Chęciny
Adres: Ostrów 10; 26-060 Chęciny
Tel.: 041-315-48-45
Tel. kom.: 0692-49-59-42
e-mail: fundacja_[at]_ptasiazyl.pl
www: http://www.ptasiazyl.pl/

Ogród Zoologiczny - Łódź
Adres: ul. Konstantynowska 8 /10; 94-303 Łódź,
Tel.: 042-632-75-79
e-mail: angra_[at]_zoo.lodz.pl
www: http://www.zoo.lodz.pl/

Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie
Adres: Kadzidłowo - 12-210 Ukta
Tel.: 0-90 28 40 29
www: http://www.przewodnik.e-mazury.com.pl/kadzidlowo/

Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Drapieżnych - Warcino
Adres: 77-230 Kępice, Warcino 1
Tel.: 059 8576601, 059 8576602
www: http://www.tlwarcino.pl/kola/sok.html
E-mail: tlwarcino_[at]_tlwarcino.pl

Lecznica Weterynaryjna OAZA - Warszawa
Adres: ul. Bellottiego 1/8, 01-022 Warszawa
Tel.: 022 636 21 97
www: http://www.lecznica-oaza.prv.pl
E-mail: lecznica_oaza_[at]_poczta.fm
lub
E-mail: lidialew_[at]_poczta.fm

na podstawie http://www.klubciconia.avx.pl/portal/index.php?module=pages&id=6

Leśne Pogotowie - Ośrodek dla Dzikich Zwierząt przy Nadleśnictwie Katowice
43-190 Mikołów
ul. Kościuszki 70 Jacek Wąsiński
tel. 605-100-179

Śląski Ogród Zoologiczny
41-501 Chorzów
ul. Prom. gen. jerzego ziętka 7 dr Sabina Cieśla-Nobis
tel. (032) 34-98-271
tel. 601-469-310

Ogród Fauny Polskiej ZOO - Leśny Park Kultury i Wypoczynku
85-674 Bydgoszcz
ul. Gdańska 173/175 tel. (052) 328-00-08

Miejski Ogród Zoologiczny Wybrzeża
80-328 Gdańska - Oliwa
ul. Karwieńska 3 tel. (058) 552-00-42
e-mail: zoo@zoo.gd.pl

Fundacja - Miejski Park i Ogród Zoologiczny
30-232 Kraków
ul. Kasy oszczędności miasta krakowa 14 tel. (012) 425-35-51
tel. (012) 425-35-52

Miejski Ogród Zoologiczny
94-303 Łódź
ul. Konstantynowska 8/10 tel. (042) 632-75-79
e-mail: angra@zoo.lodz.pl

Ogród Zoologiczny
45-094 Opole
ul. Spacerowa 10 tel. (077) 454-28-58
tel. (077) 456-42-67

Miejski Ogród Zoologiczny
09-402 Płock
ul. Norbertańska 2 tel. (024) 366-05-20

Ogród Zoologiczny w Poznaniu
61-063 Poznań
ul. Browarna 25 dr Piotr Ćwiertnia
tel. (061) 876-82-09
tel. (061) 876-82-25
e-mail: zoo@zoo.poznan.pl

,,Ptasi Azyl" - Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Chronionych Miejski Ogród Zoologiczny w Warszawie
03-461 Warszawa
ul. Ratuszowa 1/3 tel. (022) 619-40-41
tel. (022) 670-22-07
e-mail: akruszew@zoo.waw.pl

Miejski Ogród Zoologiczny
51-618 Wrocław
ul. Wróblewskiego 1 do 5 tel. (071) 348-30-24
tel. (071) 348-30-25
e-mail: lutra@zoo.wroc.pl

Ogród Zoologiczny im. Stefana Milera
22-400 Zamość
ul. Szczebrzeska 12 tel. (084) 639-34-79
e-mail: zoozam@wp.pl

Fundacja "AVIANGARDA" Specjalistyczny Ośrodek Rehabilitacyjny Ptaków Szponiastych
07-230 Mostówka
ul. Zjazdowa 8 Waldemar Krasowski
tel. 501-087-147
e-mail: fundacja@aviangarda.eko.org.pl
http://aviangarda.eko.org.pl

,,Azyl" Leczenie i Rehabilitacja Dzikich Zwierząt
66-436 Słońsk
ul. Ogrodowa 16/2 lek. Wet. Leszek Gruntkowski
tel. (095) 757-23-5

Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Drapieżnych
Warcino 1
77-230 Kępice
tel. (059) 857-66-01
e-mail: tlwarcino@tlwarcino.pl

Ośrodek Pomocy Dzikim Zwierzętom Ptasi Azyl
Ostrów 10
26-060 Chęciny
tel. (041) 315-48-45
e-mail: fundacja@ptasiazyl.pl

Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie
Kadzidłowo
12-210 Ukta
tel. 0-90 28-40-29

Fundacja "Ratujmy Ptaki"
71-245 Szczecin
ul. Szafera 196/18 Pani Zofia Brzozowska
tel. 091 439 39 59
e-mail: info@ratujmyptaki.org
http://ratujmyptaki.org

Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Dzikich w Bukwałdzie
Bukwałd
11-001 Dywity
ul. Bukwałd 45a dr n. wet. Ewa Rumińska
e-mail: ewik53@wp.pl
http://pierwiosnek.jor.pl

Zespół Szkół Leśnych w Zagnańsku
26-050 Zagnańsk
ul. Spacerowa 4 tel. 041 300-11-41
e-mail: szkolazagn1@poczta.onet.pl

Lecznica dla Zwierząt "ADA"
Przemyśl
ul. Zamoyskiego 15 lek med wet. Andrzej Fedaczyński
tel. 016 678 71 68
e-mail: lecznica.ada@op.pl
http://lecznica-ada.pl

MEDVET Lecznica weterynaryjna
43-300 Bielsko Biała
ul. Lelewela 16 lek.wet. Dorota Bik
tel. 033 814 22 43
e-mail: info@medvet.bielsko.pl

Źródło: www.ptaki-polski.pl

Znalazłeś lub wszedłeś w posiadanie jakiegoś ptaka którego chcesz oddać w dobre ręce z rożnych powodów ?



Leśne Pogotowie - Ośrodek dla Dzikich Zwierząt przy Nadleśnictwie Katowice
43-190 Mikołów
ul. Kościuszki 70 Jacek Wąsiński
tel. 605-100-179

Śląski Ogród Zoologiczny
41-501 Chorzów
ul. Prom. gen. jerzego ziętka 7 dr Sabina Cieśla-Nobis
tel. (032) 34-98-271
tel. 601-469-310

Ogród Fauny Polskiej ZOO - Leśny Park Kultury i Wypoczynku
85-674 Bydgoszcz
ul. Gdańska 173/175 tel. (052) 328-00-08

Miejski Ogród Zoologiczny Wybrzeża
80-328 Gdańska - Oliwa
ul. Karwieńska 3 tel. (058) 552-00-42
e-mail: zoo@zoo.gd.pl

Miejski Ogród Zoologiczny
94-303 Łódź
ul. Konstantynowska 8/10 tel. (042) 632-75-79
e-mail: angra@zoo.lodz.pl

Ogród Zoologiczny
45-094 Opole
ul. Spacerowa 10 tel. (077) 454-28-58
tel. (077) 456-42-67

Miejski Ogród Zoologiczny
09-402 Płock
ul. Norbertańska 2 tel. (024) 366-05-20

Ogród Zoologiczny w Poznaniu
61-063 Poznań
ul. Browarna 25 dr Piotr Ćwiertnia
tel. (061) 876-82-09
tel. (061) 876-82-25
e-mail: zoo@zoo.poznan.pl

,,Ptasi Azyl" - Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Chronionych Miejski Ogród Zoologiczny w Warszawie
03-461 Warszawa
ul. Ratuszowa 1/3 tel. (022) 619-40-41
tel. (022) 670-22-07
e-mail: akruszew@zoo.waw.pl

Ogród Zoologiczny im. Stefana Milera
22-400 Zamość
ul. Szczebrzeska 12 tel. (084) 639-34-79
e-mail: zoozam@wp.pl

Fundacja "AVIANGARDA" Specjalistyczny Ośrodek Rehabilitacyjny Ptaków Szponiastych
07-230 Mostówka
ul. Zjazdowa 8 Waldemar Krasowski
tel. 501-087-147
e-mail: fundacja@aviangarda.eko.org.pl
http://aviangarda.eko.org.pl

,,Azyl" Leczenie i Rehabilitacja Dzikich Zwierząt
66-436 Słońsk
ul. Ogrodowa 16/2 lek. Wet. Leszek Gruntkowski
tel. (095) 757-23-58

Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Drapieżnych
Warcino 1
77-230 Kępice
tel. (059) 857-66-01
e-mail: tlwarcino@tlwarcino.pl

Ośrodek Pomocy Dzikim Zwierzętom Ptasi Azyl
Ostrów 10
26-060 Chęciny
tel. (041) 315-48-45
e-mail: fundacja@ptasiazyl.pl

Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie
Kadzidłowo
12-210 Ukta
tel. 0-90 28-40-29

Fundacja "Ratujmy Ptaki"
71-245 Szczecin
ul. Szafera 196/18 Pani Zofia Brzozowska
tel. 091 439 39 59
e-mail: info@ratujmyptaki.org
http://ratujmyptaki.org

Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Dzikich w Bukwałdzie
Bukwałd
11-001 Dywity
ul. Bukwałd 45a dr n. wet. Ewa Rumińska
e-mail: ewik53@wp.pl
http://pierwiosnek.jor.pl

Zespół Szkół Leśnych w Zagnańsku
26-050 Zagnańsk
ul. Spacerowa 4 tel. 041 300-11-41
e-mail: szkolazagn1@poczta.onet.pl

Lecznica dla Zwierząt "ADA"
Przemyśl
ul. Zamoyskiego 15 lek med wet. Andrzej Fedaczyński
tel. 016 678 71 68
e-mail: lecznica.ada@op.pl
http://lecznica-ada.pl

MEDVET Lecznica weterynaryjna
43-300 Bielsko Biała
ul. Lelewela 16 lek.wet. Dorota Bik
tel. 033 814 22 43
e-mail: info@medvet.bielsko.pl

1
Na tym forum, jest kilka tematów o ogrodach zoologicznych w naszym kraju, ale o łódzkim zoo jeszcze nie ma, tak więc zakładam ten temat.

Troszkę historii i danych :
Miejski Ogród Zoologiczny w Łodzi jest jednym z jedenastu ogrodów zoologicznych znajdujących się w Polsce. Pod względem powierzchni (16,4 ha) zajmuje 8 miejsce, w zróżnicowaniu swego zwierzostanu jest na 5. pozycji. Łódzkie zoo znajduje się u zbiegu ulic Krzemienieckiej i Konstantynowskiej.

Historia

Łódzki Ogród Zoologiczny powstał na ostatnim skrawku dawnej Puszczy Łódzkiej, w dzielnicy zwanej Zdrowie. Zajmował wówczas obszar 8,9 ha. Nie znana jest dokładna data otwarcia Ogrodu. W archiwach Łodzi nie zachowały się żadne dokumenty, więc za początek jego istnienia przyjęto moment ukończenia budowy parkanu, co miało miejsce jesienią 1938 roku.

Pierwszym mieszkańcem łódzkiego ZOO był jeleń o imieniu Boruta, który przywędrował do centrum miasta i został złapany na placu Reymonta.

Drugą wojnę światową łódzki ogród przetrwał w całkiem dobrej kondycji, a po wyzwoleniu, w roku 1945, trafiła tu znaczna część zwierząt ze zniszczonego ogrodu zoologicznego we Wrocławiu. W 1950 roku łódzkie ZOO powiększyło swój obszar niemal dwukrotnie, do 16,64 ha.

Ogród systematycznie się rozwijał. Jeszcze w latach pięćdziesiątych powstał duży skalny wybieg dla pawianów, który wkrótce stał się wizytówką łódzkiego ZOO. W roku 1968 oddany został do użytku pawilon dla dużych kotów połączony z kompleksem nowoczesnych wybiegów.

Jubileusz 50-lecia ogrodu zbiegł się z wybudowaniem przestronnego budynku żyrafiarni oraz dużego, trawiastego wybiegu dla tych zwierząt, a na 60-lecie powstał szpital i kwarantanna weterynaryjna.

W 1999 r. zakończono budowę nowej chłodni co bardzo poprawiło warunki przechowywania żywności dla zwierząt. Dwa lata później, w pobliżu wybiegów żubrów i bizonów oddana została do użytku stajnia antylop połączona z ekspozycją ptaków. W tym samym roku większość ptaków drapieżnych i sów przeprowadza się do nowych wolier z ekspozycją za szybami.

Wiosną 2004 roku w nowym, całorocznym pawilonie niedaleko żyrafiarni zamieszkały dikdiki, rozmaite ptaki oraz kolorowe południowo-amerykańskie żabki. Rok później za lwiarnią powstała duża woliera gdzie mieszkają rozmaite ptaki i żółwie wodne. Zaś południowa część lwiarni została zmodernizowana i zajmują ją serwale.

W ciągu ostatnich lat został urozmaicony plac zabaw dla dzieci. Także z myślą o najmłodszych od kilku lat systematycznie powiększany jest teren mini zoo, gdzie najmłodsi mają bezpośredni kontakt ze zwierzętami.

W ciągu 65 lat istnienia ogrodu odwiedziło go ponad 20 milionów zwiedzających.

źródło: Wikipedia

Kilka słów z mojej strony....
Uważam, że warto poświęcić te 2-3 godziny na spacer po łódzkim zoo. Nie jest to zoo, wielkości wrocławskiego, czy też warszawskiego zoo, ale ponoć mają powiększyć ciut zoo.
Prawda jest też taka, że kilka budynków jest dosyć starych i w kiepskim stanie tak jak np: słoniarnia - miejsce gdzie żył najstarszy hipopotam i nosorożec w niewoli. Obecnie są tam słonie, dwie leciwe słonice, ale bez modernizacji, żaden z wymienionych zwierząt do zoo nie przyjedzie. Ale mimo tego jest kilka nowych budynków, bardzo ładnych zresztą, choćny nowa ptaszarnia.
W zoo, jest też wiele ciekawych gatunków zwierząt, niespotykanych w innych ogrodach zoologicznych, w tym wiele ciekawych ptaków.
Zapraszam do Łodzkiego zoo .

A teraz parę fotek....o ile nic nie spartolę ....


Jeśli wszystko będzie ok, to niedługo dam kilka innych zdjęć...

Nie wiem czy mój pomysł wypali, ale warto zaryzykowac. Bede sobie tutaj pisał wiadomości ze świata... ale takie które nie są za bardzo nagłaśniane a moim zdaniem ciekawe . Jak chcecie też coś dajcie.

-------------------------------------------------

Mrozy szkodzą też komputerom
2006-01-20

Kilkunastostopniowe mrozy są niebezpiecznie dla naszych koputerów.Dlatego trzeba o nie zadbac a zwłaszcza o laptopy. Komputerom najbardziej szkodzi duża róznica temeperatur i wilgoć. Do katowickiego laboratorium odzyskiwania danych w ostatnim czasie zaczeli zglaszac sie klienci z Rosji, którzy stracili dane wskutek niskich temperatur. Fachowcy przestrzegaja, ze zblizajaca sie do Polski fala mrozów znad Rosji moze zaszkodzić równiez naszym koputerom

-------------------------------------------------

Piwo GKS-u Katowice
2006-01-20

Na rynku pojawilo sie piwo pod nazwa GKS Katowice. Produkuje je browar w Imielinie. Na pomysl takiej formy promocji klubu wpadli dzialacze stowarzyszenia GKS, do którego naleza prawa do nazwy i logo. Zysk ze sprzedazy napoju ma zasilic klubowa kase. Pilkarze GKS - niedawni pierwszoligowcy - graja obecnie w czwartej lidze. Na razie "GKS Katowice" dostepny jest w puszkach, w przyszlosci ma tez byc sprzedawany z beczki.

-------------------------------------------------

Krakowski Rynek to najlepszy plac świata!
2006-01-19

Tak zadecydowali eksperci Project for Public Spaces (PPS) - amerykańskiej organizacji non-profit, która od 30 lat prowadzi działania na rzecz rewitalizacji miejskich przestrzeni publicznych. Jej eksperci brali udział w przywracaniu do życia ponad 1500 miejsc w miastach całego świata.

Raz do roku w PPS tworzony jest również ranking najlepszych miejskich placów. Do tej pory obejmował on jedynie miasta USA i Kanady, ale od 2005 r. tworzona jest też lista ogólnoświatowa. I to właśnie na niej pierwsze miejsce zajął Kraków, zostawiając w tyle m.in. rzymski Piazza Navone (3. miejsce w rankingu), praskie Stare Miasto (7.) i weneckie Campo Santa Margherita (16.). Więcej w "Gazecie Wyborczej"

-------------------------------------------------

2 zeta więcej na autostradzie Kraków - Katowice
2006-01-17

Od poniedziałku kierowcy samochodów osobowych za przejazd autostradą A4 między Krakowem a Katowicami płacą 2 zł więcej- czyli za cały ok. 60-kilometrowy odcinek zapłacicie - 13 zł.

Co ciekawe - przez najbliższe prawie 4 lata na trasie mają być kontynuowane remonty - ale ponoć czas przejazdu nie powinien wydłużyć się bardziej niż o pięć minut.

-------------------------------------------------

Potrzeba krwi!
2006-01-16

W krakowskich szpitalach brakuje krwi informuje Polski Czerwony Krzyż.

Nie da sie nikogo zmusić do oddania krwi, ale nie mozna tez uzyskać jej w zaden inny sposób niż od dawcy. A bez krwi szpitale nie mogą działać sprawnie.

Pamiętajcie więc mili, że krew to dar, którym możemy uratowac zycie, sami nic nie tracąc.

Wszyscy z UnCity oddawać krew!

-------------------------------------------------

Pirackie programy w urzędzie
2006-01-19

Pirackie programy komputerowe- odkryła policja w poznańskim Starostwie Powiatowym. Zarzut korzystania z nielegalnych kopii funkcjonariusze postawili Jerzemu W. - szefowi Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej. Biegły sądowy znalazł na dyskach 34 pirackie programy takie jak Word czy Windows - o łącznej wartości około trzydziestu tysięcy złotych- wyjaśnia Ewa Olkiewicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej policji w Poznaniu. Wbrew pozorom- problem z nielegalnym oprogramowaniem mają nie tylko indywidualni użytkownicy i prywatne firmy. Organizacje, które walczą z piractwem- nielegalne kopie programów znjdują też często właśnie w urzędach. Wynika to często z niefrasobliwości- instaluje się programy bez sprawdzania licencji- przyznaje Bartosz Witucki z Business Software Alliance, organizacji, która walczy z piractwem komputerowym. Za korzystanie z pirackich programów grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

-------------------------------------------------

Wspólnie przeciw porno
2006-01-20

Łódzcy i niemieccy policjanci wspólnymi siłami walczą z pornografią dziecięcą. Stróże prawa z Wiebaden zatrzymali kilka osób, które rozsyłały pliki porno do internautów z całej Europy. Specjaliści namierzyli komputery tych którzy ściągali nagrania z udziałem dzieci. Jak się okazało troje z nich to mieszkańcy województwa łódzkiego, a dokładniej Głowna, Piotrkowa Trybunalskiego i Zduńskiej Woli.za utrwalanie, sprowadzanie i posiadanie treści pornograficznych z udziałem małoletnich poniżej 15 lat grozi do 5 lat za kratkami

-------------------------------------------------

Bohaterowie nagrodzeni. Wyróżnienia dla policjantów po wczorajszej akcji na Gocławiu
2006-01-17

Bohaterowie nagrodzeni. Komendant główny policji generał Marek Bieńkowski nagrodził dwóch policjantów, którzy urtowali wczoraj 9 - latka. Chłopiec podczas zabawy na zamarzniętym Jeziorku Gocławskim w Warszawie wpadł do wody. Nie udało sie niestety uratować 13 latka chłopca, który także bawił się na lodzie. Funkcjonariusze dostali wyróżnienie i 4 tysiące nagrody każdy. Chłopcy byli w wodzie około 20-tu minut. Przechodnie, którzy byli w pobliżu w ogóle nie zareagowali. Jak co roku policjanci i strażacy apelują o rozwagę, ostrożność i opiekowanie się dziećmi podczas trwających ferii. Tym bardziej że doszło już do pierwszej tragedii. Komendant Straży zdecydował o podwojeniu liczby strażników na ulicach. Dodatkowe patrole warszawskiej Straży pojawią się w centrum miasta, w okolicach lodowiska pod Pałacem Kultury i Nauki w Ogrodzie Saskim, Ogrodzie Krasińskich, Parku Kazimierzowskim, Ujazdowskim, w okolicy Kanału Piaseczyńskiego. O miejscach które waszym zdaniem zdaniem mogą stwarzać zagrożenie dla dzieci można poinformować straż! Numer alarmowy - 986

-------------------------------------------------

Trzylatek na amfie
2006-01-03

Trzyletni chłopiec z amfetaminą we krwi trafił po sylwetsrowej nocy do szpitala w Legnicy. Badania toskykologiczne potwierdziły obecnośc narkotyku w organizmie. Malec trafił do szpitala w rano w Nowy Rok z objawami zatrucia pokarmowego. Po badaniu krwi okazało się, że ma we krwi narkotyk. Policja twierdzi ,że w sylwestrową noc chłopiec był w mieszkaniu, w którym trwała impreza. Funkcjonariusze przeszukali lokal i odkryli tam 50 tabletek ekstazy oraz 200 działek amfetaminy. Policja zatrzymała 26-letniego właściciela mieszkania. Policja chce ustalić czy dziecku ktoś podał narkotyk, czy wzięło go samo.

-------------------------------------------------

20-lecie powstania pierwszego wirusa dla peceta

Firma F-Secure przypomniała, że 20 lat temu pojawił się pierwszy wirus napisany dla komputera PC.
Brain był "szkodnikiem" atakującym bootsektor, stworzonym przez braci Basita i Amjada Farooq Alviego. Jego zadaniem była ochrona napisanej przez nich gry.

Dokładna data powstania wirusa nie jest znana, dlatego niektórzy utrzymują, iż przed Brainem pojawił się inny program, zwany Ashar. Wirusy w tamtych czasach rozprzestrzeniały się za pomocą dyskietek. Wtedy można było dość łatwo się przed nimi ustrzec - wystarczyło zablokować nośnik przed zapisem.

Ciekawe, o jakim typie wirusów będziemy rozmawiali za kolejnych 20 lat... Może będą to programy paraliżujące sprzęt gospodarstwa domowego? - zastanawia się Mikko Hyppanen, pracownik F-Secure.

-----------------------------------------------------------

Koreańczycy budują Robocopa

Południowokoreańscy naukowcy chcą zbudować roboty, które będą pełniły rolę stróżów prawa i ścigały przestępców.
Lee Ho-gil, szef rządowego Centrum Inteligentnej Robotyki, poinformował, że jeśli plan zostanie zatwierdzony, to w przyszłym roku rozpoczną się prace nad takimi urządzeniami.

Rząd przeznaczył w ramach pięcioletniego planu 32,4 miliona dolarów na zbudowanie podobnego do insekta robota bojowego, wyposażonego w różne rodzaje broni. Urządzenie ma działać dzięki zdalnej kontroli lub też kierowane będzie własnymi systemami sztucznej inteligencji.

Rząd Korei przywiązuje dużą wagę do robotyki. Jego zdaniem do roku 2020 rynek robotów wart będzie 100 miliardów dolarów.

-----------------------------------------------------------

3 mln mężczyzn potomkami irlandzkiego króla!

Trzy miliony mężczyzn na całym świecie ma wspólnego "królewskiego" przodka - informuje serwis naukowy NewScientist.com. Według naukowców z Dublina, był nim potężny irlandzki władca z czasów średniowiecza - Niall Noigiallach.
Najnowsze badania genetyczne przeprowadzone przez naukowców z dublińskiego Trinity College wskazują na to, że ponad 8 proc. mężczyzn w Irlandii pochodzi od tego samego człowieka. Trop wiedzie aż do królewskiego rodu, dokładniej do króla Nialla Noigiallacha z V wieku. Władca ten zapoczątkował dynastię, która przez kolejnych sześć stuleci dominowała w Irlandii.

Dzięki badaniom chromosomu Y, który jest jedynym przekazywanym w męskiej linii, naukowcy dotarli do irlandzkiej "siedziby" potomków Nialla. Okazało się, że w północno-zachodniej Irlandii znajduje się miejsce, w którym aż 21,5 proc. męskiej populacji posiada "królewskie" geny. Jednocześnie sprawdzali, ile z tych osób nosi nazwiska wywodzące od imienia króla.

-----------------------------------------------------------

Bin Laden promuje książkę

Szef terrorystycznej siatki Al-Kaida Osama bin Laden nieoczekiwanie przyczynił się do ogromnego wzrostu zainteresowania książką krytykującą amerykańską politykę zagraniczną.

Książka Williama Bluma "Rogue State: A Guide to the World's Only Superpower" ("Państwo zła. Przewodnik po mrocznym imperium") skoczyła na 30. miejsce listy księgarni internetowej Amazon po tym, jak bin Laden wspomniał o niej w wyemitowanym w czwartek nagraniu. Wcześniej książka nie cieszyła się zainteresowaniem internautów - na liście sklepu zajmowała pozycję numer 209,000.

Wypowiedź bin Ladena, nagraną na taśmie magnetofonowej, nadała katarska telewizja satelitarna Al-Dżazira. Saudyjski terrorysta zagroził na niej Stanom Zjednoczonym nowymi zamachami terrorystycznymi, zapowiadając, że ataki są w trakcie przygotowań. Bin Laden powiedział też, że "warto przeczytać książkę 'Imperium zła'".

Jej autor powiedział w piątek dziennikarzom, że jest całą tą historią "dość zaskoczony, a nawet zaszokowany i rozbawiony". Zaznaczył, że cieszy się ze wzrostu zainteresowania książką i nie ma dla niego znaczenia, "skąd ono się bierze".

Autentyczność czwartkowego nagrania potwierdzili analitycy z CIA.

-----------------------------------------------------------

Najstarszy na świecie ryś mieszka w krakowskim ZOO

W krakowskim ogrodzie zoologicznym żyje 26-letni ryś o imieniu Puch. Kilka dni temu okazało się, że jest najstarszym takim zwierzakiem żyjącym w ogrodach na całym świecie. Stało się tak, gdy do dyrekcji zoo zadzwonił niemiecki biolog badający długowieczność zwierząt i z niedowierzaniem pytał czy aby na pewno data urodzenia zwierzaka jest prawdziwa.

W naturze rysiom czasami udaje się dożyć 15 lat, a w niektórych ogrodach na świecie - 20-21 lat. Jednak 26 lat życia rysia nigdy jeszcze nie odnotowano. Dyrekcja krakowskiego zoo zapewnia, że Puch urodził się 17 maja 1980 roku. Sędziwy rekordzista cieszy się dobrym zdrowiem i wyglądem. W ciągu swojego życia spłodził 25 kociąt. Dzięki temu krakowskie zoo należy do czołowych ośrodków hodowli rysiów w Europie.

-----------------------------------------------------------

Angelina Jolie spodziewa się bliźniąt?

Jak podał dziennik "The Sun", Angelina Jolie spodziewa się bliźniąt. Ojcem dzieci jest Brad Pitt.

W ubiegłym tygodniu para potwierdziła, iż aktorka jest przy nadziei. - Angelinę przepełnia szczęście - zdradził informator tabloidu. - Zajście w ciąży z Bradem jest dla niej darem boskim.

Radość aktorki została spotęgowana, kiedy dowiedziała się, iż najprawdopodobniej zostanie matką bliźniąt. Poród przewidziany jest na lato. Znajomi pary zdradzili, iż do tego czasu Jolie i Pitt staną na ślubnym kobiercu. Według ostatnich plotek, gwiazdorzy zamierzają się pobrać jeszcze przed 14 lutym, czyli Dniem Świętego Walentego.

-----------------------------------------------------------

NEW 22.01.2006 Niedziela

Świątynia i alibi - wszystko na wynajem

W Piacenzy w północnych Włoszech trwają targi, na których oferowane są niecodzienne, nietypowe usługi. Organizatorzy imprezy o nazwie Nolexpo twierdzą, że można u nich wynająć dosłownie wszystko.
Wynajęcie nadmuchiwanej świątyni, w której można udzielać wyłącznie ślubów cywilnych, a którą rozstawia się w trzy godziny, kosztuje 3000 euro dziennie. Za jedyne 50 euro pewna firma z Belgii oferuje niewiernym małżonkom alibi w postaci dowodów udziału w konferencji czy podróży służbowej. Kto chciałby zaimponować znajomym, że od dziecka interesuje się futbolem, może wynająć starą prasę sportową, plakaty, zdjęcia, a nawet bilety na stadion i koszulki ulubionego klubu.

Na targach są oczywiście również firmy, zajmujące się zwyczajnym wynajmem samochodów, telefonów komórkowych, futer czy biżuterii. Impreza, organizowana po raz drugi, wydaje się świadczyć o wzroście zapotrzebowania na to, aby niekiedy mieć coś tylko na chwilę, a nie na zawsze.

Ciekawe za ile można wynająć np. Lwa Rywina

----------------------------------------------------

Odzyskała zgubiony portfel po 56 latach

Pewna Amerykanka odzyskała swój portfel po 56 latach od jego zaginięcia. Zgubę znalazł pracownik firmy remontowej podczas prac konserwatorskich w teatrze w Blackfoot w stanie Idaho.
W środku nie było pieniędzy, tylko kilka fotografii i legitymacja szkolna z lat 1949-1950. Na tej podstawie mężczyzna zidentyfikował właścicielkę portfela i zaniósł go jej. Kobieta była bezgranicznie zadziwiona: "Po tylu latach zupełnie zapomniałam, że kiedyś zgubiłam portfel" - powiedziała.

Legitymacja szkolna którą zgubiłem 3 lata temu do dziś się nie znalazła... ciekawe czy się kiedyś znajdzie. Patrząc na tą wiadomość, wszystko możliwe

----------------------------------------------------

Dostała zawału i odzyskała wzrok

74-letnia kobieta, która od 25 lat była niewidoma obudziła się w brytyjskim szpitalu po zawale serca i odzyskała wzrok. Jej historię opisuje "Daily Telegraph".
Pierwszymi słowami wypowiedzianymi przez starszą panią po przebudzeniu były "Widzę! Widzę!" oraz "Postarzałeś się", skierowane do męża.

Lekarze nie potrafią wytłumaczyć, w jaki sposób kobieta po ćwierćwieczu życia w zupełnej ciemności znów zaczęła widzieć. Przez 3 dni po zawale walczyli o jej życie, a niezwykłe przebudzenie nazwali cudem.

Też tak chce

----------------------------------------------------

50 Cent ukradł tekst?

O tym, że hiphopowcy "pożyczają" od innych muzykę i posiłkują się samplami cudzych utworów wiadomo nie od dziś. Wygląda na to, że 50 Cent poszedł o krok dalej i skorzystał też z cudzego tekstu. Problem w tym, że zrobił to bez pozwolenia.
Według pozwu, jaki wpłynął do sądu w Miami, w "In Da Club", wielkim hicie z 2003 roku 50 Cent wykorzystał fragmenty tekstu Luthera Campbella z 2 Live Crew. Przebój z albumu "Get Rich or Die Tryin'" zawiera podobno te same słowa co "It's Your Birthday", jaki w 1994 roku ukazał się na solowym albumie Campbella zatytułowanym "Still a Freak for Life".

Pozew przeciwko Curtisowi Jamesowi Jacksonowi (bo tak naprawdę nazywa się 50) złożył Richard C. Wolfe w imieniu Lil' Joe Wein Music, wytwórni która posiada prawa autorskie do "It's Your Birthday".

W pozwie wspomniano także, że na na DVD "50 Cent: The New Breed" można znaleźć inną piosenkę Campbella - "I Like It, I Love It".

Co ciekawe Wolfe wygrał w 1994 roku sprawę przeciwko Campbellowi twierdząc, że ten nie wypłacił innemu raperowi należnych mu tantiemów. Odszkodowanie wyniosło wtedy 2,3 miliona dolarów.

----------------------------------------------------

Nierozsądny romantyk stracił ukochaną i dom

Młody zakochany Austriak postanowił okazać swojej dziewczynie uczucie wykorzystując w tym celu płonące świece. Spalił dom, dziewczyna wróciła do rodziców.

20-letni Hannes Pisek z Hoenigsberg w Styrii ułożył serce z 220 zapalonych świec, które rozstawił na podłodze w swym mieszkaniu. Następnie pojechał po dziewczynę, która była w pracy.

Wrócił i zobaczył strażaków próbujących opanować pożar, który wybuchł w jego mieszkaniu.

Bezmyślny romantyk, o którego przygodzie piszą witryny internetowe, stracił i mieszkanie, i dziewczynę, która porzuciła go i wróciła do rodzicielskiego domu.

----------------------------------------------------

Z piwem na mszy

Zjawił się w kościele pijany i z piwkiem w ręku. Znieważył księdza i próbował wejść na ołtarz. Teraz odpowie za zakłócenie aktu religijnego i obrazę uczuć religijnych. Mowa o Zbigniewie L., 43-letnim mieszkańcu Zagórza.

Do incydentu doszło podczas Misterium Męki Pańskiej. Zbigniew L. zjawił się w świątyni wstawiony. Głośno się zachowywał. Ostentacyjnie otworzył piwo. Naubliżał księdzu. Próbował wejść na ołtarz. Pewnie by to uczynił, gdyby nie zdecydowana reakcja parafian, którzy wezwali policję. -Po zbadaniu alkomatem okazało się, że mężczyzna ma 2,14 promila alkoholu - mówi prokurator rejonowy w Chrzanowie Zbigniew Uroda.

Zagórzanin poniesie karę. Prokuratura postawiła mu dwa zarzuty. Oba czyny - złośliwe przeszkadzanie w wykonywaniu aktu religijnego i obraza uczuć religijnych - zagrożone są karą do dwóch lat więzienia. Akt oskarżenia wpłynał do chrzanowskiego sądu.

----------------------------------------------------

Jeżeli sie za dużo nazbiera to wyczyszcze i dodam nowe

Za tydzień zapodam info z całego tygodnia

Kalendarz Miss World 2006

01.09 Przylot uczestniczek do Polski
Przylot uczestniczek do Warszawy

02.09 Zwiedzanie miasta,
19.45 rozświetlenie korony na Sali Kongresowej(transmisja TVP1)
Drugi dzień pobytu kandydatki poświęcą na zwiedzanie Warszawy. W czasie spaceru będzie im towarzyszyła ekipa filmowa, która przygotuje materiał telewizyjny prezentujący najpiękniejsze kobiety świata w najbardziej urokliwych miejscach stolicy. Około godziny 19.40 nastąpi uroczyste rozświetlenie korony na Sali Kongresowej(transmisja TVP1). W uroczystości udział wezmą wszystkie finalistki, Miss World 2005 Unnur Birna Vilhjamsdottir, Julia Morley - Prezes Miss World Ltd, Elżbieta Wierzbicka - Prezes Miss Polonia oraz władze m.st. Warszawy.

03.09 Welcome Gala Dinner
Uroczysty obiad powitalny zorganizowany w Auli Politechniki Warszawskiej z udziałem finalistek, przedstawicieli Urzędu Miasta Warszawy, Miss World Ltd i Biura Miss Polonia oraz 300 gości - osobistości świata kultury, sztuki, biznesu i mediów. Galę uświetnią swoimi występami m.in. Michał Urbaniak, Urszula Dudziak, Anna Maria Jopek, Justyna Steczkowska, Piotr Rubik, zespół Perfekt oraz Joszko Broda.
Transmisja w Programie 2 TVP.

04.09 Przylot uczestniczek do Gdyni

05.09 Gdynia - konferencja prasowa, realizacja wizytówek, pokaz mody
Konferencja prasowa w hotelu Nadmorskim z udziałem finalistek Miss World,
Realizacja wizytówek: plaża w Orłowie, Dar Pomorza, Jachtach Delphia, Motorówka Delphia, Kamienna Góra;
Sala konferencyjna Hotelu Nadmorskiego.Spełnienie marzenia chorej dziewczynki która chce zostać modelką - pokaz mody z dzieckiem w roli gwiazdy.

06.09 Gdynia/Malbork - realizacja wizytówek
realizacja wizytówek. Jedna z grup wyjeżdża do Malborka - światło i dźwięk oraz zwiedzanie zamku

07.09 Gdynia - realizacja wizytówek. Miss World Garden
Realizacja wizytówek.
Miss World Garden – Przejazd kabrioletami ul. Świętojańską. Każda z uczestniczek sadzi 1 drzewko z tabliczką z nazwą kraju, z którego pochodzi. Tak powstaje aleja/park ze 120 drzewkami zasadzonymi przez finalistki Miss World.

08.09 Warszawa - Festiwal Polonia Carioca (grupa latynoamerykańska)/ Gdynia - realizacja wizytówek
Warszawa - Wieczorną galę festiwalu latynoamerykańskiego Polonia Carioca uświetni Miss Brazylii - Jane Sousa Borges Oliveira.
Gdynia - realizacja wizytówek

09.09 Festiwal Polonia Carioca
W ramach festiwalu Polonia Carioca odbędzie się karnawał brazylijski, szkoła samby oraz parada na Nowym Świecie. W wydarzeniu weźmie udział grupa latynoamerykanskia oraz Miss Brazylii. W trakcie trwania festiwalu ekipa telewizyjna Miss World przygotuje materiały filmowe będące wizytówkami uczestniczek grupy latynoamerykańskiej.

10.09 Wyjazd do Giżycka
18.30 – parada statkami po kanale Łuczyńskim ( kilka dużych jednostek oraz wiele jachtów, łodzi, motorówek)
19.00 – koncert na Plaży Miejskiej w Giżycku ( koncert folkowo – szantowy: Orkiestra Dni Naszych, quizy prowadzone przez konferansjera wspólnie z uczestniczkami wyborów)
21.00 wyjazd do hotelu (w obstawie motocykli z pochodniami oraz zabytkowych samochodów)

11.09 Giżycko
konferencja prasowa, show motorowodne, start balonów, quady, jazda konna, inscenizacja Galindów
11.00 – konferencja prasowa (hotel Europa)
12.00 – wielkie show motorowodne (dziewczęta podzielone na grupy korzystają z jachtów, motorówek, skuterów wodnych, statków…)
16.00 – start balonów ( Plaża Miejska w Giżycku), quadów (Twierdza Boyen w Giżycku) oraz jazda konna (teren ośrodka COS)
18.00 – inscenizacja Galindów oraz ognisko z kolacją (teren ośrodka COS)

12.09 Giżycko
konferencja prasowa, wybory Miss Sport Woman, fotosafari z żubrami, gra w golfa
10.30 – konferencja prasowa
11.00 – wybory Miss Sport Woman (stadion miejski w Giżycku lub w przypadku deszczu hala miejska)
15.00 – fotosafari z żubrami ( Puszcza Borecka)
17.30 – gra w golfa w miejscowości Talki

13.09 Wyjazd z Giżycka do Katowic

14.09 Ogrodzieniec
program w przygotowaniu

15.09 Zakopane - Grupa I/Katowice, Szyb Wilsona Grupa II
Wjazd 20 osobowej grupy finalistek do Zakopanego. Pozostałe uczestniczki zwiedzają Szyb Wilsona. Wieczorem Bal Charytatywny

16.09 Kraków/Wieliczka - World Designer Award, kolacja na Wawelu
Wyjazd do Wieliczki, World Designer Award,
Wawel – kolacja pożegnalna

17.09 Wrocław - malowanie obrazków na Rynku, Welcome Dinner
Malowanie obrazków na rynku – udział wszystkich finalistek (symboliczny) w malowaniu obrazów na aukcję charytatywną
Welcome Dinner – gala oficjalnego powitania uczestniczek we Wrocławiu ( Ratusz lub Aula Leopolda).

18.09 Wrocław/Kotlina kłodzka

Turystyka uzdrowiskowa (Kudowa Zdrój, Polanica Zdrój, Duszniki Zdrój)
Partynice ( wyścigi konne, plenery, ognisko) lub Polanica Zdrój ( spacer po deptaku, sesja zdjęciowa – fontanna)
www.powiat.klodzko.pl

19.09 Wrocław/Kotlina Kłodzka
Góry Stołowe – Szczeliniec Wielki, Labirynt w Błędnych Skałach
Policja (małpi gaj), Stadion Olimpijski, antyterroryści, Solny, Wedel
lub
Bazylika Najświętszej Marii Panny (zwiedzanie + sesja zdjęciowa)
Aukcja obrazków (namalowanych 17.09.06) – cel charytatywny
www.powiat.klodzko.pl

20.09 Wrocław - próby do Talent Show, Dom Dziecka, Panorama Racławicka, Talent Show
Próby do Miss Talent
Wizyty w Domach Dziecka
lub
Zwiedzanie Panoramy Racławickiej
Gala Miss Talent (Opera Wrocławska)

21.09 Powrót do Warszawy
W czwartkowy wieczór uczestniczki Miss World wrócą do Warszawy z podróży po Polsce.

22.09 Muzeum Powstania Warszawskiego
W godzinach od 11 do 14 uczestniczki finału Miss World '2006 zwiedzą Muzeum Powstania Warszawskiego.

23.09 Wielka impreza muzyczno-plastyczna
Finalistki wezmą udział w wielkiej plenerowej imprezie muzyczno-plastycznej organizowanej przez Miasto Stołeczne Warszawa na warszawskim Starym Mieście. Tego dnia w warszawskim hotelu Hyatt odbędzie się licytacja przedmiotów przekazanych przez finalistki Miss World. Dochód z aukcji w całości zostanie przeznaczony na cel dobroczynny.

24.09 Miss World Polskich Serc
Wybory finalistki, która w największym stopniu podbiła serca polskiej publiczności odbędą się w Studiu Koncertowym Telewizji Polskiej. Widzowie będą mieli możliwość wyrażenia swoich preferencji dla poszczególnych kandydatek w głosowaniu SMS-owym. Wyniki zostaną jednak ogłoszone dopiero podczas Gali Finałowej 30 września.

25.09 Zwiedzanie Warszawy
W pierwszej połowie dnia przewidziano rejs finalistek po Wiśle oraz zwiedzanie Starego Miasta. Następnie uczestniczki Konkursu pojadą nad Zalew Zegrzyński, gdzie odbędzie się uroczysta kolacja.

26.09 Przygotowania do finału
W Sali Kongresowej finalistki rozpoczną próby przed Wielkim Finałem Miss World 2006. Podczas wieczornej gali w Ambasadzie Chińskiej, odbędzie się uroczyste przekazanie honorów Gospodarza Miss World Prezydentowi Warszawy, Kazimierzowi Marcinkiewiczowi przez Mera miasta Sanya.

27.09 Żelazowa Wola, ZOO, przygotowania
W pierwszej części dnia uczestniczki odwiedzą Żelazową Wolę, miejsce narodzin polskiego kompozytora, Fryderyka Chopina. Po powrocie do Warszawy odwiedzą Ogród Zoologiczny a następnie uczestyniczyć będą w próbach przed Wielkim Finałem Miss World 2006.

28.09 Miss World na Polu Mokotowskim
Finalistki Miss World wezmą udział w wydarzeniu na Polu Mokotowskim. Przy ich udziale powstanie napis WARSZAWA, który zostanie następnie sfotografowany z dużej wysokości. W drugiej połowie dnia odbędą się próby przed Wielkim Finałem.

29.09 Próba generalna
Tego dnia odbędzie się (prawdopodobnie publiczna, biletowana) próba generalna przed sobotnim, Wielkim Finałem Miss World 2006.

30.09 Wielki Finał
Wielki Finał wyborów Miss Świata 2006 w Sali Kongresowej. Wydarzenie będzie transmitowane do blisko 200 krajów całego świata. Po gali finałowej odbędzie się uroczysty bankiet koronacyjny.

01.10 Otwarcie szpitala
Miss World 2006 wraz z pozostałymi laureatkami konkursu dokonają uroczystego otwarcia oddziału dziecięcego w szpitalu przy ul. Kopernika.

02.10 Inauguracja roku akademickiego w PW, Sesje zdjęciowe, pożegnanie
Miss World 2006 weźmie udział w uroczystym rozpoczęciu roku akademickiego na warszawskiej Politechnice.

Tego dnia zaplanowano również sesje zdjęciowe Miss World 2006 i pozostałych laureatek oraz oficjalna wizyta u Prezydenta Warszawy. W drugiej połowie dnia, podczas bankietu w hotelu Courtyard by Marriot odbędzie się uroczyste pożegnanie Miss World 2006 i innych laureatek.