| Czy widzieliscie co wisi na bialystok.pl? i jak wyglada stona
| bialegostoku?
| zenada

Dobra strona. Może nie piękna, ale jest tam to, czego niekiedy
potrzebuję.

| Czy myslicie ze warto wymoc na urzedzie miejskim przejecie domeny i
| postawienie ladnego portalu miejskiego?

Jak chcesz portali to masz chociażby bialystokonline.pl.


A pokazesz mi godziny pracy urzedow? - np. wydzialu komunikacji?? :)
A moze aktualne sa dane na stronce RaFaL


· 


myślisz że Urząd miejski pytał któregoś z chłopaków/autorów, czy wolno
wymieszać znak "Opole pisane kury pazurem" z "doboszem"


Postrzeganie sprawy w ten sposób prowadzi do zguby.
Fakt, że Urząd (z jakiś względów) czuje się bezkarny, nie powoduje, że
Ty czy ja również możemy się tak czuć.
Argument typu: "mi wolno bo im też wolno" jest żadnym argumentem.
Pamiętaj, że "Ignorantia iuris nocet" – nieznajomość prawa szkodzi.

nawet wiem która z firm reklamowych jako pierwsza rozpiepszyła oba znaki,
zamieniając je w jedną kupę.


Może jednak się dogadali z autorem, lub podmiotem, który autorskim
prawem majątkowym do znaku dysponuje?
A może jednak nie? To nie zmienia jednak litery prawa.

Dlaczego natomiast zgodzono się by symbol Opola - wieża Piastowska - miał
być symbolem województwa, tego bez pół litra nie pojmiesz.


Trafnie spostrzeżone. Sam jestem ciekaw, czyje zwoje mózgowe
pracują w taki sposób.

Łotewa, wykorzystując czyjąś pracę czy pomysł lepiej mieć zgodę autora;
umowa ustna chociażby też jest umową w świetle prawa.




bedzie psula
| rynku pracy swoim pociagiem do gorzaly i lepkimi lapkami i opinii
o nas. A
| kazdy w miare inteligentny czlowiek raczej bez problemu zdobedzie
potrzebne
| papierki.

| Pozdrawiam, S.

Nie zgadzam sie - bo wlasnie te zenusie i wacusie wezma od nas
wszystkich za
te
"papierki" kupe kasy :(
tak to cholera juz jest ... az sie czlowiekowi magazynek w kieszeni
sam
przeladowuje :(


--------------------------------------
Calkiem niezle. Moze do paru osob dotrze przy okazji, ze ta
demokratyczna wolnosc glosowania, to traktowanie ogolu obywateli li
tylko jako "motlochu wyborczego".
A zdumiewac sie nad tym, co w pierwszym poscie nie ma czego. Jak ktos
interesowal sie tym co sie dzieje (by daleko nie szukac) w Niemczech,
ten wiedzial, ze nie wystarczy kupic sobie aparat fotograficzny i
zarejestrowac sie urzedzie miejskim zeby zostac fotografem. Efekty
mamy takie, ze pana Zenka ktory reperuje nasz samochod trzeba
dokladnie poinformowac co mu wlasciwie jest, ze nie chce jechac, a
potem pilnowac zeby naprawiajac jedno, nie zdemolowal przy okazji paru
innych rzeczy. Pan Heniek zas, kiedy ukladac zaczal plytki w lazience,
albo co gorsza na tarasie, powinien byc w odpowiednim czasie kopniety
w d... zeby nam przynajmniej nie popsul materialu... Moze takie
scenariusze odejda w przeszlosc ? A ze bedzie z tego powodu drozej?
Czy ktos twierdzil, ze po wejsciu do UE cos zacznie nagle taniec (miec
nizsze ceny)? Oj juz widze te stada ludu krecace sie z rozdziawionymi
japami (ze zdumienia).


Chcę zostać pełnomocnikiem osoby fizycznej prowadzącej działalność
gospodarczą (jednoosobowa).
Nie wiem tylko czy mogę być pełnomocnikiem tej osoby w zakresie
prowadzonej
przez niego firmy w momencie kiedy nie jestem jego pracownikiem (ani na
umowę zlecenie, ani dzieło, ani umowa o pracę).

Przeglądnołem K.C. art. 96-108 i nic

Podpowiedźcie mi gdzie mam szukać regulacji prawnych dot. pełnomocnictwa
lub
wortal na ten temat?
Co muszę zrobić by być tym pełnomocnikiem?

Pozdrawiam
Lansjer


Nie jestem pewien na 100% jak jest obecnie, ale jakieś trzy latka temu
ustanawiałem dla siebie pełnomocnika i wystarczyło, że w Urzędzie Miejskim
(tam gdzie załatwiałem zaświadczenie o wpisie do ewidencji) zgłosiłem
pełnowmocnika, co zostało odnotowene w rzeczonym wpisie.
Tak więc proponuję zasięgnąć języka w wydziale działalności gospodarczej.
Pzdr
Paweł


· 

A nie będzie prościej:
1. Idziesz do Urzędu Dzielnicowego, Miejskiego, Gminnego - w zależności
gdzie zakładasz działalność - i tam poprosić o niezbędne informacje.
2. To samo tyle że do Urzędu Skarbowego
Niestety nadal w naszym kraju funkcjonuje takie "ułatwienie" w zakładaniu
czy rozszerzaniu działalności gospodarczej że w mieście X potrzebujesz
dokumentów X,Y,Z a w mieście Y poza tymi X,Y,Z jeszcze np. H. Zatem wniosek:
zacznij od pytania u siebie. Ludzie którzy tam pracują mają w swych
obowiązkach udzielanie informacji - w końcu dostają kasę z naszych podatków
/a być może wkrótce i Twoich/  za swoją pracę.
Powodzenia

Mam wspaniały pomysł na prace/biznes,który jednak musi być zaakceptowany
formalnie przez odpowiednią komórke Urzędu Miasta. Praktycznie jest on do
zrealizowania w każdym wiekszym mieście Polski.Ten projekt MUSI uzyskać
akceptację władz miejskich gdyż one byłyby nazwijmy to pracodawcą.Tak jak to
się dzieje np.z firmą Workservice.
Lecz problem polega na tym że w naszej wspaniałej rzeczywistości bardzo łatwo
o to iż po złożeniu przeze mnie oferty,dostanie sie ona po prostu po
znajomości w "inne" ręce.
Czy ktoś z forumowiczów ma jakis pomysł , jak zabezpieczyć się przed utratą
wlasnego pomysłu,czyli po prostu przed kradzieżą praw autorskich.
Zapraszam do dyskusji lub na priv

Zbyszek

Mam wspaniały pomysł na prace/biznes,który jednak musi być zaakceptowany
formalnie przez odpowiednią komórke Urzędu Miasta. Praktycznie jest on do
zrealizowania w każdym wiekszym mieście Polski.Ten projekt MUSI uzyskać
akceptację władz miejskich gdyż one byłyby nazwijmy to pracodawcą.Tak jak
to
się dzieje np.z firmą Workservice.
Lecz problem polega na tym że w naszej wspaniałej rzeczywistości bardzo
łatwo
o to iż po złożeniu przeze mnie oferty,dostanie sie ona po prostu po
znajomości w "inne" ręce.
Czy ktoś z forumowiczów ma jakis pomysł , jak zabezpieczyć się przed
utratą
wlasnego pomysłu,czyli po prostu przed kradzieżą praw autorskich.
Zapraszam do dyskusji lub na priv

Zbyszek


AFAIK nie ma prawnej mozliwosci ochrony pomyslu (jako takiego)
powinienes po prostu nie zdradzac szczegolow pomyslu
ja na Twoim miejscu nie bal bym sie o to ze ktos ukradnie Ci pomysl

ale zrobisz jak uwazasz

pozdrawiam
Bulls.Eye
---
www.angielska.kawiarenka.pl


Witam!
    Chyba się źle włączyłem do wątku, ale spróbuję odpowiedzieć na kilka
Twoich pytań.
Ad1
Trzeba zgłosić do Urzędu Miejskiego, do wydziału gospodarczego chęć
rozpoczęcia działalności gosp. Czy potrzebna jest tu koncesja - prawie
napewno nie - w Urzędzie powiedzą. Trzeba zgłosić w U.Skarb. rozpoczęcie
działalności (na podstawie zgłoszenia do U.M.) Tam nadadzą NIP, wyślą do
Urzędu
Statestycznego po REGON i do ZUS. Koszty to ok. 200 zł.
Ad 2
To czy wynająć osobę do prowadzenia buchalterii, zależy od tego jak się
czujesz w tym temacie i ile jest faktór, pracowników itp. Pamiętaj, że
wynajmująć taką osobę oszczędzasz_dużo_czasu. Szczególnie na początek
działaności polecam tak zrobić. Pamiętaj o podpisaniu umowy z tą osobą gdzie
weźmie ona odpowiedzialność za ewentualne błędy. Pamiętaj jak US złapie Cie
za dupę to urwie głowę. :-
Ad3
Przymus posiadania kasy fiskalnej obejmuje płatników Vat`u, czyli takich
którzy mają 40.000 PLN obrotu .Trzeba ją kupić w wypadku świadczenia usług w
formie detalicznej, bez faktur (ok. 2 000zł).
Ad4
www.mf.gov.pl
www.zus.gov.pl
strony urzędu pracy tam gdzie mieszkasz.
Pozdrawiam!
--/-
Krzysztof Kmiecikowski
P.S.
A tych co pianę biją bez ładu, składu i powodu ignoruj. To dopiero ich
irytuje!

wlasnie to testuje
zalogowanych uzytkownikow z otwartymi bazami + ograniczenie czasowe to jest
dobry pomysl
ksiegowosc to i tak pracuje tylko do 16 no moze 20 ale to zadko kiedy max 3
w roku, ale lekarze hmmm ci juz inaczej ;) najwyzej beda mieli przerwe od
kompa

| Akurat nie stosuję, ale może da się dokupić agenta do backupowania
| otwartych plików.
| Jeżeli backupujesz otwarte dbfy to nocne wycinanie userów przed backupem
| może im zaszkodzić, zrób wcześniej test.
| a wygonić można przez ustawienie czasu pracy we łaścioościach usera.
| (co będzie jak księgowość zostanie do wieczora przed bilansem)

Albo jeżeli np. userzy pracują od godziny 7.00 to ustaw backup na godzinę
3-4 rano. Do godziny 6 zdąży się wykonać backup. A nawet jak księgowość
będzie pracowała do wieczora i przez przeoczenie zastałaby ich noc, to po
godzinie 2 napewno już będą spali na biurkach ze zmęczenia ;-)))

Kiedyś używałem do tego zadania ARCServe 6.1 ale nie pamiętam czy potrafił
backupować otwarte pliki.

--
Daniel Igielski
Urząd Miejski Gryfice
GG 1809228
Tel. (91) 3877008



Danny tak trzymaj !

| Sciagnij sobie jakiegos darmowego "sniffer'a" i zacznij analizowac ruch
do
| "default route". Od razu bedziesz wiedzial kto sciaga filmy :-))). Albo
| zacznij na koncowkach szukac KaaZa czu emule czy jak tam sie one zwa ...

No tak, ale ... :
1. na serwerze są poblokowane prawie wszystkie porty, tak aby userzy nie
mogli nic ściągać,
2. końcówki są ustawione tak aby nikt nie mógł nic instalować - każdy z
userów ma system WIN 2000 prof. i we właściwościach użytkownika ma
ustwiony
jako: "Użytkownik z ograniczonym dostępem"
3. na serwerze jest zainstalowany ZEN Works SP i ma tak poustawiane
policy,
że praktycznie wszystko powycinane. W większości przypadków biedny user ma
prawo uruchomić jedynie Worda i Excela.

Ot takie wybiegi aby ukrucić samowolkę na stanowiskach pracy - za co
userzy
mnie nienawidzą w firmie :-))))

| Swoja droga usery sie ciesza, ze maja tak cienkiego admina ...

Hmmm, no cóż, zapewne dużo mi jeszcze zostało, aby się dokształcić,
douczyć
itp. ale aż tak cieńki to raczej nie jestem. 7 lat pracy z NW dało mi
jakieś
pojęcie na temat tego systemu. Stachu może i jestem cieńki w Twoim toku
rozumowania, ale jak czegoś nie wiem to wpierw szukam a później się pytam,
a
nie zgrywam się na wielkiego Figo-fago znwcy NW.
Dzięki za podpowiedź odnośnie tego sniffera, zaraz coś zaciągnę i
przeanalizuję ruch w sieci.

Pozdrawiam

--
Daniel Igielski
Urząd Miejski Gryfice
GG 1809228
Tel. (91) 3877008



Witam.
Właśnie jestem w trakcie tworzenia serwisu WWW poświęconego miastu w którym
mieszkam.
W obecnej chwili jest to serwis nieoficjalny, to znaczy powstaje z mojej
osobistej inicjatywy, a nie jako działanie Urzędu Miasta. Jednak możliwe
jest że zostanie on później, za moją zgodą, wykorzystywany przez władze
miejskie.

Moje pytanie brzmi:
- jakie elementy serwisu i jak mogę zastrzec, aby uniknąć sytuacji
wykorzystania mojej pracy bez mojej zgody/wiedzy przez osoby trzecie.

Dodam, że osobiście wykonuję całość programowania w HTML`u, a także
otrzymałem zgodę na nieodpłatne wykorzystywanie zdjęć [od znajomego
fotografa]. Serwis ma miec status "non profit", robie to jedynie dla własnej
satysfakcji i chwały.

Z góry dziękuje za odpowiedzi


-    licencjat z ekonomii,  *licence en ĂŠconomie*

-    urząd miejski (jako miejsce pracy),  *Maison communale*, *HĂ´tel de
Ville*

Pozdrowienia, Agu


Marysia

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -


http://www.gazeta.pl/usenet/



Przepraszam za roztrzepanie, na angielski.
Pozdrowienia, Agu

Proszę o pomoc jak przetłumaczyć następujące zwroty:

-    licencjat z ekonomii,

-    urząd miejski (jako miejsce pracy),

Pozdrowienia, Agu


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


Jezeli licencjat oznacza Bachelor, to licencjat z ekonomii bedzie

Bachelor of Arts (Economics)

Jack





Przepraszam za roztrzepanie, na angielski.
Pozdrowienia, Agu

| Proszę o pomoc jak przetłumaczyć następujące zwroty:

| -    licencjat z ekonomii,

| -    urząd miejski (jako miejsce pracy),

| Pozdrowienia, Agu

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -


http://www.gazeta.pl/usenet/



W amabasadzie amerykanskiej w Warszawie, a scislej w konsulacie, kontakt z
polskimi petentami maja glownie polscy urzednicy / urzedniczki przyjete do pracy
z terenu Warszawy.  Panuje wsrod nich to samo nadecie i urzedowe chamstwo jak
wszedzie w Polsce.  To po prostu czesc kultury urzedniczej.  Ja te panienki
kiedys mocno przytemperowalem przy pomocy pewnego senatora USA, ktoremu
donioslem, ze odmawiaja przyjmowania telefonow z USA.  Osobiscie zadzwonil i
zostal splawiony, zrobil pieklo i ambasador osobiscie przeprosil pisemnie nie
tylko jego ale  i mnie rowniez.
Jezeli panstwo macie jakies przyklady chamstwa polskich urzedniczek w konsulacie
USA - pisac do ambasadora.


Jak sie urodzilo moje pierwsze dziecko urzedniczka robila mi
wstrety i utrudniala mi na wszelkie sposoby uzyskanie
swiadectwa urodzenia. (Dziecko urodzilo sie w domu).
W koncu zrozpaczony udalem sie do rady miejskiej
gdzie skierowano mnie do kierownika urzedu stanu
cywilnego. On zadzwonil do urzedniczki i ja zrugal
po czym dostalem od niej i przeprosiny i swiadectwo.

Bylo to w Cambridge, USA. Czy bylo to "przykladem chamstwa polskich
urzedniczek"? Nie, urzedniczka nie byla Polka (chyba). Chamstwo
jest wszedzie.
(Takich sytuacji w Stanach doswiadczylem wiecej. Sa rozni ludzie
i tu i tam.)

Marcin Mankowski
"Grass is always greener behind the fence". (Trawa zawsze wydaje
sie bardziej zielona za plotem)



Jesli zywciezy polityka Newta to sie bedzie zagladac imigrantom w gebe
czy podniebienie na pewno nalezy do native speaker. To sa grozne
pomruki...

Daniela


Danielo wybacz ale nie potrafie przejsc na takimi stwierdzeniami do
porzadku.
Masz Jeffersona czyli http://thomas.loc.gov/  
Tam jest cala dzialanosc congresu.
Wskaz mi jedna z prop[ozycji ktora zaslugiwal by na okreslenie "drakonskie
przepisy imigracyjne"
Czy to wymog aby czlonek rodziny sponsorujacy czy zapraszajacy zarabial
wiecej niz minimum socjalne? Czy mamy importowac zebrakow i ludzi na
welfare?
Czy wymog aby zdawac egzamin z angielskiego przed przysiega ? A co ma
laczyc ten narod jak nie jezyk? (wspomnisz moje slowa gdy zobaczysz na
przeciw swiatla samopchodu czlowieka ktory nie zrozumial napisu "Wrong
way")
Czy zly jest zakaz korzystsania z pomocy socjalnej przez imigrantow? Czy
jestes za importem zebrakow? Czy uwazasz ze nie wieksze prawo do takiej
pomocy ma rolnik z Kolorado przepychjacy dwojke prze college?
Czy jestes zwolenniczka affirmative action dzieki ktorej wizyty w urzedach
miejskich NYC to udreka (SKAD oni tych ludzi wzieli?)

Wiec co ci sie u Newta nie podoba?

Danielo czas rozejrzec sie i wyjsc z liberalnej skorupki. Istnieje
prawidziwa realna rzeczywistosc z prawdziwymi problememami ktore potrzebuja
relanych rozwiazan.  


Budując ogrodzenie wystarczy odręczny rysunek do Urzedu Miejskiego i
infornmacja, że zostanie wykonany zgodnie z obowiązującymi przepisami, czyli
prześwit powyżej 25% i takie tam inne bla bla bla...
Podajesz też termin rozpoczęczęcia prac. Zgłoszenie powinno nastąpić z tego
co pamiętam na minimum 2 tygodnie przed rozpoczęciem.

Po jakimś czasie (ja dostałem po 2 tygodniach), dostajesz info, że nie
zgłaszają żadnych przeciwwskazań.

Pozdrawiam
Ramein
|-----Original Message-----

|Jażdżewski
|Sent: Tuesday, August 27, 2002 8:37 PM

|Subject: ogrodzenie
|
|
|Witam.
|
|Chciałbym zrobić ogrodzenie na swojej działce. Aby je zrobić muszę mieć
|pozwolenie na budowę domu czy nie? Jeśli nie, czy trzeba zglaszać - podobno
|trzeba zgłaszać do urzędu budowę ogrodzenia od strony drogi.
|A teraz drugie pytanie.
|Co sądzicie o robieniu płotu odrazu na gotowo albo
|prowizorycznego. W/g mnie
|można by zrobić od drogi tymczasowy, a resztę na gotowo. Ze względu na
|koszty, bo inaczej to podwójna i kosztowna robota.
|Co do grodzenia działki to chyba nie ma wątpliwości.
|
|Pozdrawiam grupowiczów i czekam na odzew.
|
|
|
|


Zakupiłem działkę budowlaną, jednak na razie nie zamierzam sie budować
a chciałbym podłączyć wodę do działki oraz postawić na niej garaż blaszak.
Czy w związku z tym muszę występować o zezwolenie na budowę, czy
postawienie garażu oraz przyłączenie wody mogę przeprowadzić bez urzędu
miejskiego. Podobne wątpliwości mam co do wyrównania terenu oraz jego
ogrodzenia, czy nie jest to czasem rozpoczęcie prac budowlanych???

Cze ć
Je li dotyczy to tylko postawienia garażu - blaszaka i wyrównania terenu to
nie musisz na swojej działce zgłaszać tego do UM, ale woda, poprowadzenie
przyłącza wymaga pozwolenia na budowę i tu wizyta w UM jest niezbędna.
Oczywi cie wiąże się to z kosztami, dlatego lepiej wykonywać projekty
przyłączy łącznie z proktem domu i pozwoleniem na budowę, któro jest ważne 2
lata, a Ty możesz odliczać prace, np. przyłącze wodne i niwelacje terenu od
podatku.
Jak nie masz pozwolenie radziłbym nie zaczynać, zależy wszystko od
interpretacji pracowników US
Darek_P

Zakupiłem działkę budowlaną, jednak na razie nie zamierzam sie budować
a chciałbym podłączyć wodę do działki oraz postawić na niej garaż blaszak.
Czy w związku z tym muszę występować o zezwolenie na budowę, czy
postawienie garażu oraz przyłączenie wody mogę przeprowadzić bez urzędu
miejskiego. Podobne wątpliwości mam co do wyrównania terenu oraz jego
ogrodzenia, czy nie jest to czasem rozpoczęcie prac budowlanych???



Powiem tak. Jeżeli te drzwi są w orginalnym projekcie (lub w późniejszym
terminie naniesione legalnie na dokumentację) to fakt czy są pełne czy
przezroczyste nie powinien mieć znaczenia. Oczywiście, jeżeli kształt i
rozmiar otworu się nie zmienił. Nie zmienia to faktu, że pieniący sąsiad
nawet nie mając racji może na długi czas zablokować prace. Dużo będzie
zależało do pracowników Urzędu Miejskiego lub wręcz od Nadzoru Budowlanego
(jesli tam do nich trafi). Dlatego zaproponuj sąsiadowi swoje rozwiązanie.
Jak przyjmie to OK. Powodzenia

Andrzej

Dodam jeszcze, że nie mogę zamurować całkowicie otworu. Żeby to zrobić
trzebaby skuć podstawę balkonu, a to grozi naruszeniem kontrukcji budynku.
Balkon jest wypuszczony ze stropu na stalowych szynach (czym to odpiłować
na
wysokości poddasza), a na tym stropie stoi ścianka szczytowa.Strach
ruszać,
zresztą nie chcę. Wolę wstawić poprzednie drzwi.
Pozdrawiam Iwona



Z nowego numeru "Kuriera Bytowskiego":

( Ctrl+c, Ctlr+v)

Kolejowe przepychanki

Mimo zapewnień ze strony PKP, że z przejęciem przez bytowski samorząd linii
kolejowej Korzybie - Lipusz nie powinno być kłopotów, do tej pory brak
konkretnych rozstrzygnięć.

Już w czerwcu b.r. ponaglany przez kolejarzy Urząd Miejski w Bytowie zgodnie
z obowiązującą procedurą wystąpił do Zakładu Infrastruktury Kolejowej PKP SA
w Gdańsku o nieodpłatne przekazanie linii kolejowej Lipusz - Korzybie. Kolej
otrzymała też uchwały rad gmin Studzienice, Trzebielino, Kołczygłowy i
Borzytuchom w sprawie przejęcia gruntów kolejowych leżących na ich terenie.
PKP zapewniły bytowskie władze, że z przekazaniem linii nie powinno być
kłopotów. Ale tak się nie stało. Gorzej, służby kolejowe nie zwracając uwagi
na złożony wniosek w różnych miejscach odcinka Bytów - Korzybie rozbierają
tory. Przeciąganie się sprawy przekazania linii gdański Zakład
Infrastruktury tłumaczy opinią komisji polityki gospodarczej sejmiku
województwa pomorskiego, która stanowczo sprzeciwia się rozbiórce odcinka
Bytów - Korzybie (gmina Bytów chiałaby go zlikwidować). Notabene kolejarze
wybierając ze szlaku co lepsze "kąski", uważają, że linii nie likwidują.
Zaniepokojeni brakiem odpowiedzi i pracami rozbiórkowymi prowadzonymi przez
kolejarzy bytowscy urzędnicy wystąpili 1.10. na piśmie z interwencją do
Zakładu Infrastruktury. Czekają na odpowiedź. Na razie mają tylko ustne
zapewnienie Witolda Kuleszy, zastępcy Zakładu, że kolejarska rozbiórka
zostanie wstrzymana.
K.K.


~ Dnia 02.06.2006 08:27 *adam'ek* pisze ~

cała bocznica (teraz linia) była w gesti władz miejskich lub wojewódzkich,
plus działki będące własnością prywatną (w tym siostry norbertanki) którzy
blokowali prace


   Jednakże niemal na 100% pewne, że gdyby to w Balicach był dom JP2, to
już DAWNO byłaby tam dwutorowa zelektryfikowana linia.

   Nie schodźmy jednak na temat samego papieża. Chodzi mi o fakt
przesunięcia się priorytetów w sytuacji beznadziejnej. Otóż sytuacja w
PKP PR jest zła, a jednocześnie wydaje się kasę na o wiele mniej
przydatne połączenie KRK - Wadowice, gdy dochodowe mogłoby spokojnie być
połączenie do Balic. Z tego drugiego skorzysta(łoby) milon procent
więcej osób niż w połączeniu "papieskim" - gdyby o Balice dbano tak samo
jak o Wadowice.

"ponoć" - przejedź się


   Nie mogę teraz, ale wystarczą mi zdjęcia (k-m.lhs.pl) - rozmach przy
budowie szlaku papieskiego (igrekowe podkłady, odmalowane budynki, nowe
perony) jest przerażający, gdy zobaczysz przystaneczek w Balicach -
najtańszą wiata z przystanku podmiejskiego, do której zdajesie nawet
chodnik nie jest doprowadzony.

   Ten pociag papieski to podły żart - PKP chce od zaraz zlikwidować
ważniejsze połączenia, wnoszą jakieś trumny do urzędów marszałkowskich -
i jednocześnie odnawiają ten szlak i puszczają nań najwygodniejszy
pociąg w Polsce, choć połączenie niemal na pewno nie będzie dochodowe?!

   Nigdy nie zgodzę się takie przepierzanie kasy.


racja, ale przecie jadąc z drugiego końca Polski nie będę kupował
17 biletów mając jeszcze toboły - dlatego WKD i SKM  MUSI honorować
bilety na pociąg osobowy PR lub wyższy
a wewnątrz sieci to sobie mogą sprzedawać nawet bilety na kolory
siedzeń ;)


Widzisz, SKM i WKD pelnia role komunikacji miejskiej, jeszcze kilkanascie lat
temu, moglbym je porownac do kolei dojazdowych ale w takim ksztalcie jak kiedys
to juz ich nie ma:( aby SKM i WKD honorowaly bilety PR lub IC musialyby byc
polaczone systemem rozliczen... zreszta w SKM bardzo ciezko by bylo
wyegzekwowac od PRki oplate za przewoz ludka... zauwaz, ze organizatorem i
glownym zamawiajacym przewozow regionalnych sa urzedy marszalkowskie, a
przewozow aglomeracyjnych tylko zainteresowane gminy/powiaty... jezeli wszystko
byloby ujete u jednego organizatora wtedy mozemy o tym pomyslec... dla mnie
osobiscie lepsza alternatywa by bylo podpisanie umowy, na mocy ktorej
korzystajac z biletu turystycznego moznaby jezdzic SKM, WKD, tramwajami i
autobusami w calym kraju (tak jak na SWT w Niemczech)... ale do tego musialby w
naszym kraju jakis optymalny system rozliczen (oczywiscie na hurra polowa
dygnitarzy krzyknie ze sie nie da - a reszta bedzie miala kompletnie rozne
zdania)... Popatrz na to z tej strony - gdyby SKM i WKD nie nalezaly nigdy do
PKP, tez bysmy walczyli o wspolne bilety??? I zapytam sie na zakonczenie - czy
jadac z Bydgoszczy do Lublina, tez bedziesz sie domagal honorowania biletu PR w
komunikacji miejskiej???

pozdrawiam
[burza - pogoda, ktora zawsze motywuje do pracy, szczegolnie w lato:]


Dnia pięknego 2006-06-04 o 18:59:15 osobnik zwany darek wystukał:

| No to zdecydujcie się o jaką pocztę chodzi, bo ja zrozumiałem, że w sieci
| wewnętrznej.
Chodzi o pocztę z zewnętrzną, pan z urzędu miejskiego poszedł do
domu, tam otworzył outlooka, wpisał login, pass, adres e-mail i nazwy
serwerów i ... odebrał pocztę. Przeraził się i zadzwonił do mnie...
W sumie racja- należy ograniczyć możliwość odbierania poczty do jednego
adresu IP i wykupić ten adres dla jednego kompa :)
Ech jutro poniedziałek- ciekawe co tym razem się stanie ...  


a po cholerę mu logowanie z zewnątrz do sewera pocztowego?
i moze jeszcze przez WebMaila?
jak ma odpowiadać na maile to niech robi to z pracy. Wytnij dostep z zewnatrz i
już.
Chyba, że rzeczywiście wszyscy mają mieć dostęp do tego Exchange'a :)



postanowiła była) wziąć problem pewien pod krytykę, i dnia pańskiego 8
Feb 2002 14:46:15 +0100 jął (albo jęła) piętnować tymi oto słowy:

Dlaczego przed urzędem pracy nie ma parkingu BEZPŁATNEGO dla klientów.
Bezrobotni, może i są bogaci, ale nie znaczy to że można łupać ich na każdym
kroku !!!.


Pewnie wychodzą z założenia, że bezrobotny jak ma na eksploatację
samochodu, to ma i na parking... Albo, co bardziej prawdopodobne, w
ogóle tak nie myślą. Nie ma darmowych parkingów dla nikogo i tyle,
radni miejscy sobie załatwią podwyżki czy inne darmowe identyfikatory,
a pospólstwo jest od tego, żeby płacić :-(

Najlepiej postawić znaki drogowe - zakaz zatrzymywania i postoju i na tym
koniec.
Jedna wielka banda.
"Pręgierzuję" toto z potrójną siłą.


/me się przyłącza


Piętnuję po dwakroć koncert tenora we Wrocławiu.
A szczególnie całą jego otoczkę.
Raz.
Z powodu tej imprezy , zostanie całkowicie zablokowany rynek.
Ludzie tam mieszkający zostaną na 6 godzin całkowicie odcięci od świata.
Ci , którzy na czas nie znajdą się w swoich domach ( do godz.15 )
będą musieli poczekać do 21. Za żadne skarby nie pozwoli im się dostać
do mieszkania.
Dwa.
Całkowity koszt tej imprezy wyniesie 2,5 mln pln.
Za tak ogromne pieniądze , można w połowie zapewnić opiekę w czasie
zimy dla wszystkich bezdomnych w Polsce.
Jak wszystkim zapewne wiadomo , rząd na pomoc bezdomnym przeznaczył
5 mln zł.
3 mln z rezerwy budżetowej , a 2 mln da resort pracy.
Wiem , wiem. Pieniądze na zorganizowanie koncertu wyłożyli prywatni
sponsorzy.
Ale nie całość. Część wydatków pokryta została, z kasy miejskiej.
Pytam więc włodarzy Wrocławia , czy nie lepiej byłoby przeznaczyć te
pieniądze
właśnie na pomoc bezdomnym w ich mieście.
Usłyszę też zapewne , że "nie samym chlebem człowiek żyje".
Może i tak , ale takie "igrzyska" , za takie pieniądze , gdy wielu ludziom
nie starcza
nawet na przysłowiowy chleb , gdy np. urzędy pracy nie mają pieniędzy na
opłacenie
składek na ZUS za bezrobotnych , to zakrawa na kpinę.

Pozdrawiam władze Wrocławia i życzę dobrego samopoczucia.


: Witam wszystkich.
:
: Mam pytanie:
:      Czy Urzad Pracy ma prawo odmowic zasilku matce samotnie
: wychowujacej dziecko (separacja), argumentujac to dobrymi zarobkami jej
: rodzicow. Osoba ta jest pelnoletnia, zakonczyla nauke, mieszka sama z
: dzieckiem.
:     Jestem laikiem wiec nie bardzo wiem jakie informacje sa tu
: potrzebne, ale chcialabym wiedziec, czy sa jakies podstawy do odwolania
: sie od tej dezycji.
:
: Pozdrawiam i z gory dziekuje za jakikolwiek odzew

Dlaczego sadzisz, ze jest to pytanie z prawa rodzinnego ?
O jakim zasilku mowa i czy przypadkiem nie chodzi o Miejski/Gminny Osrodek
Pomocy Spolecznej, a nie UP ?
[Jarek J.]


No wlasnie konczac ta wymiane zdan roznimy sie tym ze Ty organizujesz
imprezy w oparciu o ustawe i pomoc prawnika, ja nic takiego nie potrzebuje
poniewaz z urzednikami mozna wiele zalatwic uprzejmoscia.
Ty kiedy dostajesz informacje ze potrzebne jest zezwolenie od strazy
miejskiej wolasz prawnika, mnie juz to nie dziwi i mam cos takiego w
segregatorze.
Po drugie kiedy organizowalem imprezy powyzej 300 osob (sylwester) i
chcialem zglosic impreze w odpowienim urzedzie poinformowano mnie zebym
zglosil impreze tylko na policji i uzyskal potwierdzenie od strazt pozarnej
ze lokal ma odpowiednie zabezpieczenia przeciwpozarowe i nie bede
potrzebowal zezwolenia z urzedu, i w takim przypadku mnie to w zupelnosci
wystarczy.
Roznica miedzy nami jest taka Ty zajmujesz sie tym zawodowo wiec nie dziwi
mnie fakt podpierania sie odpowiednimi ustawami poniewaz jesli organizujesz
rozne imprezy w roznych miastach gdybys musial znac przepisy wymyslane przez
urzednikum w kazdym urzedzie miejskim kosztowalo by to zbyt duzo pracy. Ja
organizuje imprezy na lokalnym terenie gdzie wiem czego moge sie spodziewac
wiec nie grzebie w ustawie i nie walcze z urzednikami bo i po co...
Pozdrawiam

Czy istnieje jakiś obligatoryjny termin, który Sąd musi przestrzegać
odnośnie wydania pisemnego uzasadnienia do wyroku. Dodam, że sprawa była o
rozgraniczenie - i trwała prawie pięć lat ! Teraz czekam trzeci miesiąc na
pisemne uzasadnienie wyroku. - w tym czasie strona która "wygrała" -
dokładnie Urząd Miejski rozpoczyna pracę na  spornym terenie mimo tego, że
wyrok się jeszcze nie uprawomocnił.

Czy ja mówiłem że to mandat za niewinność? Stałem w miejscu, w którym stać
nie powinienem. Co prawda zawsze tam stawałem, ale w sobotę postawili
zakaz.
Wcześniej go nie było. Chodzi mi o to czy mogą w jakiś sposób wyciągnąć
ode
mnie kasę? Dostałem już kilka mandatów w życiu. Ale od policji, im
płaciłem,
ale straży miejskim nie mam najmniejszego zamiaru. Czy tak trudno
odpowiedzieć na jedno proste pytanie?
Pozdrawiam
Marcin


dlaczego nie chcesz zaplacic skoro mandat sie nalezal ?

jezeli pracujesz to potraca ci z pensji (US wysle pisemko
do zakaldu pracy), jezeli bedziesz mial odliczenie podatkowe
to z niego ci potraca
nie ma znaczenia czy mandat od Policji, Strazy Miejskiej czy Lesniczego
MANDAT jest mandat

urzad skarbowy dziala w RP b.skutecznie, trzeba im to przyznac,
a jezeli uczysz sie i jestes na utrzymaniu rodzicow, to oni beda musieli
zaplacic za synalka, ktory parkuje gdzie popadnie

pozdrawiam
Bob

p.s.
tez kiedys nie zaplacilem mandatu, myslac co mi zrobia............i zrobili
jak poszedlem do pracy i zrobilem rozliczenie podatkowe to US sobie
o mnie przypomnial i potracil mandat + koszty

dlatego jezeli mandat nie jest wysoki to zaplac i juz
(nie bedziesz mial problemow pozniej),
natomiast jezeli kwestionowales jego zasadnosc to nie nalezalo go brac
wtedy sprawa do sadu i tam bys sie tlumaczyl, moze by orzekli ze nie
byles winny


Czyli jeżeli dopiero teraz występujesz o "zasiłek wychowawczy"
i będzie Ci on przyznany to tylko do 31.08.2005. I to chyba nie UM ale
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.


Urzad Miasta wyplaca. Tam tez sklada sie wniosek o dodatek do zasilku
rodzinnego kiedy korzysta sie z urlopu wychowawczego (dodatek wychowawczy
wyplaca UM i przejmuje wyplacanie wszystkich swiadczen zwiazanych z
zasilkiem rodzinnym).
Do tej pory (1 miesiac) otrzymywalem zasilek rodzinny (plus dodatek na
urodzenie dziecka) z zakladu pracy. Cale szczescie ze wystapilem o dodatek
na urodzenie dziecka do zakladu pracy. Teraz to nawet nie chca mi wyplacic
tych 43 zl zasilku rodzinnego.

Otrzymalem odpowiedz od nich.
Wyszukali art. 27 ustawy o swiadczeniach rodzinnych, ze jezeli dziecko nie
pozostaje we spolnym gospodarstwie domowym z obojgiem rodzicow, swiadczenie
rodzinne wyplaca sie temu z rodzicow, pod ktorego opieka dziecko sie
znajduje.

a dzieciak będzie z Tobą czy tylko tak "bajerujesz"?


Ja pojade do dziecka. Lepiej jak przebywa na wsi z dala od spalin
samochodowych.

Jutro melduje zone i dziecko.
I niech zaczna wrescie wyplacac te 400 zl (wychowawczy) + 43 zl (rodzinny).

I zaczynam starac sie o dodatek mieszkaniowy.

RakS




Gdyby opierała się wyłącznie na obowiązującym prawie (Ustawa o podatkach i
opłatach lokalnych), to nie doradzałaby Ci działań niezgodnych z tymże
prawem ;-)


No to byla by trzecia pania reprezentujaca drugi urzad, bo w poprzednim
(miejskim) bylo tak samo. Z tego za drugim razem, jak sie przemeldowywalem,
a miejsce prowadzenia dzialalnosci zostawilem pod poprzednim adresem.

Co nie zmienia faktu, ze jak sie chce czasami przynosic prace do
wynajmowanego (w celu mieszkania) mieszkania i _nie_ wrzucac w koszty jego
remontow czy eksploatacji, to nie ma sensu zglaszac dodatkowego miejsca
prowadzenia dzialalnosci. A nawet jest bezsens, bo sie legalnie kontrol czy
kontrachent moze wryc w niezascielone wyro i niepozmywane gary i nie ma jak
wyprosic.

sz.


Witam. Załozyłem DG i mam pytań kilka:
1. W urzedzie miejskim zgłosiłem dość sporo z PKD - chociaż planuję na razie
zajmować sie wyłącznie usługami fotograficznymi. Mam je wiec zgłoszone jako
główna działalność w GUSie. Poza tym mam troszkę działalności związanej ze
sprzedażą, m.in sprzedaż przez internet itd.
2. Dostałem decyzje o wpisie do ewidencjiw Urzędzie miejskim z datą
rozpoczęcia DG w dniu 16.11.2006
3. Zgłosiłem w skarbówce jak wyżej. Pani w US zgodziła sie bym nie był

uzasadnieniem, że bede na razie prowadził wyłącznie usługi fotograficzne
(fotografuje sluby). Zatem nie musze (wg niej) płacić VATu - tylko ksiazka
przychody/rozchody. Co ciekawe nie musze miec tez konta na firme.
4. Wyczytałem, że mam 7 dni na zgłoszenie w ZUSie. A tu mi kobieta mówi, że
obowiązek płacenia składki zdrowotnej (tylko ta mnie obowiazuje bo jestem
zatrudniony gdzie indziej) wystepuje w ciagu 7 dni od rozpoczecia DG a nie
od daty wpisu z Urzędu.

Moje pytania (bo troche boje sie ze interpretacja w urzedach może byc rozna)
1. Czy aby na pewno nie musze miec konta na firme? Czy owe zdrowotne moge
przelewac z tego na ktore wpływaja mi pobory z pracy ?
2. Jesli moje pierwsze zlecenia planuje na maj, czerwiec, to czy dopiero
wtedy moge zgłosic rozpoczecie w ZUSie ?? Minie jakies pół roku od wpisu do
ewidencji w urzedzie miejskim ...
3. Jesli punkt 2 jest mozliwy to co z obecnymi fakturami na reklame, sprzet
itp  ?
4. jak to jest z VATem. Kiedy musze być płatnikiem a kiedy nie ?

Ufff... Zmeczonych przepraszam, innym dziekuje za uwagę.



Wysylam tu, bo spodziewam sie ze znajde tutaj odpowiedz. Wiem ze
temat byl juz poruszany ale moj jest "z deczka" inny. Mianowicie
mam maly problem z psem sasiadki. A wlasciwie z 24 sztukami... Jak
je spacyfikowac? Tj. nie tyle zlikwidowac co doporowadzic do
sytuacji zeby unikaly podchodzenie do plotu 2 metry oddalonego od
mojego okna i szczekania? Nie jest mile jak ktos po calej nocy
pracy kladzie sie spac a horda zaczyna zawody w szczekaniu...
Jakies srodki chemiczne? Moze jakies dzwiekowe? Macie moze jakies
pomysly. Za wszelkie sugestie bede wdzieczny.

Z powazaniem

Deval


Czesc,
Udaj sie do urzedu miejskiego i sprawdz czy sa jakiekolwiek prawa
miejskie, ktore moglyby ci pomoc tj:uciazliwy chalas,uciazliwy  
chalas w godzinach nocnych, obawa przed chorobami-(odchody 24 psow)-
sanepid lub inne organa miejskie, moze plot jest za maly albo za
duzy, za blisko za daleko. Szukaj a znajdziesz.
pzdr
szczypior


...cykl dyskusji o dostepie do broni. Konkluzja byla taka, ze u nas jest
z tym zle pod wzgledem prawnym i spolecznym. Tymczasem w Wielkiej
Brytani jakas kobiete urzad miejski usilowal ciagac za to, ze jej
posesja jest ogrodzona ...drutem kolczastym... Po przepychankach urzad
wymogl na kobiecie wywieszenie na plocie ostrzezenia o drucie
kolczastym. Coby sie bandyta nie pokaleczyl idac do pracy :.

...cykl dyskusji o dostepie do broni. Konkluzja byla taka, ze u nas jest
z tym zle pod wzgledem prawnym i spolecznym. Tymczasem w Wielkiej
Brytani jakas kobiete urzad miejski usilowal ciagac za to, ze jej
posesja jest ogrodzona ...drutem kolczastym... Po przepychankach urzad
wymogl na kobiecie wywieszenie na plocie ostrzezenia o drucie
kolczastym. Coby sie bandyta nie pokaleczyl idac do pracy :.


A czego sie spodziewasz po panstwie w ktorym policjanci nie nosza
broni???????



| ...cykl dyskusji o dostepie do broni. Konkluzja byla taka, ze u nas jest
| z tym zle pod wzgledem prawnym i spolecznym. Tymczasem w Wielkiej
| Brytani jakas kobiete urzad miejski usilowal ciagac za to, ze jej
| posesja jest ogrodzona ...drutem kolczastym... Po przepychankach urzad
| wymogl na kobiecie wywieszenie na plocie ostrzezenia o drucie
| kolczastym. Coby sie bandyta nie pokaleczyl idac do pracy :.

Nie widzialem ... ale moze to ogrodzenie bieglo wzdluz publicznego
chodnika ?


Tego nie wiem. Niemniej ogrodzenie zawsze ma swoj wzrost w zwiazku z
czym ciezko jest mowic o jakims zagrozeniu dla uczciwych ludzi.



...cykl dyskusji o dostepie do broni. Konkluzja byla taka, ze u nas jest
z tym zle pod wzgledem prawnym i spolecznym. Tymczasem w Wielkiej
Brytani jakas kobiete urzad miejski usilowal ciagac za to, ze jej
posesja jest ogrodzona ...drutem kolczastym... Po przepychankach urzad
wymogl na kobiecie wywieszenie na plocie ostrzezenia o drucie
kolczastym. Coby sie bandyta nie pokaleczyl idac do pracy :.


W naszym kraju na każde ogrodzenie o wysokośći pow 1,2 m potrzebne jest
specjalne pozwolenie, nie wiem jak z respektowaniem tego przepisu ale na
papierze jest.


Absolutnie nie zgadzam sie z Toba.Miejsce, gdzie zbudowano tego Gnata trudno
nazwac peryferiami.Widac, ze daleko mieszkasz od tego miejsca.Co oznacza
lokalizacja Gniota, wlasnie tam dla mieszkancow np Witomina i Chwarzna?Ano
IMO oznacza to po prostu wydluzenie drogi powrotnej po pracy do domu o
jakies srednio 15 min.Tyle wg mnie potrwa przebijanie sie w korku do domu.I
za to mam do decydentow z Urzedu Miejskiego w Gdyni najwieksze
pretensje.Mieli nas po prostu w dupie!


Dla mnie jako mieszkanca Witomina oznacza to 15 minut na zakupy w
normalnych cenach, nareszcie... i za to jestem wdzieczny urzednikom
(ktorzy i tak na pewno wzieli) z UM. Bo na razie to w tych trzech sklepach
marki zatoka to mozna sie tepa zyletka pociac... i jak nie lubie
hipermarketow, to osiedlowe sklepiki na Witominie uczciwie sobie zasluzyly
na gleboka niechec...

Zas co do korkow - droga rozowa i przebudowany wiadukt akurat na tym
odcinku skutecznie zabezpieczaja przed korkami. Moze mieli w dupie, moze
nie, ale i tak jest lepiej, niz przed przebudowa wiaduktu (pewnie nawet
nie wiesz, co wtedy sie dzialo). Zas co do powrotow: jest Malokacka, jest
Witominska... na Witomino dojazd jest naprawde dobry.



Absolutnie nie zgadzam sie z Toba.Miejsce, gdzie zbudowano tego Gnata
trudno
nazwac peryferiami.Widac, ze daleko mieszkasz od tego miejsca.Co oznacza
lokalizacja Gniota, wlasnie tam dla mieszkancow np Witomina i Chwarzna?Ano
IMO oznacza to po prostu wydluzenie drogi powrotnej po pracy do domu o
jakies srednio 15 min.Tyle wg mnie potrwa przebijanie sie w korku do
domu.I
za to mam do decydentow z Urzedu Miejskiego w Gdyni najwieksze
pretensje.Mieli nas po prostu w dupie!


    Ano czas pokaże... IMO korki w tym miejscu - o ile w ogóle - to będą co
najwyżej przez dwa szalenie promocyjne tygodnie po otwarciu, a potem będzie
normalny ruch... Po prostu wierzę w ten nowy węzeł drogowy ;-)

RJCz


Gdzie można uzyskać owo zaświadczenie o niekaralności???


W Sadzie Okregowym (Rejonowym - czy jak go tam zwal, zawsze zapominam:) na
Nowych Ogrodach na przeciwko Urzedu Miejskiego w Gdansku. Wchodzisz do holu
glownego i po prawej stronie na "ukosnej" scianie sa drzwi z okienkiem i
tabliczka Centralny Rejestr Karny (czy jakos tak). Tam trzeba podrac druk
zapytania o karalnosc, wypelnic, kupic znaczek sadowy w kasie (rok temu bylo
to jeszcze 50 zl) - bez kolejki - i wraz z formularzem oddac w okienku. W
zeszlym roku jak sie pania poprosilo, to czekalo sie na odbior ok .3-4 dni o
ile kartoteka byla czysta. Co do "nieczystej" kartoteki, to jest tak, ze
jesli nawet minelo 5 lat (10 przy ciezszych przestepstwach) od wyroku, to
sad sam z siebie nie wymaze tego z akt, tylko trzeba sie samemu ubiegac o
wymazanie.
Co do oplaty, to tylko od dobrej woli zakladu pracy zalezy, czy Ci to
sfinansuje. Takie czasy niestety, ze czlowiek musi zacisnac zeby i zaplacic,
zeby dostac prace.

Pozdrawiam
giga


Czepiacie się tutaj na Waszyej Grupie pracowników Straży Miejskiej.
A czy Wy wogóle wiecie jak wygląda przeciętny dzień pracy takiego człowieka?
Mogę Wam tylko powiedzieć,że tacy pracownicy są poddawani ustawicznym
stresom.
Nie mówię o tym,że trzeba egzekwować przepisy prawa..-..po to jesteśmy.
Chodzi mi o inną sprawę.....Poddawani jesteśmy non stop agresywnym docinkom
naszego przełożonego na tematy,
które w żaden sposób nie odnoszą się do prawidłowego wykonywania obowiązków
służbowych.A wręcz przeciwnie.
Powodują interpretacje nie zawsze zgodne z "bezpieczeństwem i higieną
pracy".
dziwnym jest ,że takie podejście przełożonego spotyka się z aprobatą
komendantów straży..
Urząd Miasta Gdyni  RULEZ......C....D...N...



Tak, można też wziąć numer boczny klienta i zainteresować faktem
nabierania
klientów korporację Taxi Plus i Urząd Miejski. Skoro miał identyfikator to
znaczy, że kiedyś był w korporacji, tylko się wypisał, ale identyfikatora
nie zwrócił... Nie miałem siły na takie cyrki.


No tu sie akurat mylisz - oni maja identyfikatory, ktore maja WYGLADAC JAK
identyfikatory TAxi Plus. Ci, ktorych znam w zyciu nie skalali sie praca w
korporacji.

Iwona


W ten długi weekend w Gdańskim Urzędzie Miejskim spotkała mnie miła
niespodzianka.

W nocy z czw na pt skradziono mi z osiedlowego parkingu tablice
rejestracyjne. Zorientowałam się około 11 przed południem, zadzwoniłam na
policję, dopytałam co robić, okazało się że muszę przyjechać osobiście
zgłosić na policję, a potem zarejestrować od nowa samochód. Widmo klęski w
oczach, bo mi się przypomniało jaki sajgon był jak rejestrowałam po raz
pierwszy, i teraz replay całej akcji... Kompletna tragedia :( Ale zanim
pojechałam na policję, ogarnięta nagłym przypływem logicznego myślenia
zadzwoniłam jeszcze do Punktu Obsługi Mieszkańców UM na Partyzantów, żeby
zapytać czy jest cień szansy na zapisanie się na poniedziałek, bo nie mam
czym do pracy jeździć. Sympatyczna pani powiedziała, że nic mi nie może
obiecać, ale spróbuje coś załatwić i że oddzwoni.
W międzyczasie policja, te sprawy, a około 13 dzwoni pani z UM żeby mi
powiedzieć, że mam się o 15.30 pojawić w punkcie obsługi na Chełmie, żeby
zarejestrować samochód. Odebrałam z policji zaświadczenie o kradzieży,
pojechałam na Chełm, o wyznaczonej godzinie podeszłam do okienka dla osób
które zapisywały się telefonicznie, i tak tego samego dnia o 15.45 miałam
już nowe tablice i sprawa załatwiona.
Nie wiem czy ta pani czyta tę grupę, ale jeśli tak, to bardzo dziękuję! :)
Jestem naprawdę w szoku, że obca osoba, która mnie na oczy nie widziała,
może być tak pomocna obywatelowi w tarapatach.
Pozdrawiam
Kasia



Już ponad rok temu w biurach urzędu miasta wymieniono stary sprzęt
elektroniczny: kupiono ponad tysiąc komputerów, zbudowano infrastrukturę do
transmisji danych oraz zintegrowany system aplikacji, który wspiera pracę
biur.
Zakupy miały usprawnić pracę urzędu i przyspieszyć załatwianie spraw
petentów. Ale nie do końca przyspieszyły.


Nie znam w ogóle szczegółów projektu, ale jeśli powyższe oznacza:
"kupiono tysiąc PC, połączono siecami WAN i LAN oraz zainstalowano
Windows + Outlook + Ms Office" to _powodzenia życzę_. Bez wdrożenia
aplikacji do obiegu dokumentów wymaganie od _kogokolwiek_, że w ten
sposób usprawni sobie sam obieg dokumentów jest po prostu tragi-komiczne.
To tylko naiwny decydent (albo dziennikarz-ignorant lub łowca sensacji)
potrafi.

Według dyrektora Chodkiewicza najszybciej należałoby poprawić sytuację w
Zarządzie Dróg Miejskich, wydziale edukacji oraz urzędach stanu cywilnego -
tam sytuacja jest najgorsza. Jednak do tej pory dyrektorzy biur magistratu
nie postawili pracownikom ultimatum: albo nauczą się obsługi komputerów,
albo pożegnają się z pracą.


I dobrze. W ten sposób nic nie zwojują. Trzeba pokazać ludziom, jak system
im pomoże w pracy a nie paskiem zaganiać do włączania komputera.



niekoniecznie - bo specjalisci ktorzy znaja linuksa sa drozsi od windowsowych
(srednio)
widziales kiedys wyliczenia jednostek kosztowych (nie pamietam jak to sie
dokladnie nazywa) porownujace linuksa i windowsa?
to wcale nie jest takie rozowoe jak sie wydaje

Sierp


To fakt ze informatycy specjalizujacy sie w Linuxie sa drozsi, ale to
tez wynika z tego ze po prostu jest ich mniej niz ci od Windowsa, no i
przewaznie pelnia bardziej odpowiedzialne role niz zwykly informatyk od
windy. Znam informatykow zdalnie kontrolujacych rozne serwery linuxowe,
ich wiedza i kunszt to krotnosc tego co potrafia ci co obsluguja i znaja
sie tylko na windowsach. Mimo wszystko migracja na programy Open Source
sie jak najbardziej oplaca, nie chce mi sie wiecej pisac juz o tym bo to
juz staje sie nudne. Jak ktos twierdzi inaczej, zwlascza urzednicy UM
Warszawa to prosze niech przedstawia konkretne stanowiska pracy, a
najlepiej niech jakas firma zajmujaca sie audytami zajmie sie tymi
urzedami. Dopiero wtedy okaze sie ze polowa urzednikow miejskich to w
wyniku zlej organizacji pracy jest zupelnie niepotrzebna i zeruje na
podatniku, a wprowadzenie oprogramowania Open Source znacznie obnizy
koszty funkcjonowania urzedow. Bez konkretnych przykladow to jest to
pusta rozmowa, zwlaszcza ze wypowiadaja sie osoby co nie za bardzo
wiedza o czym pisza jak sie wypowiadaja na temat Linuxa.


[ŻW] Warszawa może stracić 52 mln zł na ważną inwestycję drogową
autor: Tomasz Kunert, mz, 2006-11-09, Ostatnia aktualizacja: 2006-11-09

Arbitrzy Urzędu Zamówień Publicznych nakazali powtórzenie kwalifikacji firm
w przetargu na modernizację Alej Jerozolimskich. Prace rozpoczną się dopiero
w przyszłym roku. Zawinili urzędnicy.
Chodzi o budowę estakady nad rondem Dżochara Dudajewa (przy sklepach Macro i
Castorama) i poszerzenie jezdni wraz z wymianą nawierzchni do skrzyżowania z
Łopuszańską. Zarząd Dróg Miejskich zorganizował dwustopniowy przetarg.
Zakłada on, że do wstępnej kwalifikacji zgłaszają się wszyscy chętni. Z nich
komisja wybiera grupę, która złoży ostateczne oferty. Zarząd Dróg Miejskich
jednak źle przygotował dokumenty. Procedurę trzeba zacząć od nowa.
Terminy będą gonić
- Naszym zdaniem, to orzeczenie jest dyskusyjne, ale podporządkowaliśmy się
mu - mówi Urszula Nelken, rzecznik ZDM. - Komisja dokona powtórnego wyboru.
Inwestycja jest już spóźniona. Nawet jeśli przetarg zostanie przeprowadzony
jeszcze w tym roku, to budowa rozpocznie się dopiero na wiosnę 2007 r. Prace
muszą zakończyć się do marca 2008 r . - Inaczej stracimy dofinansowanie z
Unii Europejskiej na tę inwestycję - mówi Urszula Nelken.


he,he, ale ten nowy chodnik to nie będzie w "mieście" Halinów, tylko we
wsi
Hipolitów. To jest właśnie ta inwestycja ze środków UE. Cmentarzem narazie
się nie martwię, bo się jeszcze nie wybieram ;)


Ty może nie. Ale widziałem w mieście wiele starszych osób.

Hipolitów, Halinów, Desno, Chobot, Mrowiska, Koniki, ... chcecie
przyłączyć/nie przyłączyć
sam Halinów czy całą gminę? Nie wiem czemu ale od momentu kiedy Halinów
dostał prawa miejskie
to strasznie zwiażnieliście i sie mocno alienujecie.

Jak dla mnie to do Urzędu Skarbowego czy innego urzędu możecie jeździć i do
Siedlec.
Mieliście takiego, nie pamiętam jak się on nazywał, ale jego własny biznes
kazał
mu walczyć o przyłączenie Halinowa jako gminy do Mińska Mazowieckiego.
Oczywiście wiekszość ma pracę w Warszawie i załatwienie pewnych spraw
w Mińsku Maz to wyprawa na cały dzień.

A mówiąc jeszcze ogólniej, to jak przyjdzie czas to głosowanie za/przeciw
to nas - mieszkańców Warszawy nikt nie będzie się pytał
czy jesteśmy za czy przeciw. Najpierw sami oceńcie jakie jest Wasze zdanie.


za Rzepa:
http://www.rp.pl/artykul/72433.html

Pierwszy czarnoskóry kierowca autobusu wyjedzie na ulice
28-11-2007, ostatnia aktualizacja 28-11-2007 08:45

W Miejskich Zakładach Autobusowych kończy się szkolenie stu nowych
kierowców. W grudniu pasażerów zacznie wozić kilka kobiet, a także
pierwszy w Warszawie czarnoskóry kierowca.

Pracownik z Afryki zdał już egzamin i odebrał prawo jazdy kategorii D.
Jak usłyszeliśmy w MZA, teraz pojechał do rodziny. Spółka nie chce

naszych ustaleń do kursu się szykuje też jego brat.Panie, zwane przez
kolegów kierownicami, mają być na początku traktowane przez szefów
ulgowo – jak usłyszeliśmy, dostaną łatwiejsze w prowadzeniu pojazdy. Nie
ma mowy o wsadzaniu pani za kierownicę starego ikarusa z manualną
skrzynią biegów.

– Dwie kobiety już zdały egzamin, a 16 innych wciąż się szkoli – mówi
rzecznik MZA Adam Stawicki.

Kurs trwa ponad cztery miesiące. Przyszli kierowcy jeżdżą
niskopodłogowym solarisem, ikarusem z wysoką podłogą, a do manewrów
wykorzystują też turystyczną kapenę kupioną ostatnio przez MZA.

Urząd pracy pokrył wszystkie koszty szkoleń (5,6 tys. zł od osoby).
Kierowcy nie zobowiązali się jednak na piśmie, że będą pracowali w
MZA.Jak miejska spółka chce ich zatrzymać? Po jesiennych podwyżkach
zarobki w MZA są konkurencyjne wobec prywatnych przewoźników.
Początkujący kierowca dostaje ponad 2,2 tys. zł brutto. Teraz w MZA jest
około 200 wakatów. W 2008 roku zakłady planują przeszkolić kolejnych 150
osób.


---cutdown

i to jest wlasnie blad
gadanie ze ten typ tak ma i przyzwyczailem sie
bierze sie telefon w lape dzwoni pod numer podany na kazdym przystanku
autobusowym, a po dojechani do domu smaruje pisemko do ztm,
zrobilem tak dokladnie kiedy autobus ktorym dojezdzalem do pracy notorycznie
przyjezdzal kilka minut za wczesnie

posktutkowalo, za dwa dni pojawil sie maluch ztm mierzacy czasy przyjazdu


<ciach

Wiesz tez tak probowalam. Z 192 na Gotarda. Tez pojawil sie maluch i sobie
mierzyl. I co? I dalej sie spoznia 15 minut wzgledem rozkladu, przejzdza 20
minut odcinek, ktory powinien w 3, stoi na 10 zmianach swiatel, bo kierowca nie
umie wykorzystac prawego pasa tak jak robi to kierowca 165. Na moja sugestie,
zeby cos z tym zrobili - wydluzyli zielone na tym odcinku, dali prawy pas dla
busow do godz 9, puscili jeszcze jakisi autobus czerwony co by jechal trasa jak
192, ale mial mniej przystankow i mogl nadrobic stracony czas.
Jedyne czego sie doczekalam, to informacji, ze z tym to powinnma sie JA zglosic
do zarzadu transportu i drog miejskich. Rece opadaja. Ja zglaszam problem i to
oni powinni stanac na glowie i pozalatwiac z urzedami co trzeba, tak, zeby
dzialalo. Moze GW napuszcze....
Budowa budowa, ale ZTM powinno jednka na tym kawalku przed Galeria Mokotow cos
zrobic, a nie, nie zmieniac nic przez ponad rok i juz, niezaleznie od zastanych
warunkow.
Pa
Sirh


Wiem,ze to nie grupka psychologiczna ale mam juz dosc!!!Jestem
przedszkolanka
 z powolania i od 10 lat nie moglam dostac stałego etatu w przedszkolu,bo
zawsze byla
wazniejsza kuzynka dyrektorki,pani protegowana przez Urząd Miejski czy
nauczycielka wracająca z urlopu.Jestem osoba z wyzszym wyksztalceniem,po
szkole muzycznej i kolegium jezyka angielskiego,z charakteru
wrazliwa,spokojna,niekonfliktowa calkowicie oddana dzieciom.Moze dlatego co
roku dyrektorki polecaly mnie sobie z najlepszymi rekomendacjami,no ale..nie
mialam szczescia do "zalapania" sie na staly etat.Czasami rodzice walczyli o
moje pozostanie ale....to nic nie dawało,bo dyrektorka bała sie pana z
urzędu
lub chciala wsadzic na etat kogos z rodziny czy znajomych.Prowadzilam za
darmo rytmiki,jezyk angielski,muzykoretapie,robilam bardzo duzo ponad swoje
obowiązki bezplatnie i z pelnym zaangazowaniem.Niektore panie dyrektorki
mnie
dosŁownie uwielbialy(zaoszczedzalam im tez sporo pieniazkow bo rodzice
placili na pzryklad za angielski a za te pieniązki kupowalo sie zabawki)ale
coż........we wrzesniu wylecialam ponownie bo dyrektorka dostala prikaz
przyjecia na jedyny wolny etat siostrzenicy sekretarki prezydenta
miasta,dziewczyny,ktora jest na 1 roku zaocznych studiow.Kazdy psycholog
powie,ze juz druga czy tzrecia czy kolejna zmiana pracy ma duzy wplyw na
stres i psychike pracownika.A ja pracowalam w 8 i traktowalam dzieci jak
moje
wlasne,tym bardziej bylo mi ciezko i pzrebeczalam wiele nocy.Mam dość ,po
prostu mam dosc !!!!!!Nie mam nic sobie do zarzucenia,moze tylko to ,ze nie
jestem osoba przebojową życiowo.Na układy nie ma rady,Białystok to zascianek
i jedno wielkie kółko wzajemnej adoracji politycznej czy układzikowej."Chcę
panią zatrudnic na stałe,pani jest skarbem...ale rozumie pani....wytyczne z
urzedu bleeeee.....Nikt nie patrzy na moje kwalifikacje,zaangazowanie,prace
spoleczne,opinie rodzicow.To jest wstretne.Jestem wielką patriotka ale chyba
wyjade stad oddac cale swoje zaangazowanie angielskim maluchom ,mam jeszcze
alternatywe otwarcia prywatnego przedszkola -przede mna sporo nieprzespanych
nocy....
Vanda

Co was wnerwia najbardziej w centrum miasta?
pomijajac konstelecje czarnych dziur w jezdniach....

Brak czy nadmiar Policji, a moze cos jest nie tak z komunikacja miejska?
A co sadzicie o I Urzedzie Skarbowym, chyba przydalby sie tam jakis
parking
no nie?
tyle bulimy im co miesiac, a oni nam podatnikom nawet bruku pod 4 kolka
nie
zaserwuja przed swoja siedziba

A tak wogole, kiedys byl pomysl aby zakryc betonowymi plytami bialke, na
te
plyty nasypac glebe i posadzic kwiatuszki....co wy na to? Na grzyba nam ta
bialka, a zakryc w pizdu ten sciek betonowymi plytami i schowac pod
gruntem?
wiecej miejsca by bylo na kwiatki i trawe i krzaczory zielone :)


Wiec tak <wypunktuje moze:
1) wprowadzenie biletow dziennych i tygodniowych. moze pozornie jest to
niepotrzebne, ale na naszych uczelniach corocznie studiuje mnostwo mlodych,
ktorzy przyjezdzaja tu np tylko na zaoczne zajecia. inni przyjezdzaja w
niedziele na rynek, a jeszcze inni dojezdzaja tu do pracy na pol etatu.
mozna by im ulatwic.
2) trzeba by rzucic jakis czar w celu odkorkowania nieco ulic szczegolnie
przed 8 rano
3) staly deptak na lipowej <wiem, ze nie byloby latwo, ale szybko lipowa
stalaby sie wieczornym centrum zycia
4) wiecej imprez studenckich na niezlym poziomie
5) poprawa jazdy mpk. na petle na wiślanej dojezdza co czwarta 'trojka'. nie
do pomyslenia zwazywszy, ze na petle wydano 4 lata temu grubo ponad 200 tys
zl
6) puszczanie w obieg TYLKO dlugich autobusow w godzinach szczytu
<8:00-11:00 i 14:00-16:00. sprobujcie wsiasc kiedys do 'setki' na
przystanku wasilkowska/andersa o godzinie 11:30 !!!
7) zwiekszenie ilosci miejsc do parkowania w centrum, ktora jest moim
zdaniem nie adekwatna do ilosci pojazdow tam przebywajacych.
8) wygonic mlodocianych trolli z parku branickich!
9) odremontowac pozostale budynki uniwersytetu <bo o kampusie w stylu PB tez
nie ma co marzyc
10) obnizyc ceny biletow na basen na wlokniarzu
11) zaniechac budowy nowego centrum handlowego
12) zwiekszyc ilosc ogrodkow piwnych
13) ROZBUDOWAC murek przed akademikami PB i zainstalowac tam trzymadla na
butelki :P
14) wprowadzic zakaz palenia <calkowityw 50% knajp
15) oswietlic wiecej ladnych budynkow w centrum
16) organizowac wiecej wystaw/konkursow foto
17) zakazac calowania sie z jezyczkiem na przystankach auobusowych
18) wprowadzic specjalne busy przewozace tylko osoby powyzej 70tego roku
zycia <co zredukowaloby autobusowa starcza przemoc..
19) wziac sie do cholery za drogi/wiadukty/tunele
20) zwiekszyc ilosc miejsc pracy
pozdrawiam
Aga


bylo o tym glosno. to jak to wkoncu jest?
no i jezeli to prawda, to do kiedy?
pozdrawiam


Od dziś w centrum Białegostoku nie płacimy za postój.
Karty postojowe znów będzie trzeba wypełniać prawdopodobnie po 16 grudnia.
- Nie jestem w stanie podać dokładnej daty. Wszystko zależy od tego, kiedy
uprawomocni się uchwała Rady Miejskiej o powtórnym powołaniu strefy. Będzie
to 14 dni od jej publikacji w dzienniku urzędowym województwa podlaskiego.
Nawet jeśli Rada Miejska powoła strefę w poniedziałek i tak nie wiemy, kiedy
będzie publikacja w dzienniku - mówi Andrzej Ciechanowicz, naczelnik Zarządu
Dróg Urzędu Miejskiego.
Wczoraj oznakowanie strefy nie było jeszcze zasłonięte we wszystkich
miejscach. Drogowcy mają dokończyć prace dzisiaj.
Mimo zawieszenia pobierania opłat Biuro Strefy Parkowania będzie pracowało
normalnie. Będzie przyjmować interesantów od 7.30 do 18. W jaki sposób
odzyskają pieniądze ci, którzy wykupili abonamenty? Prawdopodobnie nie
dostaną zwrotu gotówki do ręki, a będą mogli "odebrać opłacone dni" np. w
styczniu. Dziś wieczorem nad strefą debatować będą radni miejscy. Mają
przyjąć nowy regulamin płatnego parkowania: m.in. obniżyć karę za postój bez
opłaty z 50 do 35 złotych, wprowadzić nowy mandat w wysokości 10 złotych,
dla tych kierowców, którzy zapłacili za postój, ale parkowali ponad opłacony
czas.
Czy po zniesieniu opłat w centrum będą kłopoty z parkowaniem? Na pewno. Po
raz ostatni, gdy kierowcy parkowali za darmo - czyli w październiku 1999
roku - znalezienie wolnego miejsca postojowego w śródmieściu graniczyło z
cudem. A dziś mamy w Białymstoku dwa razy więcej samochodów!
Pod koniec 1999 roku w mieście było zarejestrowanych prawie 45 tysięcy
pojazdów, w tym ponad 28 tysięcy samochodów osobowych. W piątek 28 listopada
mieliśmy w mieście dokładnie 89 tysięcy 654 pojazdy, w tym 59 tysięcy 668
samochodów osobowych!

http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20031201/WYDARZENIA/...
07


Witam
Dla poprawienia humorów i ku przestrodze.
Jestem na etapie zmiany we wpisie do ewidencji gospodarczej adresu
zamieszkania właściciela. I co ciekawego dzieje się teraz w tym szumnie
nazwanym dziale UM Wydział rozwoju gospodarczego itd...
Pani oznajmila cytuje " Każda działalność we wpisie musi być zgodna z
zapisami w PKD(zgodność treści) i musi być we wniosku numer podklasy z
PKD."
Kiedyś pisało się wszystko co ślina na język przyniosła i własnymi
słowami po to by przy każdej zmianie działalności nie płacić 50
pln. GUS sam brał główną działalność i przyporządkowywał jej nr z
PKD. No ale Urząd Miejski  musiał pujść dalej i chce do każdej nr.
PKD. Jak zobaczyłem że tego jest ponad 600 pozycji a ja do wpisu
potrzebuje około 12 a nie chciało mi się szukać w opisach konkretnych
podklas jako zaradny Polak wpadłem na genialny pomysł.
Zadzwoniłem do pani i zapytałem co mam zrobić jak się nie mieszcze na
wniosku z tymi działalnościami?
To niech pan na osobnej kartce załączy.

działalność nr... określenie. Proszę o rozszerzenie działalności o
wszystkie pozycje zawarte w PKD." Było warto dla samej frajdy zobaczenia
miny urzędniczki. Po chwili zastanowienia:
"Chyba Pan żartuje???"
"Ależ skąd jestem śmiertelnie poważny"
W sumie Pani nie przyjeła wniosku bo stwierdziła że wszystko musi być
zawarte na wniosku. Ale dodała że to jest jedna wielka bzdura i że
słyszała że np. Niemcy właśnie się z tego wycofali. Pani była
rozbrajająca i to uratowało ją od awantury. Dodała oczywiście że to
nie ona wymyśliła i żebym ją zrozumiał bo ona musi taki wniosek
później sprawdzić w PKD i jeszcze ręcznie wklepać do komputera. A na
zakończenie dodam że zachęcam do lektury PKD wszystkich którzy muszą
coś we wpisie zmienić dzięki temu wpisałem sobie jako działalność
poboczna 62.3  62.30 62.30.Z   Transport kosmiczny
W końcu kto wie co człowiek za raz będzie robił ponoć już działki
na księżycu sprzedawali!!!
W sumie jakbym się uparł to by babka musiała przyjąć bo chyba nie ma
przepisu zabraniającego sprzedawania komputerów, w listopadzie zniczy a
latem płodów rolnych "Jestem facet pracujący żadnej pracy się nie
boje"
 kesser
P.S. zaczynam żałować że się przemeldowałem do innego
miasta podczas gdy działalność zostaje tak jak była musze zmienić
urząd skarbowy zus ewidencje już mam dość a na razie jestem przed
startem można powiedzieć.




| Potwierdzam mi tez to powiedziano, słowem jeden wielki bu...del, czy
można

zus-u,
| może
| to przekracza możliwości programistów prokom-u, nie wiem, a pań Zoś
zawsze
| urodzaj...

    hihihihi, dzisiaj zainstalowałem pewnej Pani w pewnej firmie program
Przekaz Elektroniczny i pokazałem jej procedurę rejestracji list CRL,
przygotowania dokumentów do wysłania, wysyłanie, odbieranie i
rejestrowanie
porwierdzeń. 2 godziny szkolenia i ... lipa, kobiecina załamała się i
rozpłakała, że niedość, że ma małą rodzinną firmę (6 pracowników), płaci
wysokie podatki, to jeszcze musiała zakupić komputer z oryginalnym
Windowsem, przebrgnąc przez proces instalacji i konfiguracji oraz
rejestracji poszczególnych certyfikatów z programie Płatnik TT
    I jak tu wyjaśnić kobiecinie, że komputery ułatwiają, usprawniają i
przyspieszają pracę??? Konie z rzędem temu kto wyjaśni fenomen programu
PŁATKIN TT.

| Prawdopodobnie nowy Płatnik II będzie to miał.

Oby, oby, bo u mnie kobiety w firmie od 1999 roku mają problem z tą
obsługą - jak się raz w miesiącu używa tego "programu" (tfu, tfu, tfu) to
mają prawo zapomnieć.

--
Daniel Igielski
Urząd Miejski Gryfice
GG 1809228
Tel. (91) 3877008


bez przesady, mam również styczność z księgowymi "młodymi inaczej" i te,
które musiały to nauczyły się
zarówno Płatnika jak i teletransmisji. Jeśli jednak jest szansa ,że można
liczyć na pomoc kogoś innego, to
w tych przypadkach faktycznie nie obługują teletransmisji. A tak ogólnie
mówiąc, to uważam żę PłatnikTT
oszczędza dużo czasu.

JT



Czy ktos moze mi powiedziec, czy robiac nowa instalacje warto kupic Novella
4.10 zamiast 3.12. Siec bedzie sie skladac z okolo 40-50 komputerow, przy
czym  wykorzystanie sieci bedzie sie ograniczalo do pracy programu typu
obsluga magazynow, sprzedazy, ksiegowosc, itp. Programy korzystaja z baz
danych Btrieve. Mam pewna praktyke z wersja 3.12 i dziala praktycznie bez
problemow. O wersji 4.10 slyszalem, ze mozna dzieki niej zalatwic sobie
wiele bezsennych nocy (firma, w ktorej bedzie instalacja pracuje w ruchu
ciaglym 24 godziny na dobe).

Z gory dziekuje za wszelkie sugestie.

Andrzej Wloszczynski


Warto poczekać na skończoną wersję 4.11 (Green River) , używam 3.12 ale
miałem 4.1 na próbę, warto przejść na coś nowszego.W tej chwili 3.12
wystarcza ale ..

                               |/
                              /^ ^

------------------------oOOOo--(_)--oOOOo----------------------
Piotr Polley
Administrator Novell NetWare 3.11, 3.12
Urzad Miejski w Zielonej Gorze
ul. Podgorna 22
65-424 Zielona Gora

Tel. +48 68 253617
fax. +48 68 270556                 Oooo.
--------------------------.oooO----(   )-----------------------
                          (   )     ) /
                            (      ()
                            ()


| Poza tym wyobrazcie sobie hipotetyczna sytuacje, ze rzad nagle podpisuje
| umowe z MS na dostawe systemu i co dalej? To oznacza ogolnopolska
rewolucje

I dalej masz gowno do gadania ...


Zgadzam sie z Toba, ale wszystko wskazuje na to, ze do wladzy dojdzie SLD,
ugrupowanie ktore raczej stroni od rewolucyjnych przedsiewziec i zmian w
skali calego kraju. Wiec pozostaje tylko nadzieja na najblizsze 4 lata, ze
nie sie nie zmieni.

|    Takie rozwiazanie wiaze sie takze z zaplaceniem pracownikom za
dodatkowa
| prace( czesc roboty przez dany okres musi byc wykonywana podwojnie w obu

Nikt im nie zaplaci "jak sie nie podoba to droga wolna" :-(((


Moze masz racje, ale wez pod uwage, ze Urzedy Miejskie to instytucje, ktore
posrednio walcza z bezrobociem wiec nie beda wyrzucaly ludzi za to, ze
czegos nie umieja, ale beda staraly sie przeszkolic pracownikow i zaplacic
im za dodatkowa robote - znam to z autopsji :))) Poza tym przeszkolenie
nowego pracownika i wprowadzenie go w arkana pracy Urzedu zajmie wiele
wiecej czasu i pieniedzy niz przeszkolenie go i zaplacenie mu za dodstkowa
robote.

|    Taki scenatiusz nie wchodzi w gre. A poza tym mozna targnac sie na
| okreslenie "Gryfice NetWare stoja". Jest tu duzo wiekszy odsetek

Mozesz sie targac na co chcesz i tak gowno zrobisz ...
Przepraszam za slownictwo ale jeszcze bardzo zielony jestes zyciowo ...


Tego, ze jestem zyciowo zielony zyciowo nie zamierzam podwazac, ale mysle,
ze praza na tym stolku 5 lat doswiadczyla mnie na tyle, abym mogl zabierac
racjonalne zdanie w tej kwestii.

Duzo lepiej idzie Ci w NetWare :-))) Powodzenia ...


Dzieki, dzieki, tego mi trzeba bylo, ale przedemna jeszcze wieeeeele do
nauczenia i osiagniecia. I Tobie tez zycze powodzenia :)))


Proszę o pomoc jak przetłumaczyć następujące zwroty:

-    licencjat z ekonomii,

-    urząd miejski (jako miejsce pracy),

Pozdrowienia, Agu



witam!

jestem na etapie pisania pracy magisterskiej dotyczacej luk prawnych w
naszym - niezwykle ciekawym i nie do końca dobrze sformułowanym - prawie
autorskim.
jeśli Ktoś ma ochote podzielić sie ze mna swoimi spostrzezeniami i ma

gdzie moge tego typu informacji szukac.

pozdrawiam - liczę na pomoc i wskazówki

kasia


Cześć !
Popełniłem kiedyś tekst o plagiacie . W wielkim skrócie:
dyrektor szkoły stratując w konkursie na to stanowisko żywcem przepisał część
pracy  koleżanki i umieścił w swojej pracy konkursowej. I wygrał ten konkurs.
To opisałem, ale nie o to chodzi.
Właścicielem pracy jest koleżanka. Plagiat ponad wszelką wątpliwość a prawo ?
1) zawadomić o przestępstwie plagiatu może każdy. Wtedy prokuratura wszczyna
postępowanie, ale też wzywa osobę pokrzywdzoną ( ową koleżankę) w ciągu 7 dni
od daty zawiadomienia. I teraz najciekawsze : jeżeli właścicielka pracy
zażyczy sobie ścigania to prokuratura toczy dalej postępowanie. Jeżeli nie
życzy sobie ścigania  - sprawy karnej nie ma.
2) W tym konkretnym przypadku facet w konkursie uczestniczył sam - bo nie
było innch chętnych. Gdyby się okazało, że w konkursie brały udział
conajmniej dwie osoby a wygrał facet, który popełnił plagiat - prokuratura
wszczełaby postępowanie z urzędu - bo jest osoba pokrzywdzona ( drugi
uczestnik konkursu)
3) Prokuratura nie wszczeła  postępowania nawet z tego powodu, że ów
plagiator jest funkcjonariuszem publicznym - radnym miejskim.Bo nie było
formalnego wniosku o ściganie.
Tylko wniosek prywatny o ściganie mógłby nadać dalszy bieg tej konkretnej
sprawie.
Tak więc widać, że prawo autorskie ( wg mnie )w tym konkretnym przypadku jest
złe, bo nie pozwala ścigać funkcjonariusza publicznego nawet z urzędu. Nie
pomogły też naciski opinii publicznej; osób prywatnych i różnych legalnie
działających organizacji.
Jeśli w czymś pomogłem to cieszę się. Na priv mogę podesłać tekst do
dokumntacji pracy.
JZS



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


czesc!
wielkie dzieki jest to rzeczywieście jedna z wielu jak sie okazuje luk
w naszym prawie
jesli moge prosić to prosze ywslij mi tekst do dokumentacji - jestem
przekonana ze ten przypadek umieszcze w mojej pracy, która powli
powstaje!
dzieki - pozdrawiam

kasia


| witam!

| jestem na etapie pisania pracy magisterskiej dotyczacej luk prawnych w
| naszym - niezwykle ciekawym i nie do końca dobrze sformułowanym - prawie
| autorskim.
| jeśli Ktoś ma ochote podzielić sie ze mna swoimi spostrzezeniami i ma

| gdzie moge tego typu informacji szukac.

| pozdrawiam - liczę na pomoc i wskazówki

| kasia
Cześć !
Popełniłem kiedyś tekst o plagiacie . W wielkim skrócie:
dyrektor szkoły stratując w konkursie na to stanowisko żywcem przepisał
część
pracy  koleżanki i umieścił w swojej pracy konkursowej. I wygrał ten
konkurs.
To opisałem, ale nie o to chodzi.
Właścicielem pracy jest koleżanka. Plagiat ponad wszelką wątpliwość a
prawo ?
1) zawadomić o przestępstwie plagiatu może każdy. Wtedy prokuratura
wszczyna
postępowanie, ale też wzywa osobę pokrzywdzoną ( ową koleżankę) w ciągu 7
dni
od daty zawiadomienia. I teraz najciekawsze : jeżeli właścicielka pracy
zażyczy sobie ścigania to prokuratura toczy dalej postępowanie. Jeżeli nie
życzy sobie ścigania  - sprawy karnej nie ma.
2) W tym konkretnym przypadku facet w konkursie uczestniczył sam - bo nie
było innch chętnych. Gdyby się okazało, że w konkursie brały udział
conajmniej dwie osoby a wygrał facet, który popełnił plagiat - prokuratura
wszczełaby postępowanie z urzędu - bo jest osoba pokrzywdzona ( drugi
uczestnik konkursu)
3) Prokuratura nie wszczeła  postępowania nawet z tego powodu, że ów
plagiator jest funkcjonariuszem publicznym - radnym miejskim.Bo nie było
formalnego wniosku o ściganie.
Tylko wniosek prywatny o ściganie mógłby nadać dalszy bieg tej konkretnej
sprawie.
Tak więc widać, że prawo autorskie ( wg mnie )w tym konkretnym przypadku
jest
złe, bo nie pozwala ścigać funkcjonariusza publicznego nawet z urzędu. Nie
pomogły też naciski opinii publicznej; osób prywatnych i różnych legalnie
działających organizacji.
Jeśli w czymś pomogłem to cieszę się. Na priv mogę podesłać tekst do
dokumntacji pracy.
JZS

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -


http://www.gazeta.pl/usenet/


Witam,
Z desperacji zaczalem szukac grupy dyskusyjnej poswieconej
mediom i ta jest jedyna, na jaka trafilem. szukam kogos, kto
chcialby sie zajac sprawa, ktora nikt nie chce sie zajac.

internetowym GW o nielegalnym wysypisku gruzu i ziemi spod
"Zlotych Tarasow" przy Dworcu Centralnym w Warszawie
znajdujacym sie na Tarchominie przy osiedlu Van Gogha.
Uzylem w tresci slowa "korupcja" - post nie ukazal sie na
forum. Takie slowa jak "prostytutki" w polaczeniu z
"najtansze" przechodza przez sito cenzury. ciekawe czemu
"korupcja" nie przeszla? A moze caly temat jest jakis
nietykalny? Pytania retoryczne

teraz do meritum: do w/w wysypiska prowadzi wyjezdzona przez
wywrotki (srednio 5-8 na godzine) droga przez nikogo nie
wytyczana i biegnaca przez park, 15m od budynkow
mieszkalnych. Gruz jest wozony od poczatku maja 2003,
najpierw pod przykrywka robot umocnieniowych walu
przeciwpowodziowego, potem - utwardzania i rownania gruntu
pod inwestycje. Urzad Dzielnicy przedstawil telefonicznie
juz chyba z szesc wersji planu zagospodarowania terenu - od
gimnazjum, poprzez obiekt sportowy do hali koncertowej.
zobaczyc planow niestety sie nie udalo, "Pan naczelnik na
szkoleniu/na spotkaniu/wlasnie wyszedl na chwile" "Kolezanka
sie tym zajmuje, bedzie za godzine/jest na
urlopie/zwolnieniu" -wybierz dowolne. Mieszkancy (rowniez w
mojej osobie) wzieli sprawe w swoje rece i zaczeli blokowac
przejazd ciezarowkom. Bylo to o tyle latwe, ze biegnie on
przez parking dla gosci osiedla. Byla Straz Miejska,
Policja, kierowcy krzyczeli, ale nie pojawil sie zaden ich
pracodawca. Nie zostalismy tez ukarani za te "lepperiade",
wiec chyba byla zgodna z prawem.
Natezenie przejazdow zmalalo, ale tylko w godzinach
popoludniowych, gdy mieszkancy wracaja z pracy. Za to dzis
ciezarowki jezdzily od godz. 5:40 rano, czego nie
omieszkalem uwiecznic na kasecie video i zakomunikowac
Policji...

To tylko wierzcholek gory lodowej, ale wiem, ze niewielu
doczyta pierwszy akapit, nie mowiac o calosci. Dla
zainteresowanych: mam korespondencje wyslana do Burmistrza
Dzielnicy i innych instytucji, jak rowniez opis zdarzen z
pierwszej "blokady".
Nie jestem pieniaczem, pierwszy raz w zyciu zbieralem
podpisy pod jakimkolwiek protestem. W sprawe zaangazowanych
jest wielu mieszkancow osiedla, wszystkim zalezy na spokoju
i czystosci otoczenia i ochronie srodowiska.

Jesli ktos moze cos poradzic - bede bardzo wdzieczny.

Pozdrawiam
Grzegorz Prusinowski


Witam!

Byc może potrzebuje Twojej zgody by utrzymać w mocy dotychczasowe
"warunki
zabudowy" lub/i
pozwolenie na budowę (zgaduje, że niekorzystne dla Ciebie - dajace mu
prawo
do budowy bliżej niż
3 metry od Twojej działki).


Podejrzewam ze wlasnie wygasa mu dwuletni termin waznosci decyzji o
"warunkach zabudowy" (grudzien 1999 - grudzien 2001),
i chce on w tej chwili otrzymac pozwolenie na budowe, ale jego wydanie
Urzad warunkuje "otrzymaniem pisemnej zgody sasiadow na budowe budynku w
odleglosci 1,5 m od granicy, ktore nalezy przedlozyc przy wystapieniu z
wnioskiem o pozwolenie na budowe" Jak podejrzewam Urzad Miejski nie ma
pojecia jak daleko juz sa zaawansowane prace (samowola) prz tamtej
nieruchomosci....

W tym przypadku, bez Twojej zgody, potrzebowałby nowych warunków i/lub
nowego pozwolenia, które
BĘDZIESZ oprotestowywał.


Moze to jest wlasnie dobra droga?! Bo gdyby przyszlo kolejne pismo z
informacja o nowych warukach zabudowy, to podejrzewam ze moglbym
zmobilizowac rowniez innych sasiadow do negacji tego projektu. Rzecz w tym
ze nikt z nas nie ma obiekcji co do robudowy/remontu jego domu. To jego
sprawa i nikt nie zamierza w to ingerowac, ale stawianie betonowego garazu
na srodku naszych ogrodow to juz po prostu przesada...

Radzę też, byś dokładnie wczytywał się w pisma z gminy i sprawdzał o co
chodzi - gmina musi pokazać Ci projekt, koncepcję byś mógł się do nich
ustosunkować.


Udam sie w tym tygodniu do gminy obejrzec projekt.

Pozdrawiam!
Aleksander


1. czy w Urzędzie Miejskim przyjmą papiery dot. zakonczenia budowy i
zasiedlenia (w tym dziennik budowy wraz z oswiadczeniami kierownika budowy
i kierownika nadzoru budowlanego o zakonczeniu budowy)ale bez pomiaru
geodezyjnego powykonawczego czy jednak jest on konieczny


Jesli chlopcy nie zauwazyli braku dokumentow a nie odopowiedzieli ci w
terminie 21 dni (chyba tyle jest na uprawomocnienie sie decyzji o pozwoleniu

pozwoleniu na budowe, ze takie dokumenty musisz dostarczyc. U mnie tego nie
ma. Natomiast na kwicie zgloszenia zakonczenia budowy jest to jeden z
zalacznikow. Jesli w tej chwili beda ci robili wstrety to zawsze mozesz
powiedziec, ze zgubili. A ty dostarczyles i nie masz juz ani jednego
egzemplarza.

Ale sadze, ze nie beda robili problemow.

2. czy po zakonczeniu budowy i oddaniu prywatnego budynku w uzytkowanie
(nie na wynajem) moge dalej kozystac z duzej ulgi budowlanej bo nie
wykorzystalem jeszcze limitu (prawo do tej ulgi nabylem w 1999 r.)czy moge
korzystać wtedy tylko i wyłącznie z ulgi remontowej


Z tego co pamietam to po zgloszeniu zakonczenia budowy konczy sie prawo do
korzystania z ulig budowlanej. Nie sadze, aby jakikolwiek urzednik US chcial
taki drobiazg kontrolowac. Ale jest to dosc logiczne z punktu widzenia
urzednikow. Z punktu wiedzenia prawa budowlanego mozesz wykonywac jeszcze
prace wykonczeniowe, ktore nie wymagaja zgloszenia a sa nieodzownie zwiazane
z procesem budowlanym a nie remontowym. Mozesz kupic i zainstalowac
grzejniki. Mozesz kupowac i wieszac oswietlenie, sadze, ze nawet klasc tynki
lub malowac. No coz. Obawiam sie jednak, ze interpretacja US bedzie na twoja
niekorzysc.

vpw


| W ciągu 5 lat od wybudowania  nie można wydać pozwolenia na podłączenie
się
| do wodociągu bez twojej zgody. Jest tylko taki warunek że musisz to
zgłosić
| wcześniej w wodociągach. Trzeba było złożyć zastrzeżenie podczas
odbioru.

Nie wszyscy to honorują   np. budujący się architekt miejski

| Jeżeli nie minęło 5 lat to leć do wodociągów i zgłoś zastrzeżenie bo
| podłączy Ci się następny klient. Jeżeli jednak minęło już 5 lat to nikt
się
| nie podłącza na krzywy ryj, bo wodociąg już nie jest twój.
   Jezeli wybudowalem to za swoje to pięć lat nie zmieni tego faktu i
krzywy
ryj zostanie krzywym ryjcem

   Minęło 5 lat  ale  wodociąg wybudowałem  w drodze, która jest
współwłasnością,  dlatego na budowę  przyłącza w naszej drodze powinny
uzyskać zgodę na przejście przez wspólny teren by uzyskać pozwolenie na
budowę. Jest to sposób na ominiecie tych 5 lat i zabezpieczenie naszych
interesów.
   Przekazanie jest to forma darowizny  w której można zastrzec o
bezterminowej odpłatności w chwili realizacji nowych przełączy.
   Jesteśmy często skazani na wykonywanie na własny koszt  wodociągów
dlatego przed darowaniem zabezpieczmy się przed cwaniakami.  Jeżeli
Macie
jeszcze jakieś pomysły to ............


Wykonywalismy kiedyś wodociąg. Zawiązał się "komitet". Jedni chodzili po
urzędach inni po projektantach inni po sąsiadach. Oczywiście nikt wody nie
potrzebował: "po co mi miejscka woda, mam studnie". Wykonano wodociąg dla
chyba 6 budynków, kosztem i pracą zainteresowanych. I wtedy nagle woda
zaczęła być każdemu potrzebna. Teraz na rurze "siedzi" z 20 budynków, a woda
czasem to nawet nak krew z nosa kapać nie chce.
Podobnie było z gazem i telefonami.

RAda. Być ostroznym, próbowac od razu wciągnąć wiecej ludzi, koszt się
zmniejszy a i od razu można dac rurę "odpowiedniejszej" średnicy.
Pozdrawiam
Grzesiek


Cześć. Ja wlasnie jestem w trakcie takiej samej zamiany, wiec opisze
dokladnie co potrzebujesz.

1. Zglosic do gazowni chec wymiany urzadzenia. Po jakis 2 tygodniach
gazownia przesle Ci papierek o szumnej nazwie "Warunki przylaczenia do sieci
gazowej".
2. W między czasie robisz projekt budowalny wewnetrznej instalacji gazowej.
3. Jezeli mieszkasz w kamienicy to jestescie wspolnota mieszkaniowa wiec
potrzeba uchwaly wspolnoty ktora sporzadza zarzadca. Jezeli jakies
mieszkanie (chociaz jedno) jest wlasnoscia gminy w takim razie zarzadca
wysyla uchwale do gminy (i tu jest potrzebny projekt bo gmina do podpisania
uchwaly potrzebuje projekt).
4. Skladasz pozwolenie na budowe w odpowiednim organie terytorialnym (ja
jestem z Wroclawia wiec skladalem w Urzedzie Miejskim). Tam gdzie nie ma
powiatu grodzkiego sklada sie go w Starostwie. Do pozowolenia na budowe
potrzebujesz:
a) projekt budowalny wewnetrznej instalacji gazowej,
b) opinie kominiarska (przed wykonaniem wkladu ze stali kwasoodpornej)
ogolnie okresla ta opinia czy mozesz podlaczyc takie urzadzenia a jezeli
mozesz to w ktory ciag kominowy,
c) warunki przylaczenia do sieci gazowej z gazowni,
d) uchwala wspolnoty.
5. Czekasz do 2 miesiecy na decyzje o pozwoleniu na budowe i po jej
otrzymaniu robisz remoncik.
6. Po wykonaniu remontu z gazowni pownienes miec lub sobie sciagnac ze
strony odpowiedniej gazowni druczek "Oswiadczenie o prawidlowo
przeprowadzonych pracach".
PAMIETAJ
Na tym oswiadczeniu powinien sie wpisac ten co wykonal ci ta instalacje
(musi miec uprawnienia) oraz powinien on takze wykonac probe szczelnosci
instalacji gazowej i wystawic odpowiedni papierek.

7. Jezeli wszystkie punkty powyzsze masz spelnione to wtedy udajesz sie do
gazowni z tymi papierkami (pozwolenie na budowe, oswiadczenie o pracach,
proba szczelnosci) i podpisujesz nowa umowe na dostarczanie paliwa gazowego.

Jezeli przerazily cie te wszystkie formalnosci to nie martw sie, Ja juz
zalatwiam to od wrzesnia (a piecyk chodzi bo zima przyszla i mieszkac
trzeba) a jeszcze czekam na pozwolenie na budowe. Zostalo tylko dlatego

instalcji gazowej" a powinno byc "Projekt budowlany wewnetrznej instalcji
gazowej"
Taka jest ta nasza rzeczywistosc.
Dla wszystkich ktorzy beda mi zarzucac ze mam samorobke to od razu
odpowiadam ze roboty zosatly wykonane przez osoby z uprawnieniami i
wszystkie dokumenty odnosnie szczelnosci i wykonania mam jzu wystawione.
Mysle ze wyczerapalem temat, jak cos to pisz smialo zawsze pomoge.



mam pytanie czy sa na polskim rynku jakies dobre
poradniki jak "wybudowac" dom ? Poniewaz za obecne
mieszkanko dostane max 180000-200000 pln bede
sie musial zdrowo scisnac - niestety w zwiazku
z poszerzeniem rodziny nie bardzo mam wybor...

i teraz chodzi mi o ta kumulacje uzytecznych wskazowek
np. czy sa dostepne na rynku projekty z opcja rozbudowy
wzwyz (np. o kolejne pieterko) ? jak sprawdzic cala strone
prawna gruntu zeby potem sie nie okazalo ze gmina nie
chce nic podciagnac albo nie da rady odrolnic gruntu itd.
jak to finansowac ? czy najpierw sprzedac mieszkanie
czy moze wziac kredyt na budowe domu z mieszkaniem
jako hipoteka ? Jak wyglada strona podatkowa calego
przedsiewziecia ? Jaki system i  najtansze komponenty
zeby mi sie nie rozpadal po paru latach etc.

czy sa jakies serwisy internetowe lub poradniki tego typu ?


No wlasnie do takiego serwisu trafiles.

Tyle, ze aktualizacja co najmniej kilka razy w roku i oddzielny rozdzial
dla kazdej gminy w Polsce.
Jak zaczac ?
Zacznij od poczatku czyli od dzialki. To jest ktyryczna sprawa, ktora
albo zamieni Ci zycie w koszmar, albo sprawi, ze budowa bedzie rozami
uslana.
Zastanow sie gdzie chcesz mieszkac i czy Cie na to stac (rowniez w
perspektywie, bo dojazdy do pracy coraz drozsze). Moze sie okazac, ze
dzialka drozsza o 50% w perspektywie 5 lat sie zamortyzuje bo zamiast
jezdzic samochodem bedziesz mial autobus miejski spod samego domu itd itd.
Jak cos Ci sie spodoba to idz do Urzedu Gminy i dowiedz sie w Wydziale
Architektury o uzbrojenie terenu (woda,gaz), mozliwosc zabudowy (WZIZT)
itp Jak Cie wywalna za drzwi to ostrzezenie, ze na pozwolenie poczekasz
  rok, jak beda uprzejmi i wszystko wytlumacza to jest nadzieja.
Idz do ZE i zapytaj czy na tej dzialce to podlacza Ci prad i w ktorym
stuleciu.
W naturze obejrzyj sobie sasiedztwo, czy np wielka ChemFabryka za plotem
nie powstaje.
Czy teren nie jest podmokly, albo nie jest to byly staw.
Jesli nie masz dzialki, to zacznij szukac i wroc tu za pol roku , no ...
za rok, jak juz te wlasciwa znajdziesz.

BR
Igus'

PS Rada co do szukania dzialki. Wez mape okolic miejsca gdzie chcesz
mieszkac (mapa powiatu np). Wybierz sobie miejsca, ktore Cie interesuja
  jako potencjalne lokalizacje. Dla tych lokalizacji kup mape
topologiczna 1:10000 (mozna kupic w Wojewodzkim Wydziale Geodezji po 10PLN).
Sporo sie z takiej mapy dowiesz.
Ale najwazniejsza jest wizja lokalna. Na miejscu moga byc ogloszenia o
sprzedazy i juz zaoszczedziles na posrednictwie nieruchomosci.


| 1) pracuje w Berlinie w klinice uniwersyteckiej.
| 2) zajmuje sie experymentalnymi badaniami zmyslu rownowagi.
| 3) do tego celu uzywa sie (m.in) tzn elektronystagmografu, ktore to
| ustrojstwo mierzy potencjaly indukowane przez oko (dipol elektryczny).
| Ciekawe rzeczy, i jakie rezultaty?
nooo dobre. Pracuje toto ponad 10 lat i wypadku nie bylo :-))


Myślałem o pracy badawczej, bo jeżeli piszesz to experymentalne badania, to
sądziłem że
drążycie temat związany z badaniami zmysłu równowagi i np: doszliście do
ciekawych wniosków w tym
temacie.

Co to praktyki ENG sluzy do diagnozy chorob zmyslu rownowagi (m.in.) i
jest stosowane czesto w gabinetach laryngologicznych i
neurologicznych.


A to wychodzi że prowadzicie w zasadzie leczenie albo prawie.

Jak chcesz cos wiecej na ten temat to pisz na adres
prywatny i w miere dokladnie co chesz, nasza strona www jeszcze nie
gotowa ;-))


No aż tak bardzo mnie to nie interesuję, ale dziękuję za zaproszenie. Doba ma
tylko 24h
i wszystkich srok się za ogon nie złapie. Ale temat ciekawy.

1) zasilanie. Faktycznie mozna uzyc baterii, ale sprawa skomplikowana
(chodzi o obsluge, urzadzenie musi byc odporne na lekarzy i sredni
personel medyczny, a ci to potrafia wlozyc wtyczke bananowa do gniazda
BNC (prawda!!)).


Takkk skąś to znam, pracuję w Urzędzie miejskim jako informatyk i dużo mógłbym
opowiadać
na temat użytkowników.

2) izolacja. NAsze ustrojstwo jest dosc stare (=prawie na calej
linii analogowe). Miedzy elektrodami i "reszta swiata" mamy
wzmacniacze izolacyjne firmy Analog Devices (hybrydy). Maja ta zalete,
ze a) zapewniaja izolacje j.w. b) sa zasilane tylko ze strony "swiata"
i c) maja mozliwosc ciagniecia jakichs 5mA po stronie pierwotnej.


Dobre są, nie wiedziałem że po pierwotnej mają taką wydajność, a jaki to typ
jaki sprzęg mają w środku.

3) obecnie robilbym to tak, ze calosc miedzymordzia elektrodowego
bylyby analogowa, nastepnie puszczona przez AD no i dalej albo
swiatlowodem (zasilanie tez mozna zrobic swiatlem, sa kosci do tego)
albo przez normalny sprzeg i do pc-ta czy innego kontrolerka z
filtrami etc.


Wiadomo, inna technika , a przy tak małych prędkościach to i LPT wystarczy do
czytania
z przetwornika, a później to tylko kwestia programu.
Janusz K.



Aż 11 pociągów nie odjedzie planowo we wtorek rano z krakowskiego Dworca
Głównego. W ramach protestu kolejarze zablokują stację między g. 8.00 a
9.00. Strajk odbędzie się także w Szczecinie, Poznaniu i Lublinie.

- Nie będzie komunikacji zastępczej ani możliwości jazdy innymi trasami -
zastrzega Katarzyna Dzierżak z Zakładu Przewozów Regionalnych PKP.

Strajk odbędzie się w czterech miastach w Polsce - Szczecinie, Poznaniu,
Lublinie i Krakowie. Kolejowe związki zawodowe protestują przeciwko
odwoływaniu pociągów, zwolnieniom kolejarzy z pracy oraz regionalizacji i
tworzeniu klejowych spółek samorządowych, które - według związkowców - nie
będą dysponowały wystarczającym budżetem dla utrzymania istniejącego status
quo. Domagają się dofinansowania z budżetu państwa do kolejowych przewozów
regionalnych i wojewódzkich na 2005 r. w wysokości nie mniejszej niż 550 mln
zł, realizacji zawartych porozumień i opracowania przez rząd nowego programu
naprawy kolei.

- O g. 7.30 urządzamy pikietę na trzecim peronie, a po godzinie dziewiątej
idziemy pod urząd wojewódzki wręczyć marszałkowi i przewodniczącemu sejmiku
wojewódzkiego nasze postulaty - zapowiada Krzysztof Knapik, przewodniczący
zarządu Związków Zawodowych Kolejarzy w Krakowie.

Chcą od samorządu wojewódzkiego 39 mln zł na funkcjonowanie małopolskiej
kolei, opracowania regionalnej polityki transportowej preferującej transport
kolejowy oraz rozwiązań organizacyjnych prowadzącej do ograniczenia
komunikacji kołowej w rejonie dużych aglomeracji miejskich.

W przypadku braku realizacji postulatów kolejowi związkowcy zapowiadają
bardziej radykalne formy protestu, z bezterminowym wstrzymaniem ruchu na
kilku węzłach kolejowych w województwie.



Aż 11 pociągów nie odjedzie planowo we wtorek rano z krakowskiego Dworca
Głównego. W ramach protestu kolejarze zablokują stację między g. 8.00 a
9.00. Strajk odbędzie się także w Szczecinie, Poznaniu i Lublinie.

- Nie będzie komunikacji zastępczej ani możliwości jazdy innymi trasami -
zastrzega Katarzyna Dzierżak z Zakładu Przewozów Regionalnych PKP.

Strajk odbędzie się w czterech miastach w Polsce - Szczecinie, Poznaniu,
Lublinie i Krakowie. Kolejowe związki zawodowe protestują przeciwko
odwoływaniu pociągów, zwolnieniom kolejarzy z pracy oraz regionalizacji i
tworzeniu klejowych spółek samorządowych, które - według związkowców - nie
będą dysponowały wystarczającym budżetem dla utrzymania istniejącego status
quo. Domagają się dofinansowania z budżetu państwa do kolejowych przewozów
regionalnych i wojewódzkich na 2005 r. w wysokości nie mniejszej niż 550 mln
zł, realizacji zawartych porozumień i opracowania przez rząd nowego programu
naprawy kolei.

- O g. 7.30 urządzamy pikietę na trzecim peronie, a po godzinie dziewiątej
idziemy pod urząd wojewódzki wręczyć marszałkowi i przewodniczącemu sejmiku
wojewódzkiego nasze postulaty - zapowiada Krzysztof Knapik, przewodniczący
zarządu Związków Zawodowych Kolejarzy w Krakowie.

Chcą od samorządu wojewódzkiego 39 mln zł na funkcjonowanie małopolskiej
kolei, opracowania regionalnej polityki transportowej preferującej transport
kolejowy oraz rozwiązań organizacyjnych prowadzącej do ograniczenia
komunikacji kołowej w rejonie dużych aglomeracji miejskich.

W przypadku braku realizacji postulatów kolejowi związkowcy zapowiadają
bardziej radykalne formy protestu, z bezterminowym wstrzymaniem ruchu na
kilku węzłach kolejowych w województwie.


nie rozumiem godziny strajku w kronice powiedzieli ze chce byc jak najmniej
uciazliwi dla klientow a organizuje strajk w godzinach porannego szczytu i
godzinach swiatecznych powrotow do domow . mozn bylo przeciez okolo poludnia
tyez na pewno byliby zauwazeni

nie rozumiem tez co ma oznaczać postulat ograniczenia

komunikacji kołowej w rejonie dużych aglomeracji miejskich czyli co zamkniecie


dla ruchu okolic krakowa???

generalmnie rozumiem frustracje kolejarzy ale dopóki rozklad nie bedzie ułozny
rozsadniej to paasazorowie beda uciekać z pkp

acha i jeszcze jedno mam nadziej ze przez tan strajk pkp nie sraci zbyt wielu
klientow bo klient raz stracony jest starcony na dlugo jeśli ne na zawsze

pozdrawiam

zawsze ten sam Trampek


- Poznan
+ piekny dojazd
+ spore miasto - wiekszy rynek pracy
+ nie ma sie co oszukiwac - kocham to miasto
+ lepsze warunki rekrutacji
+ wydaje mi sie, ze PP ma wieksza renome niz PR.
- bardziej techniczne podejscie (rozdzial specjalizacji na tr. szynowy
i drogowy)
- Radom

+ ZTCW szkoła tradycyjnie ksztalcaca w temacie "Transport"
+ podejscie bardziej do "organizacji" transportu niz techniki
(rozdzial specjalizacji na tr. miejski i kolejowy)
+ uadniejsze www :)
- dojazd (via WaWa)
- miasto latajacych nozy, toporkow i wybijanych siekierami szyb
przednich w busach.
- brak tramwaji
- gorsze warunki rekrutacji

Obydwie uczelnie ksztalca okolo 18000 studentow.

Czy ktos byl, jest lub zamierza byc studentem ktorejs z wymienionyych
Politechnik? Jak w zasadzie wyglada sprawa praktyk?


ja studiuje na AE w poznaniu transport i logistyke -w zasadzie te durnie ucza
tylko logistyki ale mi sie udalo pisac magisterke o transporcie zbiorowym - tak
wiec zebralem juz troche literatury i musze powiedziec, ze najmniej mam z
politechniki poznanskiej i mojej uczelni-choc jest pare fajnych pozycji - ale
najlepsze prace z dziedziny transportu ma Radom, Politechnika Slaska(chyba
gliwice), czy tez politechnika z szczecina i uniwerek/polbuda? w gdansku
co do praktyk to w poznaniu mimo ze sa oddzialy wszystkich spolek PKP sa takie

podanie do wasiakowej (szef spolki przewozy reginalne w wawie)!!!
a poza tym w poznaniu ludzie z urzedu wojewodzkiego odpowiedzialni za transport
zbiorowy nie sa zbyt tym przejeci - wystarczy przyklad obecnego rozkladu jazdy
i skomunikowan czy szynobusow/trampera ktore maja jezdzic do wagrowca czy
wolsztyna - nikt z tych durni nie jechal chyba pociagiem z poznania w tych
kierunkach - przeciez zeby zapewnic miejsca siedzace przynajmniej do grodziska
czy samego wagrowca trzeba by bylo laczyc z 5 czy 6 takich szynobusow by
wszyscy chetni sie zmiescili
jednak jedno musze przyznac - sam poznan rzeczywiscie ma niezly system
komunikacji miejskiej

masz bardzo ciezki orzech do zgryzienia - w kazdym badz razie nie polecam mojej
specjalnosci na AE poznan
a z radomia to mam bardzo fajnych znajomych :)


http://www.poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/430751.html

Koleją przez Poznań

Poniedziałek, 20 grudnia 2004r.

Poznański dworzec główny nie będzie stacją doczołową. Pociągi będą przez
niego przejeżdżać tak, jak dotychczas, ale ma ich być więcej. Zwiększy się
liczba połączeń regionalnych i podmiejskich.

Tadeusz Pełeszuk, dyrektor Wydzału Urbanistyki i Architektury poznańskiego
Urzędu Miasta jest autorem koncepcji innego niż do tej pory przebiegu przez
centrum Poznania torów klejowych. Znikłyby one z Dziury Toruńskiej, do
dworca głównego dojeżdżałoby się tylko z południa. Propozycja ta spotkała
się z szerokim odzewem, także krytyką. Autor już jej nie broni, o czym
przekonali się uczestnicy Poznańskiego Forum Transportowego.
Nie znaczy to jednak, że wszystko pozostanie bez zmian. Podczas forum
przedstawiciele Polskich Kolei Państwowych informowali o własnych planach.
Pracują oni obecnie nad dużym projektem - przebudową całego poznańskiego
węzła kolejowego, dostosowaniem go do obsługi szybkiego pociągu relacji
międzynarodowej Paryż - Moskwa. Otrzymają na to zadanie 50 milionów euro od
Unii Europejskiej, co ma stanowić połowę potrzebnych pieniędzy na tę
inwestycję.
Prace przygotowawcze do kolejowych inwestycji ruszyły. Równocześnie trwają
dyskusje nad nowym sposobem zagospodarowania i wykorzystania śródmieścia w
ramach ,,Planu Rozwoju Poznana do roku 2015". Kolejarze deklarowali zamiar
współpracowania z samorządem. I kolejowe, i samorządowe plany zakładają
integrację transportu kolejowego z komunikacją miejską. Plany przebudowy
poznańskiego węzła Polskich Kolei Państwowych trzeba zmodyfikować.

- Gdy zmieni się system sterowania pociągami, zwiększy się przepustowość
poznańskiego węzła - mówi dr Andrzej Krych, uczestnik spotkania. - Pojawią
się wtedy możliwości obsługi większej liczby pociągów. Znikną obecne
ograniczenia, zwiększy się liczba połączeń lokalnych.

JOD - Gazeta Poznańska


Nowości Toruńskie

Pierwsze kolejki do kolei jutra
Marek Nienartowicz, Poniedziałek, 27 Lutego 2006

Zatłoczony szynobus i wielu pasażerów, którzy nie weszli do pojazdu - tak
wyglądała sobotnia prezentacja pomysłu z szybką koleją miejską w Toruniu.

Szybka kolej miejska ma być częścią połączenia BiT City między Toruniem a
Bydgoszczą.
- Uznaliśmy, że pomysł trzeba też zaprezentować w praktyce - uznał Bernard
Kwiatkowski, dyrektor Wydziału Inwestycji Strategicznych toruńskiego Urzędu
Miasta. - Podobny układ komunikacyjny istnieje w irlandzkim Dublinie. My też
mamy szansę. Pomysł zyskał w Warszawie pochlebne opinie. W najbliższym
czasie zlecimy przygotowanie całej dokumentacji. Jego realność powinno już
pokazać studium wykonalności.
Koszt stworzenie szybkiej kolei miejskiej z m.in. dobudową drugiego toru na
wielu odcinkach, budową kilku wiaduktów i przystanków jest wstępnie
obliczany na ponad 600 milionów złotych. Inwestycja zostałaby sfinansowana z
funduszy unijnych.
W ramach sobotniej prezentacji szynobus przez osiem godzin wykonał 12
półgodzinnych kursów między stacjami Toruń Kluczyki i Toruń Północny - po
sześć w każdą stronę. Pasażerowie byli wożeni za darmo.
Zainteresowanie prezentacją było ogromne. Na każdej ze stacji, na której
szynobus się zatrzymywał, a więc również na stacjach: Toruń Główny, Toruń
Miasto i Toruń Wschodni na peronie czekał tłum pasażerów. Ich reakcje były
różne.
- Według mnie to nietrafiony pomysł - stwierdził Antoni Kowalewski. - Ludzie
przyszli z ciekawości i dlatego, że przejazdy były za darmo. Miasto powinno
przede wszystkim inwestować w sieć tramwajową.
- Pomysł z szybką koleją miejską jest dobry - uznała Ewa Zarzycka. - To
szansa, by północne rejony Torunia były lepiej połączone z resztą miasta.
- Widać, że jest społeczne zapotrzebowanie - ocenił z kolei Zbigniew
Wróblewski, dyrektor toruńskiego zakładu Polskich Linii Kolejowych. - Czas
prezentacji już się jednak skończył. Trzeba się zabrać do ciężkiej pracy,
jeśli pomysł ma zostać zrealizowany.


Z dzisiejszej Łódzkiej GW:

http://www1.gazeta.pl/lodz/1,35136,1053191.html

A tu treść:

Seminarium odbyło się wczoraj w Urzędzie Miasta Łodzi. Referenci mówili m.in.
o koniecznosci modernizacji linii kolejowej na trasie Łódź-Warszawa.

Wczorajsze seminarium "Szybkie połączenie kolejowe Łódź - Warszawa" otworzył
Krzysztof Jagiełło, prezydent Łodzi. - Łódź jest ośrodkiem akademickim,
istnieje tu 88 tysięcy firm, ale bezrobocie wynosi 18,6 procent - mówił. -
Dla rozwoju miasta konieczny jest impuls z zewnątrz. Zachętą dla inwestorów
będzie projekt integracji Łodzi i Warszawy. Dzięki niemu powstanie
megametropolia, która może stać się najsilniejszym regionem gospodarczym Unii
Europejskiej w tej części Europy.

Prezydent mówił też o Portalu Łódzkim, czyli korytarzu łączącym oba miasta,
zaczynającym się na Dworcu Fabrycznym, a kończącym w Warszawie Centralnej. -
Realizacja portalu jest możliwa, a nawet całkiem realna. Przewidujemy, że 70
proc. kosztów pokryje UE - Jagiełło tryskał optymizmem. - Szybka kolej z
odnogą na Okęcie może być lekiem na sytuację społeczną i gospodarczą Łodzi.

W poprawę sytuacji miasta wierzy też Jan Friedberg, niezależny konsultant. -
Dzięki skróceniu czasu przejazdu między miastami poszerzy się dostęp do pracy
i rozrywki - referował.

- Ograniczenie czasu przejazdu pociągu "Łodzianin" do 83,5 minut kosztowałoby
179 mln zł. Do poniżej 75 minut około 693 mln - orzekł Tadeusz Augustowski,
prezes zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe. Ale na zakończenie dodał: - Jestem
przekonany, że będziemy mogli zrealizować pomysł. Technologii i kadr nie
możemy się wstydzić, a Unia Europejska obiecała na ten cel 175 mln euro, przy
czym do 2005 r. mamy dostać połowę kwoty.

Referenci mówili m.in. o poprawie warunków podróży pociągiem pomiędzy dwoma
największymi miastami Polski oraz o modernizacji torów. W spotkaniu wzięli
udział przedstawiciele władz obu miast, województw i samorządów, PKP i
stowarzyszeń naukowo-technicznych. Specjalnymi gośćmi byli: Janusz Kućmin,
przedstawiciel firmy Bombardier, produkującej m.in. tabor pociągowy i Iza
Bogus, przewodnicząca Stowarzyszenia "Pociąg do Warszawy", założonego przez
łodzian jeżdżących pociągami do stolicy i walczącego o lepszy czas
przejazdu. - Łódź już zainwestowała w nowoczesną komunikację miejską. Teraz
kolej na... kolej - zachęcał Kućmin.

Organizatorem seminarium w Urzędzie Miasta Łodzi był głównie łódzki oddział
Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji (SITK.



| racja, ale przecie jadąc z drugiego końca Polski nie będę kupował
| 17 biletów mając jeszcze toboły - dlatego WKD i SKM  MUSI honorować
| bilety na pociąg osobowy PR lub wyższy
| a wewnątrz sieci to sobie mogą sprzedawać nawet bilety na kolory
| siedzeń ;)

Widzisz, SKM i WKD pelnia role komunikacji miejskiej, jeszcze kilkanascie lat
temu, moglbym je porownac do kolei dojazdowych ale w takim ksztalcie jak kiedys
to juz ich nie ma:( aby SKM i WKD honorowaly bilety PR lub IC musialyby byc
polaczone systemem rozliczen... zreszta w SKM bardzo ciezko by bylo
wyegzekwowac od PRki oplate za przewoz ludka... zauwaz, ze organizatorem i
glownym zamawiajacym przewozow regionalnych sa urzedy marszalkowskie, a
przewozow aglomeracyjnych tylko zainteresowane gminy/powiaty... jezeli wszystko
byloby ujete u jednego organizatora wtedy mozemy o tym pomyslec... dla mnie


to nie zwalnia nikogo od myślenia - jak busiarze się mogą dogadać -
to oni też. A sprawa rozliczeń prosta - koszt biletu nawet przeliczyć
wg odległości i współczynników - to 1'08" pomyśleć

osobiscie lepsza alternatywa by bylo podpisanie umowy, na mocy ktorej
korzystajac z biletu turystycznego moznaby jezdzic SKM, WKD, tramwajami i
autobusami w calym kraju (tak jak na SWT w Niemczech)... ale do tego musialby w
naszym kraju jakis optymalny system rozliczen (oczywiscie na hurra polowa
dygnitarzy krzyknie ze sie nie da - a reszta bedzie miala kompletnie rozne
zdania)... Popatrz na to z tej strony - gdyby SKM i WKD nie nalezaly nigdy do
PKP, tez bysmy walczyli o wspolne bilety??? I zapytam sie na zakonczenie - czy


a dlaczego nie ? w cywilizowanych krajach kupisz 1 bilet na tramwaj +
pociąg + ichni PKS + coś tam jeszcze

jadac z Bydgoszczy do Lublina, tez bedziesz sie domagal honorowania biletu PR w
komunikacji miejskiej???


lekka przesada - ale wszystkie pociągi PKP powinny mieć 1 bilet, który
jeśli dany ZPR dogadał się z jakimś MPK to powinien byc też ważny w
jakimś tramwaju jak wysiąde z kibla i jadę na osiedle

kiedyś kupowałem bilet Kielce - Milanówek  czy Kielce - Wejherowo
Śmiechowo i jechałem jak człowiek... a teraz ????

PKP jak ma wozić ludzi to ma być dla pasażera . a wygoda = więcej
pasażerów = mniejsze straty a może i jakiś zysk.

pozdrawiam
[burza - pogoda, ktora zawsze motywuje do pracy, szczegolnie w lato:]


burza mi upaliła kompa ;) zmotywowała do ...

pozdrowionka !
&y